Blisko 400 funkcjonariuszy i ochotników w miniony weekend walczyło ze skutkami wichury, która szalała nad Kaszubami. W sumie straż odnotowało 88 interwencji głównie związanych z powalonymi drzewami, uszkodzonymi elewacjami i dachami.
Niezwykle pracowity okazał się ostatni weekend dla strażaków z powiatu kościerskiego. Jak informuje rzecznik Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Kościerzynie mł. bryg. Wiesław Kiedrowicz, od soboty do poniedziałkowego poranka odnotowano 88 interwencji w związku wichurą.
Najwięcej interweniowano w gminach Kościerzyna i Nowa Karczma, jednak postawione na nogi były służby w całym powiecie. Na kościerskiej mapie nie odnotowano gminy, w której nie byłaby potrzebna pomoc strażaków.
Głównie akcje dotyczyły powalonych drzew i konarów na drogach, torach i liniach energetycznych. Strażacy odnotowali też 13 przypadków uszkodzenia elewacji budynków, dachów, czy zalań i podtopień.
Druhowie ruszyli także na pomoc osobom starszym. Z uwagi na brak prądu, strażacy z Wielkiego Klincza, jak i Karsina użyczyli agregatu dwóm osobom w Małym Klincz i Borsku podłączonym do aparatury medycznej koniecznej do podtrzymania funkcji życiowych.
- W usuwanie skutków silnego wiatru zaangażowanych było blisko 400 funkcjonariuszy i ochotników z całego powiatu. Szczęśliwie ani żaden strażak uczestniczący w akcji ani mieszkaniec naszego naszego powiatu nie ucierpiał w związku z wichurą - podsumowuje mł. bryg. Wiesław Kiedrowicz.
Wichura poskutkowała też przerwami w dostawie energii elektrycznej. Obecnie bez zasilania na Pomorzu pozostaje 2155 odbiorców, w tym również mieszkańcy powiatu kościerskiego.
Anna Lehmann
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze