Strażacy musieli interweniować w Szkole Podstawowej w Kaliskach Kościerskich. W efekcie trudnych warunków atmosferycznych doszło do uszkodzenia opierzenia budynku, co mogło zagrażać bezpieczeństwu dzieci. Strażacy szybko opanowali sytuację.
Zagrożenie, do którego doszło w Szkole Podstawowej w Kaliskach Kościerskich, były efektem obfitych opadów śniegu oraz gwałtownych roztopów.
- To była dość trudna sytuacja, tym bardziej, że uszkodzeniu uległy elementy znajdujące się na wysokości 5-6 metrów. One realnie mogły zagrażać dzieciom, które uczą się w naszej szkole w trybie stacjonarnym. Dlatego też podjąłem decyzję, by nie opuszczały one szkoły. Natychmiast powiadomiłem strażaków, a także władze gminy. Z panem Ludwikiem Kapiszka zabezpieczyliśmy teren, ale nie ze wszystkim sobie poradziliśmy. Dlatego poprosiliśmy o pomoc strażaków, a wszystko po to, by nie doszło do jakiejś niebezpiecznej sytuacji – informuje Tomasz Dargacz, dyrektor Szkoły Podstawowej w Kaliskach Kościerskich.
Do akcji przystąpili strażacy z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Kościerzynie oraz druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Kaliskach. Funkcjonariusze straży pożarnej szybko opanowali sytuację, aczkolwiek ich działania wzbudziły spore zainteresowanie wśród najmłodszych uczniów kaliskiej placówki. Większość z nich po raz pierwszy widziała strażaków podczas działań ratowniczych.
- Chciałbym podziękować wszystkim dobroczyńcom, których wezwałem na pomoc do naszej szkoły, szczerym "Bóg zapłać" – dodał dyrektor Dargacz.
Fot. SP w Kaliskach Kościerskich
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
czy nie było to zaniedbanie dyrektora, nie usunął - wynajął firmy na czas zalegającego śniegu na dachu??
Czemu sam nie zaproponowales swojej pomoc tylo zaogniasz sytuacje a fuj kanalio
Czemu sam nie zaproponowales swojej pomoc tylo zaogniasz sytuacje a fuj kanalio
Czep się wykonawcy tej sali. Pierwsza, trochę śnieżna zima i dramat na dachu. To nie pierwsza wtopa tego wykonawcy (najtańszy).
czy nie było to zaniedbanie dyrektora, nie usunął - wynajął firmy na czas zalegającego śniegu na dachu??
Czemu sam nie zaproponowales swojej pomoc tylo zaogniasz sytuacje a fuj kanalio
Czemu sam nie zaproponowales swojej pomoc tylo zaogniasz sytuacje a fuj kanalio