Pod koniec tego miesiąca ma się rozpocząć budowa najwyższego bloku w Kościerzynie. Obiekt powstanie na ul. Świętopełka, a inwestorem jest Spółdzielnia Mieszkaniowa "Wspólny Dom". Sprzedaż mieszkań zbiegnie się z wejściem w życie ustawy o pomocy państwa na cele mieszkaniowe.
W powiecie kościerskim jest duże zapotrzebowanie na mieszkania, o czym świadczy najlepiej liczba powstających bloków wielorodzinnych. Jednak nie wszystkich stać na to, by kupić lokal od developera. Swoją ofertę mieszkaniową rozszerza sukcesywnie Spółdzielnia Mieszkaniowa „Wspólny Dom” w Kościerzynie. W ubiegłym roku oddała do użytku blok, który powstał przy ulicy Marii Skłodowskiej-Curie. Znalazło się w nim 30 mieszkań oraz ponad 250 metrowa powierzchnia handlowo usługowa. Zainteresowanie kupnem lokalu było bardzo duże, a meszkania zostały sprzedane w ciągu jednego miesiąca.
To jednak nie ostatnia inwestycja spółdzielni. Pod koniec maja ma się rozpocząć oficjalnie budowa bloku, który będzie najwyższy w Kościerzynie. Budynek będzie zlokalizowany na ul. Świętopełka. Na wiosnę przeprowadzono prace rozbiórkowe kotłowni, która znajdowała się w miejscu planowanej inwestycji. Wysokość bloku będzie wynosiła 16 metrów, dzięki czemu lokatorzy ostatnich pięter będą mogli podziwiać panoramę całego miasta.
- W połowie kwietnia otrzymaliśmy prawomocne pozwolenie na budowę. Wszystkie dokumenty niezbędne do rozpoczęcia inwestycji są również przygotowane. Z developerem ustaliliśmy, że fizycznie budowa rozpocznie się 30 maja. Zgodnie z przyjętymi planami, w tym roku blok ma być wykonany pod dach. Z kolei sprzedaż mieszkań rozpocznie się z początkiem czerwca – powiedział nam Andrzej Gierszewski, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej „Wspólny Dom” w Kościerzynie.
Jak wyjaśnia prezes Gierszewski, budynek będzie miał pięć kondygnacji. Znajdzie się w nim 30 mieszkań, hala garażowa oraz winda. Wszystko ma być zrealizowane w najwyższym standardzie. Mieszkania będą miały od 37 do 65 metrów kwadratowych.
Wszystko wskazuje na to, że zainteresowanie mieszkaniami w tym bloku będzie duże, aczkolwiek sytuacja na rynku mieszkaniowym jest zdecydowanie inna aniżeli kilka lat temu. Szalejąca inflacja, której pokłosiem było podwyższenie stóp procentowych, skutkowała tym, że możliwości nabycia własnego M zostały bardzo mocno ograniczone. Spora część osób nie miała odpowiedniej zdolności kredytowej, by skorzystać ze wsparcia finansowego oferowanego przez banki.
- Wprawdzie budowałem dom jednorodzinny, ale sam się przekonałem na własnej skórze, jak dynamicznie zmieniała się sytuacja związana z kredytem. Sam z niego skorzystałem, ale trudności były. Na początku minionego roku, udałem się do banku, by finalizować umowę, ale usłyszałem, że zarabiam za mało. Sytuacja mocno mnie zaskoczyła, ale ostatecznie po negocjacjach z szefem mojej firmy moje zarobki „oficjalnie” się zwiększyły i wraz z kolejną wizytą w banku udało się podpisać umowę – powiedział nam pan Robert z Kościerzyny.Reklama
Aby zmienić tę niezwykle trudną sytuację, w jakiej znalazła się spora część mieszkańców naszego kraju, Sejm uchwalił niedawno ustawę o pomocy państwa w oszczędzaniu na cele mieszkaniowe. Zakłada ona m.in. wprowadzenie „bezpiecznego kredytu” z dopłatą państwa do rat, a także konta mieszkaniowego z dodatkową premią mieszkaniową z budżetu państwa. Jednocześnie nowe przepisy umożliwią waloryzację dopłat do czynszów w ramach programu „Mieszkanie na start”.
Co ważne, ustawa przewiduje, że „bezpieczny kredyt” z okresowo stałą opłatą procentową będzie mogła zaciągnąć osoba do 45 roku życia. Jeśli kredyt będzie udzielany dwóm osobom prowadzącym gospodarstwo domowe, warunek wieku będzie musiała spełnić przynajmniej jedna z nich. Trzeba też wspomnieć, że kredyt będzie udzielony tylko na pierwsze mieszkanie, a to oznacza, że osoby wchodzące w skład gospodarstwa domowego nie będą mogły mieć w dniu udzielania kredytu, a także w przeszłości - mieszkania, domu, ani spółdzielczego prawa do lokalu lub domu.
Kwota wspomnianego kredytu nie przekroczy 500 tys. zł, a w przypadku prowadzenia gospodarstwa domowego wspólnie z małżonkiem lub posiadania co najmniej jednego dziecka – 600 tys. zł. Wkład własny nie będzie mógł być wyższy niż 200 tys. zł. Z kolei w przypadku braku wkładu własnego lub niepełnego wkładu, będzie można skorzystać z gwarancji Banku Gospodarstwa Krajowego.
Dopłata do kredytu będzie przysługiwała przez 10 lat, natomiast systematyczne wpłaty (co najmniej 11 wpłat rocznie w kwocie nie niższej niż 500 zł) będą gwarantować dodatkową premię mieszkaniową z budżetu państwa, która ma być równa rocznemu wskaźnikowi inflacji albo wskaźnikowi zmiany wartości ceny 1 m. kw. powierzchni użytkowej budynku mieszkalnego.
Jak zauważa prezes spółdzielni Andrzej Gierszewski, ustawa może się pozytywnie przyczynić do zmiany sytuacji na rynku mieszkaniowym.
- Każda inicjatywa, która ma poprawić sytuację mieszkaniową jest słusznym krokiem, tym bardziej, że mamy obecnie tzw. głód mieszkaniowy. Wspomniana ustawa rzeczywiście może być dużą szansą dla ludzi młodych w zdobyciu własnego M. Dobrym rozwiązaniem są zapisy, które uniemożliwią lokatę kapitału w lokalach mieszkaniowych, bo z dopłaty będą mogły skorzystać osoby, które nie mają żadnego mieszkania itp. Pozostaje jednak pytanie, ile ostatecznie osób będzie mogło skorzystać z oferty wynikającej z nowych przepisów. Niemniej uważam, że zaproponowane w ustawie rozwiązania mogą się przyczynić do rozruszania budownictwa mieszkaniowego, które z powodu inflacji przeżywa obecnie kryzys – stwierdza prezes Gierszewski.Reklama
Dodajmy, że przepisy „bezpiecznego kredytu” i konta mieszkaniowego mają wejść w życie 1 lipca. Z kolei nowy blok przy ulicy Świętopełka w Kościerzynie ma być oddany do użytku w połowie roku 2024.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze