Reklama

Nikodem Jeżewski, pięściarz z Kościerzyny powalczy o pas mistrza świata

To będzie wyjątkowy i niepowtarzalny moment w historii kościerskiego pięściarstwa. Nikodem Jeżewski z Kościerzyny stanie do walki o tytuł zawodowego mistrza świata. Walka odbędzie się w sobotę, 12 grudnia w Wielkiej Brytanii.

Ostatnie dni w życiu pięściarza z Kościerzyny to prawdziwy rollercoaster. Nikodem Jeżewski w najbliższy piątek 11 grudnia miał wziąć udział w walce wieczoru podczas kolejnej gali Rocky Boxing Night im. Jana Biangi w Wielkim Klinczu, gdzie jego rywalem w ringu miał być Youri Kalenga. To już jednak przeszłość, bo otrzymał niespodziewaną ofertę walki o zawodowe mistrzostwo świata federacji WBO. Nikodem Jeżewski w kategorii junior ciężkiej zmierzy się z Brytyjczykiem Lawrensem Okolie, który w swoim portfolio może się pochwalić 14 zwycięskimi pojedynkami. Warto wspomnieć, że w pierwszej wersji przeciwnikiem zawodnika ze Zjednoczonego Królestwa miał być Krzysztof Głowacki, ale ten zachorował na Covid-19. W tej sytuacji na zastępstwo został wyznaczony pięściarz z Kościerzyny.

Jak zaznacza Krystian Każyszka, promotor Nikodema Jeżewskiego, to jest wielki dzień dla jego zawodnika, a także całej grupy promotorskiej i polskiego boksu.

Reklama

- Takiej szansy nie można było zmarnować. Otrzymaliśmy ofertę bezpośrednio od Eddie’go Hearne’a. Nikodem miał do wyboru piątkową walkę z Youri Kalengą lub sobotnią z Okolie’m. Bez wahania wybrał drugą opcję, nawet nie interesowały go warunki finansowe – stwierdza Krystian Każyszka.

Sam zainteresowany zdaje sobie sprawę, jaka szansa przed nim stanęła.

- To jest dla mnie wielka szansa i spełnienie marzeń, więc nie zastanawiałem się ani przez moment. Telefon od promotora otrzymałem, gdy byłem na spacerze z synem. Miałem dwie godziny na spakowanie rzeczy i wylot do Wielkiej Brytanii. Niektórzy pięściarze przez całe życie marzą o takiej szansie, ale nie jest im dana, inni natomiast kiedy mają taką okazję, z różnych przyczyn rezygnują. Ja natomiast wygrałem los na sportowej loterii i zamierzam go wykorzystać. Rywal jest  z najwyższej półki, którego bardzo szanuję, jednak mam zamiar zaprezentować się z jak najlepszej strony. Zdaję sobie sprawę z presji, jaka się wiąże z tym pojedynkiem, czasami nawet zastanawiam się, kto jest większym rywalem, czy mój przeciwnik, czy też wspomniana presja. Mam jednak nadzieję, że z tą drugą sobie poradzę i nie będzie mi przeszkadzać w ringu – powiedział nam Nikodem Jeżewski.

Reklama

Dodajmy na koniec, że Nikodem Jeżewski swój życiowy pojedynek stoczy w sobotę, 12 grudnia w stolicy Wielkiej Brytanii – Londynie.

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Boks - niezalogowany 2020-12-08 15:57:28

    Obstawiam nokaut i to nie techniczny... Z całym szascunkiem.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    inż. Mamoń - niezalogowany 2020-12-09 06:58:29

    Co z synem? Czy nie odczuje tego, że przerwany spacer stawia go w hierarchii ojca nieco niżej od boksu?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Stefek - niezalogowany 2020-12-09 12:33:02

    Przecież to prostak.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości