Radni i wójt gminy Kościerzyna będą zarabiać zdecydowanie więcej

Ponad 18 tys. zł brutto będzie zarabiał Grzegorz Piechowski, wójt gminy Kościerzyna. Jego pensja wzrośnie o prawie 80 procent, a jej wysokość ustalili radni gminni. Ci ostatni, podwyższyli również sobie uposażenie za pracę samorządową. Ich diety poszybowały w górę. I to zdecydowanie.

Kwestie finansowe były jednym z dominujących tematów poruszanych w czasie ostatniej sesji Rady Gminy Kościerzyna. Radni debatowali bowiem o wysokości ich diet, a także o ustaleniu wynagrodzenia dla wójta Grzegorza Piechowskiego. Przypomnijmy, że wszystkie samorządy w naszym kraju zajmowały się albo będą się zajmować tymi kwestiami, co jest spowodowane zmianą przepisów prawa. W pierwszej kolejności radni zajęli się ustaleniem diet dla nich samych. Przypomnijmy, że do tej pory, w zależności od pełnionych funkcji, ich wysokość była zróżnicowana. Przewodniczący Rady Gminy otrzymywał 1342 zł, wiceprzewodniczący – 1073, radny pracujący w 1 komisji – 805, radny pracujący w 2 komisjach – 939, przewodniczący komisji (jeżeli radny jest w 1 komisji) – 993, a przewodniczący komisji (jeżeli radny jest w 2 komisjach) – 1127 zł. Dodajmy, że takie stawki obowiązywały od 2006 roku i od tego momentu nie były zmieniane.

Zanim radni przyznali sobie wyższe diety, odbyła się dyskusja. Swoje uwagi w tej kwestii zgłosił radny Marian Seyda.

- To jest temat niezwykle drażliwy i borykają się z nim wszystkie samorządy w Polsce. Ma to związek z ustawą dającą możliwość regulowania wynagrodzeń, co oczywiście nie musi się sprowadzać do podwyżek. Będę głosować przeciw, bo sytuacja w kraju nie jest lekka. Być może powinniśmy diety podwyższać o wskaźnik inflacji, ale w tym przypadku jest musztarda po obiedzie, bo nowe propozycje zostały przegłosowane na posiedzeniu komisji. Ponadto, wielokrotnie sygnalizowałem problem diet dla sołtysów, którzy w ostatnim czasie dostali podwyżkę w kwocie 50 zł. W moim przekonaniu rola i praca szeregowego radnego nijak się ma do tego, co na co dzień robi sołtys. Ponadto chciałbym też zwrócić uwagę na urzędników, bo przecież z ich strony również padały sygnały związane z wynagrodzeniem, a nie wiem jak ta kwestia ostatecznie została załatwiona – stwierdził radny Seyda.

Momentami debata na temat diet ocierała się o kuriozalne stwierdzenia, i można było odnieść wrażenie, że niektórzy radni nie mają bladego pojęcia na temat procedury ustalania diet dla nich samych.

- Kolejna uchwała będzie dotyczyć ustalenia wynagrodzenia dla wójta. I super, że my jako radni ustalamy dietę dla wójta. Teraz jednak stawiamy się w dość niezręcznej sytuacji, bo musimy dyskutować o czymś, co dotyczy nas samych. Chciałbym zapytać jaki będzie skutek nie podjęcia tej uchwały? Czy możemy jej nie podjąć? – pytał radny Marcin Żurek.

Ze strony radnego Żurka padło też pytanie, czy obowiązek ustalenia diety może być scedowany na wójta, starostę lub Radę Powiatu. Wójt Grzegorz Piechowski wyjaśnił radnemu, że jest to niemożliwe, a takie kompetencje ma tylko i wyłącznie Rada Gminy. Odpowiadając z kolei radnemu Seydzie zapowiedział, że w najbliższym czasie zostanie zorganizowane spotkanie z sołtysami, by poruszyć problem ich diet.

Grzegorz Piechowski poinformował również, że urzędnicy otrzymali podwyżkę. Jednak wójt w tej materii nie był dostatecznie precyzyjny, bo zapomniał powiedzieć, że wyniosła ona, według naszych informacji, od 100 do 250 zł, które zostały doliczone do wynagrodzenia zasadniczego. Pod względem procentowym, był to wzrost zdecydowanie niższy, aniżeli w przypadku planowanej podwyżki diety dla radnych, a także samego wynagrodzenia dla wójta. Poza tym, nieoficjalnie wiemy, że nie wszyscy urzędnicy otrzymali wspomnianą przez wójta podwyżkę. Grzegorz Piechowski, jednocześnie zapowiedział, że urzędnicy, prawdopodobnie otrzymają kolejną, w tym lub przyszłym roku, czego dowodem ma być. min. regulamin płac. 

W czasie dyskusji nad wysokością diety, radna Danuta Szczepańska stwierdziła, że być może zachęci ona i przyciągnie młodych ludzi do pracy na rzecz lokalnego samorządu. Z kolei radny Andrzej Miszczak zwrócił uwagę, że dieta jest ekwiwalentem za poświęcony czas, oczywiście przy założeniu, że osoba pełniąca funkcję radnego poważnie wywiązuje się ze swoich obowiązków. Ostatecznie, za podwyższeniem diet głosowało 12 radnych, 1 był przeciw, a 2 wstrzymało się od głosowania. W efekcie, radni gminy Kościerzyny będą otrzymywać dietę w następujących kwotach – przewodniczący Rady Gminy Kościerzyna – 2147 zł, wiceprzewodniczący RG – 1803 zł, radny pracujący w jednej komisji – 1288 zł, radny pracujący w 2 komisjach – 1503, przewodniczący komisji (jeżeli jako radny jest w 1 komisji) – 1589 zł, przewodniczący komisji (jeżeli radny jest w 2 komisjach) – 1803 zł. Trzeba wspomnieć, że są to kwoty nieopodatkowane, co oznacza, że zaprezentowane wyżej sumy zasilać będą konta radnych.

W kolejnej części sesji radni zajęli się pensją wójta. Zanim zaczęła się dyskusja, Grzegorz Piechowski zaapelował, by zaproponowane wynagrodzenie zasadnicze w kwocie 9500 zł ( cała pensja wójta składa się z wynagrodzenia zasadniczego oraz dodatków – funkcyjnego, specjalnego i stażowego – przyp. red.)  obniżyć do 9000 zł.

- To wynagrodzenie jest wystarczające i godne, a temat jest bardzo trudny. Gdyby nie doszło do obniżki wynagrodzenia o 20 procent w 2018 roku, dzisiaj pewnie byśmy o tej kwestii nie dyskutowali – powiedział Grzegorz Piechowski.

Apel wójta nie zyskał zrozumienia w gronie radnych, bo jak podkreślił przewodniczący Rady Gminy, Andrzej Bober, kwota 9500 zł wynagrodzenia zasadniczego została wypracowana przez komisje RG. Radna Danuta Szczepańska stwierdziła, że wynagrodzenie zasadnicze wójta jest jedynie trzykrotnością najniższej „krajowej”, która wynosi około 3 tys. zł. Z kolei Andrzej Miszczak argumentując zasadność podwyżki, dodał, że wójt wykonuje dobrze swoją pracę, a Radę Gminy traktuje jako wspólnotę i z nią współpracuje. Ostatecznie, za podwyżką uposażenia Grzegorza Piechowskiego głosowało 14 radnych, a 1 wstrzymał się od głosu.

W efekcie, wójt gminy Kościerzyna będzie zarabiał 18 150 zł brutto. Warto dodać, że na dzień 19 listopada będzie to kwota netto, czyli na tzw. rękę -  10 050 zł (ze względu na wyższy próg podatkowy). Natomiast od nowego roku na jego konto będzie wpływać 12 439 zł. Dodajmy, że do tej pory pensja Grzegorza Piechowskiego wynosiła 10 620 zł brutto, a  netto - 5900 zł. Takie wyliczenia przekazał nam Urząd Gminy Kościerzyna

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 19/03/2025 12:02

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Mieszkaniec Gminy - niezalogowany 2021-11-19 11:51:20

    To jest absurd. Widać tylko Pan Seyda ma "jaja" . Reszta to kolesiostwo. Przysługa za przysługę miedzy radnymi i wójtem.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Mieszkaniec Gminy - niezalogowany 2021-11-19 15:11:52

    Grzesiek na pewno ma jeszcze mało niech radni kolejne 18 tyś mu dadzą ....włodarze maja tutaj lepsze zarobki niż ich odpowiednicy za granicą !!!! WSTYD I HAŃBA

    • Zgłoś wpis
  • alfa - niezalogowany 2021-11-19 16:51:03

    Bo Pan Seyda nie ma rozeznania - kierowcy więcej już na rękę zarabiają niż brutto będzie Pan Wójt

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Najnowsze wiadomości