Reklama

Nikodem Jeżewski znokautowany w drugiej rundzie walki w Londynie

Nikodemowi Jeżewskiemu, pięściarzowi z Kościerzyny nie udało się spełnić jednego z największych marzeń. W walce o tytuł WBO International przegrał z utytułowanym Brytyjczykiem Lawrensem Okolie.

Nikodem Jeżewski, pięściarz z Kościerzyny stanął do walki, która odbywała się w Londynie w dość nietypowych okolicznościach. Zupełnie niespodziewanie otrzymał propozycję skonfrontowania się z Lawrencem Okolie. Pierwotnie zamiast zawodnika z Kościerzyny, w Londynie miał wystąpić Krzysztof Głowacki, ale ten zachorował na Covid-19. W tej sytuacji poszukano zastępstwa i padło na Nikodema Jeżewskiego. Stawką jego pojedynku z Brytyjczykiem był tytuł WBO International.

- To jest dla mnie wielka szansa i spełnienie marzeń, więc nie zastanawiałem się ani przez moment. Telefon od promotora otrzymałem, gdy byłem na spacerze z synem. Miałem dwie godziny na spakowanie rzeczy i wylot do Wielkiej Brytanii. Niektórzy pięściarze przez całe życie marzą o takiej szansie, ale nie jest im dana, inni natomiast kiedy mają taką okazję, z różnych przyczyn rezygnują. Ja natomiast wygrałem los na sportowej loterii i zamierzam go wykorzystać. Rywal jest  z najwyższej półki, którego bardzo szanuję, jednak mam zamiar zaprezentować się z jak najlepszej strony – powiedział nam przed walką Nikodem Jeżewski.

Reklama

Niestety, w Londynie Nikodemowi Jeżewskiemu nie udało się sprawić niespodzianki. Polak został znokautowany w drugiej rundzie, choć w opinii komentatorów ta walka powinna zostać zakończona znacznie wcześniej.

- Niestety. Odwaga, nie wygrywa w ringu. Dziś przegrałem ze świetnie dysponowanym zawodnikiem. W przygotowanym arsenale miałem tylko wiarę w siebie. Nie zabrakło mi jej, natomiast zabrakło przygotowania i czasu. Wiedziałem gdzie idę. Zaryzykowałem. Teraz muszę zmierzyć się z porażka. Nie ukrywam, że bardzo boli. Boks to bardzo brutalny i samotny sport. Jestem w hotelu po serii badań, wszystko jest ok.  Dziękuje Wam wszystkim za dobre słowo, mnóstwo wiadomości przed i po walce. To był bardzo zły dzień w pracy. Dużo zdrowia dla Was i Waszych rodzin. Tak wygląda życie – napisał na facebooku Nikodem Jeżewski.

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gy - niezalogowany 2020-12-13 13:28:52

    Też mi zaskoczenie,to było pewne że tak będzie hehe

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Jan - niezalogowany 2020-12-13 15:15:58

    piękne gadki pod publikę nie wygrywają walk!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Stefek od Wandzi - niezalogowany 2020-12-13 16:56:33

    Zupełnie niespodziewanie otrzymał propozycję , co nie zmienia faktu, że był w cyklu treningowym. Przecież w piątek miał walczyć na gali w Wielkim Klinczu. Prawda jest taka, że Okolie jest poza zasięgiem jakiegokolwiek z naszych pięściarzy. Głowacki , Cieślak czy Jeżewski, wynik byłby taki sam.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości