Reklama

Policja protestuje - pouczenia zamiast mandatów

Pomorscy policjanci rozważają zaostrzenie protestu przeciwko ciągnącemu się od trzech lat zamrożeniu wynagrodzeń. Jak dotąd ograniczyli się wyłącznie do zminimalizowania liczby wystawianych mandatów. W razie braku reakcji rządu nie wykluczają jednak obrania konkretniejszych form sprzeciwu.

Policjanci postanowili wyrazić swoje niezadowolenie z faktu wstrzymania na kolejny rok podwyżek ich uposażenia. Brak waloryzacji pensji, przy stałym wzroście cen podstawowych artykułów spożywczych, energii i usług sprawił, że jako pierwsi zaprotestowali mundurowi ze Śląska. W ślad za nimi poszli również policjanci z Dolnego Śląska i Pomorza.

Jak dotąd protestujący obrali delikatną formę sprzeciwu. W przypadku drobnych wykroczeń, nie stanowiących zagrożenia dla bezpieczeństwa , stróże prawa zamiast wystawić mandat, uciekają się w wielu przypadkach jedynie do upomnienia. Na pobłażliwość policyjnych patroli można było liczyć m.in. w czwartek.

Teraz działające przy policji związki zawodowe rozważają jednak eskalację protestu. Pod uwagę brane są dwie formy. Pierwsza z nich to tzw. "strajk włoski", polegający na drobiazgowym, powolnym i skrupulatnym wykonywaniu swoich obowiązków służbowych. Spodziewać można się więc w tym wypadku np. długotrwałych kontroli drogowych. Druga możliwość to wprowadzenie "Dnia zdrowego policjanta", który polegałby na masowym i jednoczesnym udaniu się funkcjonariuszy na badania lekarskie.

Nie wiadomo jednak jeszcze czy policjanci zdecydują się na tego typu działania, a jeśli tak to na jaką skalę. Rozstrzygnąć ma się to w czasie posiedzenia Zarządu Wojewódzkiego NSZZ Policjantów w Gdańsku.

W gronie protestujących są też kościerscy stróże prawa, ale jak zapewnia Janusz Matrejek, Przewodniczący Zarządu Terenowego ZW NSZZ Policjantów w KPP Kościerzyna, NSZZ niczego nikomu nie narzuca i funkcjonariusze sami muszą określić czy chcą wziąć w nim udział czy też nie.

- Protest dotyczy całej pomorskiej policji, ale ustalenia związku zawodowego nie są obligatoryjne. Policjanci mają więc w tym wypadku "wolną rękę" - potwierdza.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości