Reklama

Rybaki. Wypadek na K20 - kierowca zakleszczony w aucie

Do groźnego wypadku doszło na drodze krajowej nr 20 na wysokości miejscowości Rybaki. Samochód ciężarowy zderzył się tam z osobówką, po czym uderzył w skarpę. Siedzący za kierownicą auta mężczyzna został zakleszczony w kabinie. Po akcji ratowniczej, która trwała niemal dwie godziny, został przetransportowany helikopterem do szpitala w Gdańsku.

Jak potwierdza rzecznik prasowy kartuskiej komendy, Jarosława Krefta, do wypadku przyczynił się 71- letni obywatel Niemiec, który podróżował samochodem osobowym marki ford.

Oba samochody przemieszczały się od Kościerzyny. Kierujący fordem skręcił w lewo w polną drogę. Najprawdopodobniej zorientował się, że skręcił nie w tę drogę, którą zamierzał, więc postanowił zawrócić, wyjeżdżając z powrotem na "krajówkę". W tym momencie od Kościerzyny jechał kierujący ciężarówką, który chcąc uniknąć zderzenia, zjechał na przeciwny pas ruchu. Niestety naczepa samochodu zahaczyła o forda, a ciężarówka wjechała do rowu.

Na skutek zderzenia ranny został kierujący samochodem ciężarowym. Akcja wydostania zakleszczonego mężczyzny z kabiny trwała niemal dwie godziny. Na szczęście poszkodowany nie odniósł poważniejszych obrażeń, ale został przetransportowany helikopterem do szpitala w Gdańsku.

Przez trzy godziny krajowa "20" była zablokowana. Objazdy prowadzono przez Nową Karczmę oraz Ostrzyce.

W akcji ratowniczej wzięły udział JRG Kartuzy, OSP Szymbark, ratownicy medyczni oraz pogotowie lotnicze.

BG, NB, AL
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kaszubista - niezalogowany 2013-06-13 13:53:38

    Jak ma nie być długo korku jak kierowca osobówki /niemiec-polski/ zwala winę na kierowcę ciężarówki..!!! Policja i prokuratura muszą wtedy poświęcić więcej czasu na zebranie śladów, dowodów oględzin miejsca i pełnej dokumentacji. Policja nie jest od wyciągania aut z rowów, ma stać i pilnować miejsca wypadku przed wycieczkami i zwiedzaniem tego miejsca przez wszystkich tam stojących gapiów co zadeptują ślady i utrudniają akcję kręcąc się pod nogami...!!! Do wyciągnięcia aut były zresztą dwa największe holowniki na Kaszubach i poradziły sobie bez pomocy gapiów. A największą głupotą wykazali się niektórzy kierowcy którzy celowo na CB wprowadzali w błąd innych kolegów kierowców.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    littleone - niezalogowany 2013-06-13 08:34:12

    Jestem tego samego zdania, co na tym szkoleniu co afera była... WALIĆ PO OSOBÓWKACH, w takich sytuacjach. Jeździć nie umieją... nie liczą się z innymi na drodze, zawracać w takim miejscu !!! Jak miał koleś zatrzymać ciężarówkę z piaskiem / gruzem / żwirem, przecież praw fizyki nie da się nagiąć... Zabrać prawo jazdy. Ma nauczkę, kto pokryje straty przewoźnika? Ręce opadają...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    mydy86 - niezalogowany 2013-06-12 21:56:16

    a tak apropo, to Panowie strażacy zarabiają chodząc dookoła miejsca wypadku z miotłami i łopatami i opierają sie o barierki...Panowie milicjanci stoją z założonymi rękoma i także obserwują działania wyciągania ciężarówki z rowu a ludzie stoją 4 godziny w korku i nikt ze służb nie raczy poinformowac i pokierowac na objazdy!ŻAL!!!sam slyszalem skargi bo też w tym korku stałem.wyrazy współczucia dla kierowców...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości