Niemal przez dziewięć godzin 65 strażaków walczyło z żywiołem i usuwało skutki pożaru, do którego doszło w sobotnie popołudnie w Wielu. Ogień pojawił się w największym tamtejszym zakładzie zajmującym się obróbką drewna. Wstępnie straty szacuje się nawet milion złotych, a przyczynę zdarzenia upatruje się w zwarciu instalacji elektrycznej.
- Źródło ognia zlokalizowano w obiekcie o stalowym stelażu i drewnianej konstrukcji do impregnacji drewna. W pomieszczeniu znajdował się też zbiornik na olej napędowy, który szczęśliwie nie był pełny. Pożar rozprzestrzenił się także do bezpośrednio przylegającej komory suszarniczej, w której składowane było wysuszone drewno - informuje szef kościerskiej straży, bryg. Tomasz Klinkosz.
- Działania strażaków polegały na ugaszeniu obiektu do impregnacji drewna, a następnie na otworzeniu komory suszarniczej i stopniowym wyciąganiu wózków z suchym drewnem i ugaszaniem ich - dodaje.
Dzięki sprawnej i błyskawicznej akcji gaśniczej udało się uchronić kolejne suszarnie oraz pozostałe budynki. Akcja dogaszania i prace rozbiórkowe trwały do godziny 21. W sumie w działania zaangażowanych było 65 strażaków z OSP Karsin, OSP Wiele, OSP Raduń, OSP Dziemiany, OSP Osowo, OSP Wdzydze Tucholskie, OSP Skorzewo, OSP Górki oraz JRG Kościerzyna.
Przyczynę pożaru wyjaśnia policja.
- W niedzielę policjanci z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa dokonali oględzin pogorzeliska. Wstępnie straty szacuje się na kwotę od 500.0000 zł do 1.000.0000 zł. Okoliczności i przyczynę pożaru wyjaśniają funkcjonariusze. Obecnie czekamy na ekspertyzę - informuje rzecznik kościerskiej policji, Piotr Kwidziński.
Jak udało nam się dowiedzieć, najprawdopodobniej pożar powstał na skutek zwarcia instalacji elektrycznej.
AL
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze