Reklama

Nieświadomość czy głupota? Kanalizacja nie jest koszem na odpady!

Od długiego czasu gmina Kościerzyna zmaga się z ogromnym problemem, jakim jest drożność kanalizacji sanitarnych. Przez to, że ludzie wrzucają do swoich toalet czy zlewów rzeczy, które nie ulegają degradacji, zapychane są rury sieci. Powstaje awaria, która jest bardzo niebezpieczna dla zdrowia ludzi.

System odprowadzania ścieków z gospodarstw domowych ma swój początek w mieszkaniach. Kąpiąc się, biorąc prysznic, zmywając naczynia, korzystając z toalety czy robiąc pranie produkujemy ścieki, które dopływają do przyłącza kanalizacyjnego, a następnie do kanalizacji sanitarnej. Docelowo przedostają się one do oczyszczalni, pokonując kilkukilometrową trasę.

Nieświadomość przyczyną awarii

Problem polega na tym, że wykonując te wszystkie czynności, ludzie zapominają o prawidłowym użytkowaniu przyborów sanitarnych. Wrzucają do swoich toalet odpady higieniczne, takie jak tampony, chusteczki nawilżane, pampersy czy bandaże. Te przedostają się do rur, tworząc zator, co uniemożliwia prawidłowy przepływ ścieków. Ponadto substancje włókniste nawijają się na wirniki pomp i powodują ich awarię. Jest to bardzo niebezpiecznie dla wszystkich mieszkańców.

Reklama

- Taka awaria grozi wylaniem się ścieków w obrębie przepompowni czy studzienek kanalizacyjnych. Nie możemy do czegoś takiego dopuścić, ponieważ w ściekach znajdują się zanieczyszczenia mikrobiologiczne, które stanowią zagrożenie dla zdrowia ludzi – mówi dyrektor Zakładu Komunalnego Gminy Kościerzyna Arkadiusz Malinowski.

W gminie Kościerzyna takie awarie zdarzają się nagminnie. W sezonie, gdzie na terenie ziemi Kościerskiej przebywa wielu turystów, problem nasila się. Pogotowie kanalizacyjne wyjeżdża do takich zgłoszeń nawet kilka razy w tygodniu. W takich sytuacjach trzeba działać szybko, aby uniknąć katastrofy ekologicznej.

Reklama

- Pracownicy często wyjeżdżają do takich zgłoszeń poza godzinami swojej pracy. Czas, który poświęcają na udrożnianie kanalizacji jest czasem dodatkowym. Mamy specjalny system monitoringu, który informuje nas, w którym miejscu jest zator. Wtedy niezwłocznie wysyłamy pracowników w to miejsce – mówi Arkadiusz Malinowski.

Ponadto pojawia się kolejny problem, związany z wodami opadowymi. Przez to, że w gospodarstwach domowych robione są nielegalne przyłącza do sieci kanalizacyjnej odprowadzające wodę z podwórek, do rur trafiają tony piachu, które powodują szybsze niszczenie się maszyn pompujących.

Reklama

- Wody opadowe też są szkodliwe i nie powinno wprowadzać się ich do kanalizacji. Powodują nagły wzrost ilości ścieków, a przy dużych ulewach stan wody wzrasta nawet kilkukrotnie. Następuje wtedy nadmierny przepływ ścieków, który powoduje niszczenie pomp – informuje dyrektor zakładu komunalnego.

A płacą za to mieszkańcy

W ciągu roku koszta oczyszczania i naprawiania kanalizacji przez pracowników sięgają nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych. Stąd też wynikają podwyżki opłat za ścieki. Odpady, które ludzie wrzucają do toalet, zatrzymują się na specjalnych sitach, a następnie są składowane i wywożone przez specjalną firmę.

Reklama

- To wszystko co znajdujemy na sitach to nic innego, jak po prostu śmieci. Gdyby każdy z nas wyrzucił je w domu do specjalnego pojemnika, my nie musielibyśmy płacić za dodatkową usługę. Specjalne firmy nas obciążają za wywóz śmieci, które wyprodukowali inni – mówi dyrektor zakładu komunalnego.

 

Ponadto trzeba liczyć się z kosztami, jakie ponoszone są w przypadku wyjazdu do awarii. Na miejsce musi udać się minimum dwóch pracowników, ponieważ ze względu bezpieczeństwa, pracują w parach. Do udrożnienia rur często muszą użyć specjalistycznego sprzętu. Dodatkowo pompy psują się, więc trzeba liczyć się z kosztami wymiany lub ich naprawy.

Reklama

- W gminie mamy kilkadziesiąt takich przepompowni, a każda naprawa to koszt rzędu kilku tysięcy złotych. Jeżeli pomnożymy to wszystko, to w skali roku tracimy ogromne pieniądze – stwierdza Arkadiusz Malinowski

 

Problem nie tylko z zatykaniem

Innym problemem, który również jest bardzo ważny, jest kwestia odpadków spożywczych. W rurach kanalizacyjnych czyhają szczury, dla których resztki jedzenia są pożywieniem. Często zdarza się, że przedostają się one do gospodarstw domowych i tam roznoszą bakterie.

Reklama

- Szczury też roznoszą choroby, które są bardzo niebezpieczne dla zdrowia i życia ludzi. Im więcej wrzucimy pożywienia do miski ustępowej, tym chętniej gryzonie będą żerować w kanalizacji, w oczekiwaniu na pokarm. Dzięki tak dobrym warunkom do życia, szczury szybko się rozmnażają i powiększają swoje kolonie. Warto byłoby również zwrócić na to uwagę – mówi Arkadiusz Malinowski.

 

Co można na to poradzić?

Sieci kanalizacyjne są przystosowane do samooczyszczania się. Prędkość ścieków oraz spady są dostosowane w taki sposób, aby ciągle była przepustowość. Niestety ludzie, nieświadomi tego, jakie stwarzają zagrożenie, zapychają rury. Zgodnie z ustawą o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę, osoba, która nie stosuje się zasad, podlega karze pozbawienia wolności lub grzywny do 10 tys. zł.

Reklama

Jednak ważniejsze jest uświadamianie ludzi o tym, jakie popełniają błędy i jakie stwarzają zagrożenie. W Nowym Klinczu mieszkańcy wiedzą, w jaki sposób się zachować i tam odnotowuje się zdecydowanie mniej awarii.

- W sołectwie Nowy Klincz jest mniej awarii, ponieważ zostały tam przeprowadzone rozmowy uświadamiające mieszkańców, w jaki sposób powinni postępować. Może edukacja będzie skuteczniejsza niż kara grzywny, bo ludzie często nieświadomie wrzucają odpady do kanalizacji – stwierdza Arkadiusz Malinowski.

Reklama

Stąd też apel do mieszkańców oraz turystów, aby zważali na to, co robią.

- Nie traktujmy odpływów kanalizacyjnych jak kosza na odpady. Mam nadzieję, że razem przyczynimy się do prawidłowego działania naszego systemu zbiorowego odprowadzania ścieków i niższych kosztów jego eksploatacji – apeluje Arkadiusz Malinowski

 

fot. koscierzyna.pl

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2020-08-17 13:39:25

    to tylko świadczy o tym jakie DZBANY mieszkają w Kościerzynie

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • gość 2020-08-17 20:38:18

    Dokładnie tak, same janusze i grażynki

    • Zgłoś wpis
  • gość 2020-08-22 09:20:17

    To nie Miasto Kościerzyna, lecz Gmina Kościerzyna. Obejmuje wsie otaczające miasto

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości