W nocy z soboty na niedzielę doszło do groźnego pożaru na terenie jednego z gospodarstw w miejscowości Dębowiec (gm. Karsin). W wyniku zdarzenia poparzeń około 40 procent ciała doznał jeden z domowników gaszących ogień przed przyjazdem straży - młody mężczyzna - na szczęście jego życiu nie zagraża jednak niebezpieczeństwo. Dwóch strażaków z miejscowej straży również trafiło do szpitala - druhowie nawdychali się dymu, po obserwacji zwolniono ich jednak do domu.
Kościerscy strażacy zostali zawiadomieni o pożarze budynku gospodarczego w miejscowości Dębowiec w niedzielę około godziny pierwszej w nocy. Natychmiast do walki z żywiołem zadysponowano siedem jednostek straży pożarnej z gminy Karsin oraz z Kościerzyny.
Jak informuje Zastępca Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Kościerzynie, mł. bryg. Wiesław Kiedrowicz, w pomieszczeniu składowano drewno oraz opony - w związku z tym ogień rozprzestrzeniał się błyskawicznie. Dodatkowe niebezpieczeństwo związane było z tym, że obiekt znajdował się bardzo blisko okolicznych budynków, w tym domu mieszkalnego. Strażacy oprócz gaszenia ognia musieli więc zabezpieczyć pozostałe budowle przed zajęciem ogniem. Akcja ratunkowo-gaśnicza trwała ponad cztery godziny.
W wyniku zdarzenia poszkodowany został jeden z mieszkańców gospodarstwa. Młody mężczyzna, jeszcze przed przyjazdem straży próbował walczyć z ogniem. Swoje działania prowadził on jednak bez żadnego ubioru ochronnego - z tego też powodu mężczyzna doznał licznych poparzeń - konieczne było przewiezienie go do szpitala. Odniesione rany, mimo iż zajmują kilkadziesiąt procent ciała, są powierzchowne i jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Z akcji bez szwanku nie wyszło także wszystkich strażaków. Dwóch z druhów nawdychało się dymu i pojechało na obserwację do szpitala - szczęśliwie okazało się jednak, że nic im nie jest.
Budynek uległ całkowitemu spaleniu.
Szczegółowe okoliczności zdarzenia i okoliczności powstania ognia badają policjanci z KPP Kościerzyna.
JM
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze