Reklama

Nadleśnictwa Lipusz i Kościerzyna wprowadzają zakaz wstępu do lasu! Powodem, zniszczenia po wichurze

Wystarczyło zaledwie kilka godzin, by powróciły wspomnienia dramatycznych wydarzeń z sierpnia 2017, gdy przez powiat kościerski przeszła nawałnica. Chociaż burza i huraganowy wiatr, które nawiedziły nasz region w miniony piątek (1 lipca) nie miały aż takiej skali, jak przed pięcioma laty, to ponownie wyrządziły ogromne straty. Świadczą o tym chociażby dane spływające z Nadleśnictw Lipusz i Kościerzyna, które z powodu wyrządzonych szkód, zdecydowały się na wprowadzenie częściowego zakazu wstępu do lasu.

Miniony piątek po raz kolejny pokazał niszczycielską siłę natury. Wystarczyło kilka chwil, by silny wiatr pozrywał dachy, linie energetyczne oraz powalił drzewa. Strażacy z naszego regionu interweniowali prawie 120 razy.

Nic więc dziwnego, że wielu mieszkańców powiatu kościerskiego powróciło myślami do wydarzeń, które miały miejsce w sierpniu 2017 roku. Skutki tej hekatomby są widoczne jeszcze dzisiaj, szczególnie w lasach kościerskiego regionu.

Jak się okazuje, największe straty piątkowa wichura spowodowała w naszych lasach. Są one na tyle poważne, że w Nadleśnictwie Lipusz oraz Nadleśnictwie Kościerzyna wprowadzono częściowy zakaz wstępu do lasu. A wszystko w trosce o bezpieczeństwo mieszkańców i wypoczywających na Kaszubach turystów.

Reklama
- Po lustracji terenowej w poszczególnych leśnictwach, okazało się, że konieczne jest zamknięcie części lasów w naszym Nadleśnictwie. Taka decyzja jest podyktowana względami bezpieczeństwa, ponieważ istnieje duże ryzyko, że uszkodzony drzewostan może zagrażać osobom przebywającym w lesie. Cały czas odpowiednie służby usuwają skutki ostatnich wiatrów. Udrażniamy drogi, usuwany połamane drzewa, a także te naderwane – wyjaśnia Anna Kukier, rzecznik prasowy Nadleśnictwa Lipusz.
Anna KukierAnna Kukier

Jeśli chodzi o Nadleśnictwo Lipusz, to huragan największe szkody wyrządził na terenie leśnictwa Głuchy Bór. Dlatego właśnie tam wprowadzono całkowity zakaz wstępu do lasu. Natomiast częściowy obowiązuje na obszarze leśnictw Płocice oraz Wiele. Zakaz będzie obowiązywał do końca września.

Reklama

Zdecydowanie więcej szkód zanotowano na terenie Nadleśnictwa Kościerzyna. Ich szacowanie nadal trwa, ale już wiadomo, że straty w drzewostanie będą bardzo duże. Jak informuje rzecznik prasowy Nadleśnictwa Kościerzyna, Maciej Piankowski, według wstępnych szacunków, zniszczeniu uległo około 55 tysięcy metrów sześciennych drewna. Dla porównania podaje, że w ciągu roku nadleśnictwo pozyskuje około 80 tys. m. szesc. drewna.

Zdaniem przedstawicieli Nadleśnictwa Kościerzyna, około 40 hektarów lasu trzeba będzie posadzić od nowa. Z kolei pojedyncze uszkodzenia drzewa obejmują obszar o powierzchni 4 tys. ha.

Reklama
- Skutki ostatniej wichury są realnym zagrożeniem dla życia. Przykładem są chociażby połamane gałęzie znajdujące się na wysokości około 20 metrów. Z pozoru, zwykłemu spacerowiczowi, który wybrał się do lasu, może się wydawać, że nie stanowią zagrożenia, ale tak nie jest. Zwisające, pojedyncze gałęzie są śmiertelnym niebezpieczeństwem. Dlatego też został wprowadzony zakaz wstępu do lasu. Apelujemy do wszystkich, nie tylko mieszkańców naszego powiatu, ale również turystów, by wszędzie tam, gdzie znajdują się tablice informujące o zakazie, stosowali się do niego – informuje Maciej Piankowski.
Maciej PiankowskiMaciej Piankowski

Jak dodaje, w trakcie piątkowej wichury, najbardziej ucierpiały leśnictwa zlokalizowane przy samej Kościerzyna. Chodzi o Wierzysko, Strzelnica, Ludwikowo oraz Grzybowski Młyn. W przypadku tego ostatniego, straty są największe.

Reklama
- Zdajemy sobie sprawę, że są to rejony szczególnie lubiane przez mieszkańców, ale apelujemy o wyrozumiałość, cierpliwość i zdrowy rozsądek. Cały czas pracujemy, odblokowujemy drogi przeciwpożarowe. Straty mogą być większe, bo z upływem czasu docieramy do głębszych rejonów lasu. Sytuacja związana z zakazem będzie się z pewnością zmieniać, o czym będziemy informować za sprawą naszej strony internetowej oraz środków masowego przekazu – dodaje rzecznik Nadleśnictwa Kościerzyna.
Maciej PiankowskiMaciej Piankowski

Zakaz wstępu do wymienionych wyżej leśnictw Nadleśnictwa Kościerzyna ma obowiązywać do końca roku. Jednak przedstawiciele tej instytucji podkreślają, że może on ulec skróceniu. Takie decyzje będą jednak uzależnione od postępu prac związanych z usuwaniem skutków ostatniej wichury.

Reklama

Mieszkańcy nie ukrywają swojego rozczarowania wprowadzonymi ograniczeniami, ale jednocześnie wykazują pełne zrozumienie dla pracowników służb leśnych.

- Szkoda, bo lato się zaczęło. Wiele miesięcy czekało się na piękną pogodę i wycieczki pieszo-rowerowe w naszych kościerskich lasach. Ale decyzja w pełni zrozumiała. Bezpieczeństwo jest najważniejsze, a nawet przy drogach widać, jak wiele drzew leży powalonych po piątkowej wichurze. Przypomina się rok 2017…. – napisała pani Katarzyna.

- Bezpiecznej pracy, oby odnowienia szybko się zapuszczały – skomentował pan Kuba.

Reklama

- Przykro, że tych drzew jest coraz mniej przez te wichury, biedne zwierzątka i ptaszki – dodała pani Maria.

W galerii zdjęć znajdują się mapy dotyczące obszarów objętych zakazem na terenie obu nadleśnictw.

Fot. Arch. Nadleśnictwa Lipusz i Kościerzyna

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości