Reklama

Remont drogi nr 221 Kościerzyna-Nowa Karczma, czyli gra w „ciuciu-babkę”

Czy remont drogi wojewódzkiej nr 221 na trasie Kościerzyna-Nowa Karczma dojdzie ostatecznie do skutku? Część osób najbardziej zainteresowanych tą inwestycją jest coraz bardziej zaniepokojonych obrotem sprawy. Oficjalnie Zarząd Dróg Wojewódzkich w Gdańsku i Wojewódzki Konserwator Zabytków doszli do porozumienia w sprawie remontu, ale efektów zawartego kompromisu nie widać. A cała sprawa przypomina bardziej grę w „ciuciu-babkę”, a nie poważne działania w tak ważnej z punktu widzenia społecznego sprawie.

O generalnym remoncie drogi wojewódzkiej nr 221 na trasie Kościerzyna-Nowa Karczma mówi się od wielu lat, ale problemem były pieniądze, a właściwie ich brak.

Gehenna kierowców i apele samorządów

O tym, jak wygląda ten odcinek, doskonale wiedzą kierowcy, którzy codziennie go pokonują. Warto w tym miejscu też wspomnieć, że odkąd oddano do użytku kościerską obwodnicę, ruch drogą wojewódzką zdecydowanie się zwiększył.

- Tę trasę pokonuję od kilkunastu lat. Przed uruchomieniem obwodnicy ruch był bardzo mały. Wszystko zmieniło się po roku 2017, gdy oddano do użytku obwodnicę. Z roku na rok liczba pojazdów na drodze 221 jest coraz większa. Efekty widać po stanie nawierzchni. Tej zimy wystarczyło tylko trochę śniegu i lekkie przymrozki i już widać spore ubytki w nawierzchni – mówi pan Tomasz, mieszkaniec gminy Kościerzyna.

Reklama

O wadze tego problemu doskonale wiedzą lokalni samorządowcy, którzy wielokrotnie, szczególnie każdej wiosny, pisali apele w sprawie poprawy bezpieczeństwa na tym odcinku. Trzeba też wspomnieć o licznych wypadkach i kolizjach, które mają miejsce na tej trasie, szczególnie na skrzyżowaniu w Małym Klinczu.

Konserwator zabytków jest tu panem i basta!

Gdy wreszcie wszystko zaczęło zmierzać w dobrym kierunku, a Zarząd Dróg Wojewódzkich kończył opracowywanie dokumentacji projektowej, do tematu w połowie 2022 roku włączył się Wojewódzki Konserwator Zabytków, który całkowicie pokrzyżował plany inwestycyjne ZDW w Gdańsku.

Reklama

Igor Strzok, który pełni wspomnianą funkcję, wszczął procedurę dotyczącą wpisania alei lipowej znajdującej się przy drodze, do rejestru zabytków. Gdy przedstawiciele ZDW w Gdańsku dowiedzieli się o takiej decyzji, nie owijali w bawełnę mówiąc, że zablokuje ona całkowicie to przedsięwzięcie. Szef tej instytucji, Grzegorz Stachowiak dodał też, że także bieżące remonty nawierzchni mogą stanąć pod dużym znakiem zapytania.

Inaczej sprawę widział Igor Strzok, zarzucając przedstawicielom ZDW w Gdańsku schematyczne myślenie.

Reklama
- Decyzji o wpisaniu alei do rejestru zabytków nie należy interpretować w ten sposób, że nie można w tym rejonie przeprowadzić remontu. Takie drogi można poszerzać pod warunkiem, że poszerzenie pasa drogowego nie zagrozi drzewom. Jeżeli buduje się drogi rowerowe, czy chodniki, to można je zrobić po drugiej stronie, co wymaga tylko innego myślenia niż schematyczne – stwierdził Wojewódzki Konserwator Zabytków.

Efektem takiego stanowiska były liczne apele samorządowców, a także mieszkańców. Także przedstawiciele ZDW w Gdańsku nie zamierzali zrezygnować z dalszych rozmów z konserwatorem.

Reklama

Kompromis dał nadzieję na to, że inwestycja dojdzie do skutku

W listopadzie minionego roku pojawiła się nadzieja na to, że inwestycja będzie jednak realizowana, ponieważ obie strony doszły do kompromisu.

W trakcie spotkania w terenie pracowników merytorycznych okazało się, że to co początkowo wydawało się być cennym obszarem, pod względem zdrowotności i żywotności drzewostanu, wcale takie nie jest. Ustalono, że do rejestru zabytków zostanie wpisany około 300 metrowy odcinek drzew w okolicach Lubania. Ochronie miał też podlegać budynek znajdujący się w tej okolicy.

Reklama

W efekcie zawartego kompromisu, Wojewódzki Konserwator Zabytków, w ciągu 2-3 tygodni miał wydać decyzję, w której szeroki obszar ochrony, ograniczy się do wymienionego wcześniej miejsca. To miał być wstęp do uzyskania przez ZDW w Gdańsku pozwolenia na budowę.

Gra w „ciuciu-babkę”

Od tego czasu minęły dwa miesiące, więc postanowiliśmy sprawdzić na jakim etapie jest sprawa. Informacje, które uzyskaliśmy, niestety nie napawają optymizmem. Nie widać go również wśród samorządowców.

- Jestem w stałym kontakcie z dyrektorem Grzegorzem Stachowiakiem. Z uzyskanych informacji wynika, że sytuacja, niestety, nadal jest niepewna, ponieważ nie ma żadnych działań ze strony Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków i to jest poważny problem. Rozmawiałem również z panem Piotrem Karczewskim, który jest radnym Sejmiku i społecznym doradcą prezydenta na temat interwencji w tej sprawie. Na chwilę obecną mogę powiedzieć jedynie, że jesteśmy bardzo zaniepokojeni obrotem sprawy – stwierdza Grzegorz Piechowski, wójt gminy Kościerzyna.

Reklama
Grzegorz PiechowskiGrzegorz Piechowski

Słowa wójta gminy Kościerzyna potwierdził nam Grzegorz Stachowiak, którego zapytaliśmy na jakim etapie jest sprawa.

- Mogę powiedzieć, że na żadnym. Zgodnie z ustaleniami, które miały miejsce pod koniec minionego roku, przekazaliśmy Wojewódzkiemu Konserwatorowi Zabytków komplet materiałów, także graficznych. W czasie wspomnianego spotkania otrzymaliśmy ustną deklarację, że po ich dostarczeniu, sprawa zostanie załatwiona w ciągu 2-3 tygodni. Minęły już dwa miesiące i nic w tej sprawie nie posunęło się do przodu. Ostatnim ruchem z naszej strony, jaki mogliśmy zrobić, było wystąpienie do WKZ o opinię w ramach ZRID (to skrót określenia – zezwolenie na realizację inwestycji drogowej-przyp. red.). Być może ona przypomni drugiej stronie o wcześniejszych ustaleniach – powiedział nam Grzegorz Stachowiak.

Reklama
Grzegorz StachowiakGrzegorz Stachowiak

Chcieliśmy również usłyszeć opinię Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków na temat zaistniałej sytuacji, ale jak się okazało, zdobycie takich informacji nie jest rzeczą łatwą. W sekretariacie usłyszeliśmy jedynie, że Igor Strzok jest w delegacji. Odesłano nas do jednego z inspektorów.

- W tej sprawie mogę powiedzieć tyle, że zawarliśmy kompromis, który zadawala obie strony. Polega on na tym, że do rejestru zostanie wpisany szpaler drzew na odcinku około 300 metrów wraz z dawnym budynkiem poboru myta. Natomiast na jakim etapie jest ta sprawa, to musi pan zadzwonić do innego wydziału – powiedział nam Michał Mroczkowski z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Gdańsku.

Reklama

Tak też zrobiliśmy. Skontaktowaliśmy się z Wydziałem ds. Zabytków Ruchomych, Dokumentacji, Rejestru i Ewidencji Zabytków. Usłyszeliśmy, że kierownik wydziału Magdalena Kosińska-Gałęzowska nie jest obecna w pracy. Przekierowano nas do Marcina Gołembiowskiego z tego samego wydziału.

- Pytania proszę kierować do pani kierownik, ale jej nie ma w pracy. Jeśli chodzi o tę sprawę, to trwa postępowanie w zakresie ustalonym z inwestorem na odcinku wskazanym w planie i miejscu – powiedział krótko Marcin Gołembiowski.

Reklama

Na pytanie, jak długo trwa tego rodzaju postępowanie, nie usłyszeliśmy odpowiedzi.

Dodajmy na koniec, że Urząd Marszałkowski w Gdańsku ogłosił właśnie wstępny harmonogram naboru wniosków o dofinansowanie na 2023 rok w ramach programu regionalnego Fundusze Europejskie dla Pomorza 2021-27. Na liście znalazła się rozbudowa drogi wojewódzkiej nr 221 (II kwartał).

Do tematu wrócimy.

 

Czy Twoim zdaniem, remont drogi 221 dojdzie do skutku?

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości