Nikodem Jeżewski, pięściarz z Kościerzyny podczas bokserskiego pojedynku we Wrocławiu musiał uznać wyższość niemieckiego rywala - Artura Manna. W trakcie gali Polsat Boxing Promotions 5, Niemiec wygrał z Jeżewskim na punkty i zdobył pas IBO Intercontinental.
Starcie Nikodema Jeżewskiego z Arturem Mannem było walką wieczoru gali odbywającej się we Wrocławiu. Warto wspomnieć, że obydwaj pięściarze są byłymi pretendentami do tytułu mistrza świata kategorii junior ciężkiej. Nikodem Jeżewski przegrał walkę o pas WBO z Lawrenc’em Okolie’m, podczas której został znokautowany w drugiej rundzie. Z kolei Artur Mann w podobny sposób zakończył pojedynek o pas IBF z Mairisem Briedisem. W odróżnieniu od Polaka, Niemiec dotrwał do trzeciej rundy.
Walkę we Wrocławiu lepiej zaczął pięściarz z Niemiec, do którego należały pierwsze dwie rundy. Później, na ringu zdecydowanie lepiej prezentował się zawodnik z Kościerzyny, ale po ich zakończeniu ponownie do głosu doszedł rywal zza Odry. W ósmej rundzie, Mann mocno zaatakował, ale Jeżewski przetrwał nawałnicę jego ciosów. W pewnym momencie Polak wprawdzie padł na deski, ale jak się okazało, był to efekt popchnięcia przez rywala.
Ostatecznie, sędziowie zadecydowali jednogłośnie o zwycięstwie reprezentanta Niemiec. Punktujący przyznali wygraną w następującym stosunku: 96:94, 97:93 i 98:92
- Dziękuję za możliwość występu na takim evencie przeciwko tak mocnemu rywalowi. Wielu ludzi stwierdzało, że to już jest zawodnik, który jest aut z tego sportu po ostatniej przegranej. Ale ja też jestem po przegranej. Stylowo dobraliśmy się tak, że mogliśmy dać twardą walkę, dużo wymian, ale o to chodziło, bo nie przyjechaliśmy tutaj po to, aby rozmawiać. Przegrana, porażka nigdy nie jest łatwa. Jedni się cieszą, a drudzy będą musieli przełknąć gorycz porażki. Dzisiejszego wieczoru jestem to ja i może tak to zostawmy – powiedział bezpośrednio po walce Nikodem Jeżewski.
Natomiast na swoim profilu pięściarz z Kościerzyny napisał: Dziękuję wszystkim, którzy byli ze mną i przeciwko mnie. Przepraszam, że zawiodłem tych, którzy na mnie liczyli. Dziękują za każde dobre słowo, bardzo ciężko to unieść, ale taki jest sport.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pomylił dyscypliny nie pisze żeby go obrazić albo się to ma albo nie on tego nie ma
Szkoda chlopa. Poswieca sie i wklada w to serce ale jak juz ktos wczesniej napisal ze brakuje mu tego czegos.
Brakuje mu ... ringowych jaj. Jest zachowawczy, schematyczny aż boli i nie podejmuje ryzyka. Jego epickie opowiastki, złote myśli na portalach społecznościowych i silenie się na inteligenta w mediach już w ringu nie robią różnicy. Umiejętności bokserskie ma wystarczające wyłącznie na nasze szare polskie podwórko. Repertuar ciosów bardzo ubogi, kilka akcji powtarzanych w kółko, statyczna w linii obrona - do tego rozpaczliwie dziurawa, praca nóg fatalna. No i pycha... krocząca przed jego upadkiem!
Grzesiu masz rację, szczególnie jak piszesz o pysze znasz ja na wylot
Wygrywa tylko walki organizowane w okolicy i ustawiane pod niego… każda inna walka jak widać totalna porażka. Wstyd dla Kościerzyny
Teraz będzie czas Szczypiora. Zajdzie daleko
Nie wydaje mi się
Oby nie!! Jeszcze czego!!
Kazyszka robi kawał dobrej roboty i kolejnych bokserów u nas nie zabraknie.
Kiedyś mieliśmy Rexa, a na następcę jeszcze bardzo długo poczekamy, o ile w ogóle się pojawi, pozdrawiam Marcin
Kościerski Miłość szuka chłopaków na ring. Język w przeciwieństwie do szpilki nie boi się dostać po cabanie. Szkoda tylko, że bardzo odstaje z techniką, kondycja i agresja. Mimo to byłem pozytywnie zaskoczony tym, że wyskakał 10 rund. Odniosłem też wrażenie, że jeden z sędziów był na zupełnie innej walce 6:4?
Wyskakał bo niemiec nie ma pierdolniecia w ręce dlatego go nie skończył
Ah tem slownik. Oczywiscie chodzilo o koscierskiego Nikosia (nie mylic z Nikodemem) i Jezyka.
Aktualnie to jest jakiś cyrk, a nie boks. Teraz najważniejsza jest impreza, a nie pięściarze. Kiedyś to trenerzy umawiali sparing i było boksowanie - teraz wielcy promotorzy, biletu za grube siano, szampany przy stolkach, lalki nafaszerowane botoksem jak ich chłopcy ostrzyknęci teściem. Podobnie cyrk z MMA - dokąd to zmierza?
Beztalencie... wygrywa tylko na swoim podwórku ustawione pod niego walki z pionkami.. na takich wystarczy.. gdy mierzy się z kimś lepszym odrazu bencki.. no niestety....
Pomylił dyscypliny nie pisze żeby go obrazić albo się to ma albo nie on tego nie ma
Szkoda chlopa. Poswieca sie i wklada w to serce ale jak juz ktos wczesniej napisal ze brakuje mu tego czegos.
Brakuje mu ... ringowych jaj. Jest zachowawczy, schematyczny aż boli i nie podejmuje ryzyka. Jego epickie opowiastki, złote myśli na portalach społecznościowych i silenie się na inteligenta w mediach już w ringu nie robią różnicy. Umiejętności bokserskie ma wystarczające wyłącznie na nasze szare polskie podwórko. Repertuar ciosów bardzo ubogi, kilka akcji powtarzanych w kółko, statyczna w linii obrona - do tego rozpaczliwie dziurawa, praca nóg fatalna. No i pycha... krocząca przed jego upadkiem!