Tragiczny finał miała akcja gaszenia pożaru drewnianego garażu w Nowej Wsi Kościerskiej. W czasie jej trwania doszło do silnego wybuchu, w wyniku którego śmierć poniosła jedna osoba, a sześć innych, w tym czterech strażaków odniosło rany. Stan jednego z nich jest poważny.
Do zdarzenia doszło we wczesnych godzinach rannych, około 5.20.
- Nad ranem obudził mnie głośny wybuch - relacjonuje Anna Grulkowska, sołtys Nowej Wsi. - Miałam wrażenie, że to mój dom się wali. Podeszłam do okna i usłyszałam wycie syren. W pierwszej chwili pomyślałam, że strażacy jadą do wypadku na głównej trasie, ale okazało się, że wozy strażackie przyjechały do Nowej Wsi.
W miejscowości palił się drewniany garaż. Pożar szybko się rozprzestrzeniał. Na domiar złego w pewnym momencie doszło do silnej eksplozji, najprawdopodobniej znajdującej się w budynku butli z gazem technicznym. Wybuch uszkodził nie tylko garaż, ale także doprowadził do wybicia szyb w sąsiednim budynku mieszkalnym.
W wyniku eksplozji zginął 28-letni mieszkaniec Nowej Wsi. Sześć osób zostało rannych. Większość z nich to strażacy z kościerskiej PSP. Stan jednego z nich jest ciężki. Mężczyzna obecnie przebywa w stanie śpiączki farmakologicznej.
- To prawdziwa tragedia - przyznaje Anna Grulkowska. - Chłopak, który zginął, najprawdopodobniej próbował wynieść z płonącego budynku tę feralną butlę z gazem. W tym momencie ona wybuchła.
Pożar został już w całości ugaszony. Prokuratura ustala przyczyny jego wybuchu.
dad
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze