W ciągu dwóch lat powiat kościerski ma zamiar wybudować dwie placówki opiekuńczo-wychowawcze. W tym roku ma być gotowa dokumentacja dotycząca tych dwóch obiektów.
Placówki, które ma zamiar wybudować samorząd powiatowy, mają mieć charakter rodzinkowych domów dziecka. Będą funkcjonować ramach Centrum Administracyjnego Placówek Opiekuńczo-Wychowawczych w Kościerzynie. Władze powiatu zabezpieczyły już pieniądze, które zostaną przeznaczone na sfinansowanie projektu. Mowa o kwocie 100 tysięcy złotych. Budowa dwóch rodzinkowych domów dziecka będzie możliwa dzięki środkom finansowym, które udało się pozyskać powiatowi w ramach Funduszu Inwestycji Lokalnych.
- Od pewnego czasu staraliśmy się znaleźć zewnętrzne źródła finansowania tego przedsięwzięcia. Nasz działania przyniosły efekt, bo udało się nam pozyskać pieniądze na tę inwestycję w ramach Funduszu Inwestycji Lokalnych. W najbliższym czasie chcemy się też ubiegać o dofinansowanie zadania ze środków Urzędu Marszałkowskiego – wyjaśnia Alicja Żurawska, starosta kościerski.
Warto wspomnieć, że obecnie powiatowi podlegają dwie placówki opiekuńczo-wychowawcze spełniające obowiązujące standardy dotyczące liczby wychowanków. W każdej z nich jest 14 podopiecznych. Natomiast placówki te nie spełniają warunków związanych z ich usytuowaniem w odrębnych budynkach. Działają one w jednym obiekcie przy ulicy Krasickiego, gdzie znajdują się mieszkania prywatne oraz Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie.
Budynki, które mają powstać w ramach tego przedsięwzięcia, będą zlokalizowane w pobliżu Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Kościerzynie. Mają spełniać wszystkie, określone obowiązującymi przepisami, wymogi. Powierzchnia każdego z obiektów ma wynieść około 350 m. kw. Projekt budowy ma być gotowy jeszcze w tym roku, natomiast oddanie placówek do użytku przewidziano w drugiej połowie 2023 roku.
Przypomnijmy też, że w ramach Funduszu Inwestycji Lokalnych władzom powiatu kościerskiego udało się pozyskać 6,4 mln zł. Dzięki tym środkom, będzie możliwa realizacja inwestycji drogowych (cztery odcinki dróg), budowa wspomnianych dwóch rodzinkowych domów dziecka w ramach Centrum Administracyjnego Placówek Opiekuńczo-Wychowawczych w Kościerzynie, termomodernizacja PZS nr 3 w Kościerzynie wraz z budową parkingu i drogi dojazdowej, która będzie też pełnić rolę drogi pożarowej, a także budowa budynku usług turystycznych w Powiatowym Centrum Młodzieży w Garczynie. Kwota dofinansowania na wymienione przedsięwzięcia ma wynieść: 3,5 mln zł – drogi, 2 mln zł – budowa domów dziecka, termomodernizacja z budową parkingu i drogi – 500 tys. zł oraz budynku w PCM w Garczynie – 400 tys. zł
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A może w końcu odświeżą ośrodek w Wygoninie, który od lat przynosi zyski dla powiatu. Jako jedyna jednostka. Tam czas się zatrzymał w połowie kadencji poprzedniego kierownika. Dziś powoli staje się tam ośrodek przetrwania, stare meble, wystrój jak za komuny. Z czasem nikt tam nie będzie chciał przyjeżdżać.
Niby taka komuna, a co roku ma pełen nakład. W zeszłym roku przez to, że były cięcia miejsc rodzice wręcz się bili aby to ich pociechy dostały się na kolonię. Pozdrawiam
Odkąd jest nowy dyrektor to już nie przynosza żadnych zysków, czyli od trzech lat beznadzieja co do zysków. Pandemia i brak dzieci i kreatywności dyrektora zaczęły przynosić już straty i to chyba spore. Obym się mylił
Do REALISTY!!! Nie rozumiem, skąd Ty masz takie informacje!!! Pochwal się!!! Przecież placówka w Wygoninie funkcjonowała do czas pandemii wzorowo, tj. dzieci chętnie przyjeżdżały, a placówka osiągała takie same dochody, jak w latach poprzednich. Nie wiem czy wiesz, ale domy wczasów w Polsce nie działają dla zysków!!! Pobierają one opłaty wyłącznie w wysokości kosztu utrzymania miejsca, więc nie ma mowy o żadnym zysku!!! Wniosek: skoro placówka pobiera opłaty w wysokości nie przewyższających kosztów (bez uwzględnienia wynagrodzeń pracowników) to zysk=zero. Na czym powiat zarabia w takim razie? Odpowiedź jest prosta na SUBWENCJI OŚWIATOWEJ, czyli zaniżą budżet jednostce, a różnica pozostała między dochodami + subwencją oświatową - zaniżony budżet placówki = dodatkowe pieniądze dla powiatu. Nie jest winą nowego Dyrektora, że nie ma dzieci w ośrodku!!! Winą proszę obarczyć MEN, który kolejnymi rozporządzeniami ogranicza funkcjonowanie placówki, która polega na braku możliwości przyjmowania dzieci do domu wczasów!!! Dyrektorzy szkół boją się wysłać dzieci gdziekolwiek, nie tylko do domów wczasów, bo kogo zlinczują jeśli dojdzie na wyjeździe szkolnym do zarażenia? - wiadomo nauczyciela i dyrektora szkoły, który do wyjazdu dopuścił. DOUCZ SIĘ, a potem wypisuj takie bzdury. Do Adriana: Wygonin faktycznie zatrzymała się. Jednak jego rozwój nie leży w interesie władz Powiatu Kościerskiego.
Władka ma rację. Starostwo nic nie dokłada do tej placówki! Wygonin wiecznie nie może być 'dojną krową', czas pomyśleć o zainwestowaniu chociażby w nowe wyposażenie pokoi dziecięcych.
Dwa domy dziecka, no proszę! Przybywa niechcianych dzieci? Dlaczego? Pani Godek?
CZY JEST TAKA POTRZEBA????????????? PRZECIEŻ ZGARNIAJĄ 500 + NIE ROZUMIEM IDEOLOGII-DZIECI MAJĄ SIĘ WYCHOWYWAĆ W DOMU W NIE W PLACÓWCE. CZYŻBY ZMIENIŁA SIĘ FILOZOFIA RODZĄCYCH??? TO CHYBA JAKIŚ ABSURD!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Do Emerytki To domy dla dzieci, które już są w domu dziecka. Tyle, że teraz odchodzi się od domów dziecka - molochów na rzecz tzw. domów rodzinko wychodzi, gdzie dzieci uczą się odpowiedzialności. To nic nie ma wspólnego z pięćsetplusami
Odpowiedź sobie droga emerytko na podstawowe pytanie. Co z dziećmi których nawet rodziny zawodowe nie chcą a co dopiero rodziny spokrewnione. To właśnie te dzieciaki muszą być w takich domach i trzeba zrobić wszystko aby były zbliżone do typowych rodzinnych domów.
Henia !!! czy ty nie widzisz tego, ze w tych domach dziecka nie ma sierot. Tam z reguły są dzieci z rodzin alkoholowych, lub tzw. bezstresowa młodzież, często i głównie niesłuchająca rodziców, którzy w pogoni za pieniędzmi nie poświęcają im zupełnie czasu, dzieciaki zwykle nie realizują obowiązku szkolnego, lub są zwyczajnie zdemoralizowane. "Wyciąga się" je z domów rodzinnych bo rodzice nic nie robią. W domach dziecka zwykle nie wiele mogą zrobić, tylko czekają aż osiągną pełnoletniość i wracają do patologii. Oczywiści są wyjątki.
A może w końcu odświeżą ośrodek w Wygoninie, który od lat przynosi zyski dla powiatu. Jako jedyna jednostka. Tam czas się zatrzymał w połowie kadencji poprzedniego kierownika. Dziś powoli staje się tam ośrodek przetrwania, stare meble, wystrój jak za komuny. Z czasem nikt tam nie będzie chciał przyjeżdżać.
Niby taka komuna, a co roku ma pełen nakład. W zeszłym roku przez to, że były cięcia miejsc rodzice wręcz się bili aby to ich pociechy dostały się na kolonię. Pozdrawiam
Odkąd jest nowy dyrektor to już nie przynosza żadnych zysków, czyli od trzech lat beznadzieja co do zysków. Pandemia i brak dzieci i kreatywności dyrektora zaczęły przynosić już straty i to chyba spore. Obym się mylił