Zapakował odpady do samochodu i próbował zostawić je pod wiatą śmietnikową w mieście, zamiast zawieźć je do Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych. Zdarzenie zarejestrowała jednak fotopułapka. Mężczyzna dostał mandat oraz nakaz uprzątnięcia śmieci.To
To pierwszy przypadek podrzucenia odpadów w Kościerzynie, który udało się zarejestrować za pomocą fotopułapki, odkąd miasto zdecydowało się na zakup takich urządzeń. Gmina miejska dysponuje na razie dwoma kamerami, którymi zarządza straż miejska.
Ich zadaniem jest namierzanie osób pozostawiających przy zamkniętych wiatach śmietnikowych odpady, które nie powinny tam trafiać – opony, zużyty sprzęt AGD, stare meble i inne gabaryty, zamiast zawiezienia ich do PSZOK-u.
Problem dotyczy przede wszystkim osób, które w ten sposób chcą uniknąć kosztów i formalności związanych z prawidłową utylizacją takich odpadów – w efekcie za ich zachowanie płacą pozostali mieszkańcy.
Władze Kościerzyny podkreślają, że niedawno zamontowany sprzęt spełnia swoją rolę, i zapowiadają, że nadal będą monitorować newralgiczne miejsca w mieście, w których najczęściej dochodzi do podrzucania odpadów.
- W takich przypadkach nie ma miejsca na pouczenia. Wobec każdych tego typu działań będą wyciągane konsekwencje, bo za nielegalne podrzucanie odpadów płacą wszyscy. Trzeba podkreślić, że ci, którzy podrzucają odpady pod wiaty śmietnikowe, generują koszty dla wszystkich mieszkańców, uczciwie płacących za śmieci. Ci ostatni uczciwie je segregują, i wyrzucają tak jak powinno się je wyrzucać. Bo później albo zarządcy, albo my jako miasto Kościerzyna musimy pokrywać koszt utylizacji takich śmieci podrzuconych na terenie miasta, a miasto nie ma swoich pieniędzy, ma pieniądze swoich podatników - mówi burmistrz Kościerzyny Dawid Jereczek.Reklama
Fotopułapki będą, zgodnie z potrzebami, zmieniać lokalizację, co ma utrudnić rozpoznanie ich położenia osobom wyrzucającym śmieci nielegalnie. Miasto nie ujawnia gdzie są aktualnie zamontowane. Władze nie wykluczają w przyszłości zakupu kolejnego sprzętu tego typu. Za nielegalne pozbywanie się odpadów grozi grzywna w wysokości do 5 tysięcy złotych – w opisywanym przypadku zakończyło się na mandacie i nakazie uprzątnięcia.
Kościerzyna dołączyła tym samym do gmin w regionie, które w ostatnim czasie zdecydowały się na monitoring fotopułapkami w walce z dzikimi wysypiskami – podobne rozwiązania funkcjonują już m.in. w gminie Mszana czy Kamionce Wielkiej.
Materiał video pochodzi z Urzędu Miasta Kościerzyna
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze