Reklama

Mieszkańcy Skorzewa walczą o nową szkołę! Burzliwe spotkanie z wójtem!

Mimo chłodnej aury za oknem, spotkanie w sali wiejskiej w Skorzewie było bardzo gorące, a emocje momentami sięgały zenitu. Co tak rozgrzało jego uczestników? Budowa nowej szkoły, a właściwie odejście władz gminy od tego pomysłu i powrót do koncepcji sprzed kilku lat. Z takim obrotem sprawy nie chcą się pogodzić mieszkańcy Skorzewa, którzy dali temu wyraz podczas rozmów z wójtem Grzegorzem Piechowskim i przewodniczącym Rady Gminy Kościerzyna – Andrzejem Bobrem, który jest mieszkańcem tej miejscowości.

Temat budowy szkoły w Skorzewie, jednej z największych miejscowości w gminie Kościerzyna, powraca niczym bumerang.

Mieszkańcy nie kryją swojego zdenerwowania i oburzenia decyzją władz gminy, która zakłada budowę budynku obok starej szkoły w oparciu o projekt, który był już wcześniej przygotowany. Ta koncepcja zakłada jego połączenie ze starą szkołą łącznikiem. Z takim pomysłem nie chcą się pogodzić mieszkańcy.

Dodajmy, że Rada Gminy podjęła taką decyzję po wizytacji obiektów szkolnych zlokalizowanych na ternie gminy jesienią minionego roku. Warto w tym miejscu podkreślić, że kilka lat temu samorząd zakupił działkę pod nową szkołę. Z taką polityką nie zgadzają się mieszkańcy.

Reklama
- Trudno myśleć o przyszłości, gdy proponuje się nam dobudówkę. Stan budynku starej szkoły, która jest z 1911 roku nie jest dobry. Trzeba pamiętać, że nowa dobudówka, będzie uzależniona od starego budynku, a to nie jest odpowiedzialna decyzja. To jest powrót do koncepcji sprzed 7 lat. Jedyną szansą na rozwój to budowę nowej szkoły – mówił pan Tomasz.

Problemem jest demografia?

Wójt Grzegorz Piechowski argumentował, że głównym powodem decyzji o budowie obiektu połączonego ze starą szkołą są kwestie demografii.

Reklama
- Oczywiście ja się nie dziwię państwa trosce, ale my z taką samą troską patrzymy na całą gminę. Powodem takiej decyzji są kwestie demografii, a dokładnie radykalnego spadku liczby urodzeń dzieci. W minionym roku na terenie gminy było ich 133, a w samym Skorzewie 13. Jeszcze kilka lat temu rodziło się w gminie ponad 200 dzieci. I to jest bardzo poważny problem – mówił Grzegorz Piechowski.
Grzegorz PiechowskiGrzegorz Piechowski

Z taką argumentacją nie zgodziła się Michalina Lasota, przewodnicząca Komitetu Budowy Szkoły.

Reklama
- W naszej miejscowości nie ma niżu demograficznego. Sprawdziliśmy to w Urzędzie Gminy. Dla obrębu szkoły w Skorzewie urodziło się tyle dzieci, że spokojnie co roku można otwierać po dwa oddziały. Z uzyskanych danych wynika, że w przyszłym roku szkolnym może być łącznie w szkole w Skorzewie – 13 oddziałów, a w kolejnych latach od 14 do nawet 16. Te dane pokazują, że nowa szkoła jest tematem bardzo pilnym – mówiła Michalina Lasota.

Wójt zakwestionował te dane mówiąc, że uwzględniają one liczbę dzieci z miejscowości Kościerzyna Wybudowanie. Jak zaznaczył, mieszkańcy tej wsi co roku deklarują, że nie będą posyłać swoich dzieci do szkoły w Skorzewie. Mieszkańcy Skorzewa stwierdzili w kontrze, że się nie dziwią, ponieważ nikt nie chciałby, aby jego dzieci kształciły się w takiej starej szkole, jak ta w Skorzewie. Przedstawili też petycję popierającą ideę budowy nowej placówki podpisaną przez około 30 mieszkańców Kościerzyny Wybudowania.

Reklama

Powód do wstydu i obietnice

- Jak będzie nowa szkoła, to na pewno dzieci z Kościerzyny wybudowania będą tutaj chodzić, tylko zacznijcie budować, bo tylko tracimy kolejne lata – mówił jeden z uczestników spotkania.
- Moje dzieci są zdolne, biorą udział w różnych konkursach, otrzymują też stypendium wójta, ale powiedziały mi, że gdyby zaprosić kogoś do naszej szkoły z innych rejonów województwa, to byłby wielki wstyd – mówił inny mieszkaniec.

Uczestnicy dyskusji mówili również o tym, że nowa szkoła była im obiecana. Z takim głosem nie zgodził się Grzegorz Piechowski.

Reklama
- Proszę nie mówić, że coś obiecałem, bo ja pamiętam dokładnie co mówiłem. Budowa nowej szkoły była uzależniona od dwóch warunków – dofinansowania oraz demografii, a dokładnie tego, aby liczba urodzeń nie spadała. A w tym ostatnim przypadku nie mamy do czynienia z tendencją spadkową, ale z radykalnym zjazdem w dół – mówi wójt.
Grzegorz PiechowskiGrzegorz Piechowski

Zaskakujące stanowisko przewodniczącego Rady Gminy

Głos w dyskusji zabrał także Andrzej Bober, przewodniczący Rady Gminy Kościerzyna, mieszkaniec Skorzewa.

- Jeżeli wymagacie ode mnie żebym mówił, że czarne jest białe, to tego nie będę robił. Gdy rozmawialiśmy o budowie nowej szkoły mówiono, że demografia będzie na wysokim poziomie i będzie dofinansowanie. Jestem ponad 20 lat w Radzie Gminy, mieliśmy różne dofinansowania, ale teraz nie ma takiego wsparcia. Wtedy była inna sytuacja. Dodam, że w tym roku urodziło się w Skorzewie jedno dziecko – mówił Andrzej Bober.

Reklama
Andrzej BoberAndrzej Bober

To stanowisko może dziwić, bo podczas sesji, która odbyła się w połowie minionego roku Andrzej Bober wypowiadał się w zupełnie innymi tonie. Podkreślił, że Skorzewo zawsze rozwijało się dzięki kolei, a w związku z tym, że obecnie trwa modernizacja linii 201, perspektywa rozwoju tej miejscowości zdecydowanie się polepsza. Mówił też o złych warunkach, w których przyszło kształcić się dzieciom w Skorzewie.

- To jest jeden z powodów, dla których rodzice posyłają dzieci do innych szkół np. do Kościerzyny. Do tej pory nie było żadnych kłopotów z zapełnieniem oddziałów. Te oddziały funkcjonują i są w pełni obłożone, nawet w przedszkolu. To jest najwyższa pora żeby podjąć konkretne działania, ponieważ aby sięgać po środki zewnętrzne trzeba mieć projekt i pozwolenie na budowę, a to jest długi proces. A my od kilku lat dyskutujemy i stoimy w miejscu – mówił podczas sesji Andrzej Bober.

Reklama
Andrzej BoberAndrzej Bober

Warunki zagrażające życiu?

Mieszkańcy sporo uwagi poświęcili też warunkom w starej szkole. Zwracali uwagę na wąskie korytarze i niebezpieczne drewniane schody itp. Jedna z matek mówiła o kłopotach jej niepełnosprawnych dzieci, z którymi muszą się one zmagać w trakcie pobytu w szkole. Grzegorz Piechowski w odpowiedzi podkreślał, że wraz z budową zaplanowanego obiektu pracom naprawczym zostanie poddany stary budynek. Ze strony mieszkańców padały również mocniejsze argumenty.

- Chciałem poinformować, że w starej szkole mamy warunki zagrażające życiu. Jeżeli zostanie przeprowadzona kontrola przez PSP w Kościerzynie, to zostaną stwierdzone nieprawidłowości i może się okazać, że doprowadzenie tego obiektu do stanu zgodnego z obowiązującymi przepisami może kosztować 4-5 mln zł. Czy nie lepiej te pieniądze przeznaczyć na nową szkołę – zaznaczył mieszkaniec Skorzewa, inżynier bezpieczeństwa pożarowego.

Reklama

Grzegorz Piechowski w odpowiedzi zaznaczył, że władze gminy mają świadomość ograniczeń, o których mówił jego przedmówce. Kolejny raz dodał, że w momencie rozpoczęcia inwestycji, modernizacji zostanie poddana stara placówka.

Mieszkańcy skrytykowali również koncepcję postawienia obiektu, który zostanie połączony ze starą szkołą. Jak zaznaczył Kazimierz Grocholski, wieloletni nauczyciel, warunki prowadzenia zajęć w tym obiekcie będą fatalne. Jego zdaniem, a także pozostałych mieszkańców, dzieci nie będą miały gdzie wychodzić na przerwę, a lokalizacja między drogami powodować będzie hałas w czasie lekcji. Mieszkańcy domagali się również zaprezentowania szczegółowej koncepcji dotyczącej planowanej przez gminę inwestycji

Reklama

Jak powiedział wójt, zostanie ona przedstawiona na spotkaniu wiejskim, które zaplanowano na 26 lutego.

Do tematu będziemy wracać.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 11/02/2026 10:58
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości