Na ten moment wielu podróżnych czekało od dłuższego czasu. Pociągi powróciły na linię 211 Kościerzyna-Chojnice. Do tej pory musieli oni korzystać z zastępczej komunikacji autobusowej. Jej wprowadzenie było spowodowane przebudową torów oraz przystanków kolejowych. Teraz są jak nowe, ale nie wszyscy są zadowoleni z tej inwestycji. Przykładem są mieszkańcy Dziemian, którzy po wyjściu na peron muszą zachować szczególną ostrożność.
Przez wiele miesięcy pasażerowie podróżujący na trasie Kościerzyna-Chojnice, musieli korzystać z autobusowej komunikacji zastępczej, co było spowodowane prowadzonymi pracami na torach oraz przebudową peronów.
Teraz mogą już udać się w podróż pociągami, które pojawiły się na torach od 11 czerwca. Inwestor, czyli PKP PLK S.A w oficjalnym komunikacie informuje, że od tego momentu będą łatwiej wsiadać do pociągów, a ponadto zyskali oczekiwany komfort obsługi na przebudowanych peronach, stacjach i przystankach linii kolejowej nr 211 Chojnice-Kościerzyna. Jak możemy przeczytać, w kwietniu zakończyły się prace w Męcikale, Żabnie k. Chojnic, Lubni, Dziemianach oraz Kaliszu Kaszubskim. Z kolei w Brusach powstał peron wyspowy oraz pac stacyjny z wygodnymi dojściami do peronu.
Jak informuje Przemysław Zieliński z zespołu prasowego PKP PLK S.A, tymczasowo udostępniono również fragmenty peronów w Powałkach, Raduniu oraz Lipuskiej Hucie. W tych miejscowościach prace będą kontynuowane do lipca.
- Przebudowane perony są wyższe, co ułatwi podróżnym wsiadanie do pociągów. Zapewniono wygodne dojścia dla osób o ograniczonych możliwościach poruszania się oraz ścieżki naprowadzające w nawierzchniach peronów dla osób niewidomych i niedowidzących. Są wiaty, ławki i poręcze do odpoczynku na stojąco oraz czytelne oznakowanie z gablotami na rozkłady jazdy pociągów i informacje dla pasażerów. Przygotowano też jaśniejsze oświetlenie oraz zamontowano stojaki na rowery. Przy nowych peronach przebudowano tory. Na stacji Brusy jest nowy układ torowy z 3 rozjazdami, które umożliwią pociągom sprawną zmianę toru – informuje Przemysław Zieliński.Reklama
Zrealizowana inwestycja z pewnością cieszy podróżnych, ale jak się okazuje, nie wszyscy mają powody do zadowolenia. Przykładem są mieszkańcy Dziemian, którzy poinformowali nas, że nowy peron został zlokalizowany w takim miejscu, że wychodzą oni wprost na skrzyżowanie z drogą wojewódzką nr 235, gdzie nie ma przejścia dla pieszych.
- To jest bardzo niebezpieczne miejsce, kiedyś doszło tam nawet do wypadku. Peron jest oczywiście ładny, na miarę XXI wieku, ale tak naprawdę został zlokalizowany w nieodpowiednim miejscu. Oczywiście moim zdaniem. Chodnik, z którego mają korzystać podróżni kończy się na skrzyżowaniu – stwierdza pan Piotr, mieszkaniec Dziemian.Reklama
Swoich uwag do rozwiązań zastosowanych przy modernizacji peronu w Dziemianach nie kryje wójt gminy Leszek Pobłocki.
- Lokalizacja peronu została przesunięta o jakieś 150 metrów. Oczywiście poprzednia również nie była idealna, ale to, co teraz powstało, pozostawia wiele do życzenia. Podróżni wychodzą wprost na skrzyżowanie, gdzie nie ma przejścia dla pieszych. Ze względu na fakt, że jest to droga wojewódzka nr 235, wspólnie z Zarządem Dróg Wojewódzkich podejmowaliśmy starania, aby doprowadzić do skutecznego rozwiązania bezpiecznego przejścia dla pieszych z przystanku PKP w kierunku naszej miejscowości, ale one nie przyniosły skutku – stwierdza Leszek Pobłocki, wójt gminy Dziemiany.Reklama
Władze gminy wyrażają jednocześnie nadzieję, że w najbliższym czasie zostaną wdrożone bezpieczne rozwiązania. Zaznaczają, że każdy, kto korzysta z przejścia poprzez skrzyżowanie ulic Wyzwolenia, Tartacznej i drogi wojewódzkiej nr 235, powinien wziąć pod uwagę fakt, że w tym przypadku inwestorzy nie zapewnili bezpiecznego przejścia przez jezdnię.
Zwróciliśmy się z pytaniem do PKP PLK S.A, dlaczego w ramach tej gigantycznej inwestycji nie stworzono bezpiecznego przejścia dla pieszych w Dziemianach. Na odpowiedź czekamy.
O komentarz do zaistniałej sytuacji poprosiliśmy również przedstawicieli Zarządu Dróg Wojewódzkich w Gdańsku.
- Oczywiście zrobiono coś dobrego w postaci całej inwestycji, ale wyszło przy tym coś niefajnego. Krótko mówiąc, mamy wyjście z peronu na drogę i koniec. Inwestor nie wszedł w pas drogowy i z nami nic nie uzgadniał, ponieważ inwestycję zrealizował na swoim gruncie. Jak powiedziałem wcześniej, inwestycja jak najbardziej potrzebna, ale niestety w tym przypadku niefunkcjonalna. Optymalnym rozwiązaniem byłoby zaprojektowanie połączenia układu kolejowo-przystankowego z układem drogowym, którego częścią byłoby przejście dla pieszych lub azyl. W tym momencie trudno powiedzieć, jak ten problem rozwiązać. Być może trzeba będzie wspólnie z władzami gminy zasiąść do stołu i porozmawiać, by poszukać optymalnego rozwiązania. Obawiam się, że wspomniane strony będą musiały wykonać coś, czego nie zrobił inwestor – stwierdza Grzegorz Stachowiak, dyrektor Zarządu Dróg Wojewódzkich w Gdańsku.Reklama
Dodajmy na koniec, że inwestycja była realizowana w ramach „Rządowego Programu budowy lub modernizacji przystanków kolejowych na lata 2021-25”. Jej łączny koszt to ponad 25 mln zł. Trzeba też wspomnieć, że w czasie prowadzonych robót na 8 przejazdach kolejowych zostały zbudowane sygnalizatory świetlne. Koszt tych prac wyniósł ponad 3,5 mln zł.
Do tematu z pewnością wrócimy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W artykule nie ma nic odkrywczego, o czym by nie było wiadomo o dłuższego czasu. Interesujące jest, jakie kryteria decydowały o wyborze przystanków i stacji przeznaczonych do modernizacji. Jestem mieszkańcem Łubiany i często korzystam z usług kolei. Moim zdaniem pominięcie w planach modernizacji peronu w Łubianie jest niezrozumiałe, tak samo jak stan peronu drugiego w Kościerzynie. Obydwa perony są w stanie utrudniającym korzystanie z nich osobom starszym i niepełnosprawnym. Wszystko wskazuje na to, że ten stan nie tak szybko się zmieni. Przedstawiciel PLK-a nawet się nie zająknął o tym, co z peronami na pozostałych przystankach oraz na stacji w Kościerzynie.
W artykule nie ma nic odkrywczego, o czym by nie było wiadomo o dłuższego czasu. Interesujące jest, jakie kryteria decydowały o wyborze przystanków i stacji przeznaczonych do modernizacji. Jestem mieszkańcem Łubiany i często korzystam z usług kolei. Moim zdaniem pominięcie w planach modernizacji peronu w Łubianie jest niezrozumiałe, tak samo jak stan peronu drugiego w Kościerzynie. Obydwa perony są w stanie utrudniającym korzystanie z nich osobom starszym i niepełnosprawnym. Wszystko wskazuje na to, że ten stan nie tak szybko się zmieni. Przedstawiciel PLK-a nawet się nie zająknął o tym, co z peronami na pozostałych przystankach oraz na stacji w Kościerzynie.