Mieszkańcy takich ulic jak Kopernika, Norwida oraz Chopina w Kościerzynie ostro krytykują burmistrza Kościerzyny. Powodem ich zdenerwowania jest procedura związana z budową ul. Paderewskiego. Mieszkańcy zarzucają Michałowi Majewskiemu m.in. brak konsultacji w tej sprawie, lekceważenie ich postulatów, a także nie kryją swoich obaw związanych z ich nieruchomościami. Burmistrz zdecydowanie podkreśla, że budowa odbywa się zgodnie z prawem, a jej głównym celem jest poprawa jakości życia mieszkańców.
Budowa ulicy Paderewskiego w Kościerzynie to jedna z flagowych inwestycji miejskich, które są realizowane w tym roku. Jest ona możliwa dzięki pozyskaniu przez kościerskich samorządowców środków finansowych w ramach Polskiego Ładu. Przypomnijmy, że była to kwota prawie 5 mln zł, a całe przedsięwzięcie ma pochłonąć około 6,5 mln zł. Tę inwestycję kilka tygodni temu ostro skrytykował były burmistrz Kościerzyny Zdzisław Czucha.
Także mieszkańcy mają sporo uwag związanych z tym przedsięwzięciem. Swój punkt widzenia zaprezentowali m.in. podczas ostatniej sesji Rady Miasta Kościerzyna. Najwięcej pretensji mieli do burmistrza Michała Majewskiego.
- Jesteśmy zakładnikami tej wizji drogi, która różnie się nazywała. Pierwotnie obwodnica północna, czy droga północ. Sprawa na poważnie zaczęła się w 2008 roku, i już wtedy wyraziliśmy swój sprzeciw, a było to za kadencji burmistrza Modrzejewskiego. Pod tym sprzeciwem podpisało się około 80 osób. Generalnie jesteśmy przeciwni temu pomysłowi. Dwa spotkania za kadencji burmistrza Modrzejewskiego odbyły się i usłyszeliśmy deklarację, że rozważona zostanie koncepcja, aby tę drogę puścić poza ul. Kopernika. Niestety ten pomysł upadł z racji zmian we władzach miasta. Burmistrz Czucha chciał zrealizować ten projekt po przebiegu ul. Kopernika. Przypomnę, że tam jest bardzo dużo domów i mieszka dużo ludzi. To dziwne, jak są podejmowane decyzje w tej kwestii. Teraz jest koncepcja budowy odcinkowej. Byliśmy na rozmowach, że będzie to połączenie drogi krajowej nr 20 z wojewódzką 214, a stanie się tak, prędzej, czy później. Pewne etapy są realizowane już teraz m.in. poprzez ulicę Paderewskiego. To nie zmienia faktu, że nam mieszkańcom pogorszy się życie, bo tam zostanie puszczony duży ruch. Dlaczego jesteśmy zakładnikami? Dlatego, że początek tej historii jest wcześniejszy i przez wiele lat ta droga nie miała remontu, a ul. Kopernika jest jedną z najstarszych. Jest w stanie tragicznym. Prosiliśmy wielokrotnie o remont, by nam nie kurzyło. Jest ograniczenia do 30 km/h, ale nikt tego nie przestrzega. W sprawie Paderewskiego nie odbyły się żadne konsultacje społeczne, a burmistrz stwierdził, że nie są one wymagane. Analiz środowiskowych też nie przeprowadzono, bo też zdaniem burmistrza nie są wymagane. Z panem burmistrzem byliśmy na spotkaniu, które było naszą inicjatywą. Usłyszeliśmy, że zostanie sporządzona koncepcja i będzie spotkanie. Projekt jest, a spotkania nie było i jako mieszkańcy jesteśmy rozżaleni, bo nikt nas nie traktuje poważnie, nikt z nami nie rozmawia i nikt nas nie słucha – powiedział na sesji mieszkaniec ul. Kopernika.
Jednocześnie poprosił o to, by przedstawiciele władz miasta wreszcie zaczęli z nimi rozmawiać. Tym bardziej, że chodzi o sporą liczbę mieszkańców, których głos powinien być wysłuchany. Jednocześnie zaapelował o to, by przeprowadzić remont ul. Kopernika, ponieważ tam się nie da już mieszkać ze względu na kurz, prędkość samochodów itp.
W odpowiedzi burmistrz Michał Majewski podkreślił, że władze miasta przychylają się do sugestii mieszkańców, czego przykładem jest budowa ulicy Paderewskiego, realizowana jako droga 16 metrowa z chodnikiem i ścieżką. Z kolei sama droga, jak zaznaczył włodarz, ma mieć szerokość około 6 m.
- Chcę podkreślić, że na prośbę mieszkańców, dotyczącą poprawienia dróg osiedlowych, tak projekty są zrobione. Ulica Paderewskiego będzie drogą osiedlową, podobnie jak ul. Kopernika oraz ul. Maczka i brakujący odcinek między Strzelecką i Maczka będzie drogą osiedlową. Rada Miasta podjęła apel w sprawie zasadności połączenia węzła Wierzyca za Jeziorem Gałęźnym z drogą 214. Mam nadzieję, że nie będziemy na to długo czekać. Drogi osiedlowe natomiast mają poprawić jakość życia mieszkańców stąd też chodniki i ścieżki rowerowe – odpowiedział burmistrz.Reklama
Mieszkańców ta odpowiedź nie satysfakcjonowała. Nadal dopytywali burmistrza, dlaczego nie spotkał się z nimi, pomimo tego, że taką deklarację złożył. Ponadto zadali pytanie, dlaczego władze miasta wzbraniają się od postawienia progów zwalniających, tym bardziej, że mają to być drogi osiedlowe. Obawiają się, że ich brak spowoduje w przyszłości, że tymi odcinkami zostanie puszczony ruch ciężkich samochodów. Burmistrz tłumaczył, że ruchu ciężkich samochodów nie wpuszcza się do miasta i tak ma być m.in. na wspomnianych drogach osiedlowych.
- Jeśli chodzi o progi zwalniające, to są one kosztowne, a ponadto mogą niszczyć samochody mieszkańców. Natomiast przejścia dla pieszych wraz ze skrzyżowaniami będą naturalnie wymuszać zwolnienie prędkości. Jeśli chcecie się państwo zapoznać z projektami, to zapraszam do wydziału inwestycji Urzędu Miasta i jeśli uwagi do niego będą zasadne, to możemy się do nich przychylić – powiedział Michał Majewski.Reklama
Z wypowiedzi burmistrza można było też wywnioskować, że nie chce się spotkać z dużą liczbą mieszkańców, bo jak sam podkreślił, lepiej rozmawia się z mniejszymi grupami, które w imieniu mieszkańców przedstawia najważniejsze problemy.
Głos w dyskusji zabrała również mieszkanka ul. Norwida, Justyna Stiepanow.
- Kilka miesięcy temu był doskonały moment na to, by rozmawiać na temat połączenia ul. Paderewskiego, która jest już budowana, z ulicą Norwida. Za rok okaże się będę musiała wyjeżdżać ze swojego garażu wprost na skrzyżowanie w kształcie litery „T”. Czekaliśmy na to spotkanie, ale się nie doczekaliśmy, pomimo tego, że pan je zaoferował. Mogliśmy przyjść w ramach delegacji, o której pan tutaj mówi. Jesteśmy zbulwersowani takim sposobem postępowania. Jeśli chodzi o dobre praktyki związane z gospodarowaniem miastem, to pan jest z nimi na bakier. Pan mówi o problemach z progami zwalniającymi, a ul. Norwida od wielu lat takie posiada i nikt nie prosił, aby je zdemontować. Proszę mi jednak powiedzieć, jak w przyszłości mam wyjeżdżać albo wjeżdżać do mojego garażu – pytała Justyna Stiepanow.Reklama
Burmistrz ustosunkowując się do zarzutów mieszkanki ul. Norwida po raz kolejny mówił o poprawie jakości życia mieszkańców. W sprawie korzystania z garażu stwierdził, że mieszkanka będzie musiała zachować bezpieczeństwo jako włączająca się do ruchu, bo takie są przepisy.
Nam udało się porozmawiać także z innymi mieszkańcami m.in. ulic zlokalizowanych w pobliżu ul. Paderewskiego. Część z nich, już teraz odczuwa efekty tej inwestycji. Przykładem jest ul. Chopina.
- Ciężki sprzęt już jeździ, co ma przełożenie nam moją posesję i dom. Kurzu jest tyle, że trudno to sobie wyobrazić. A to jest dopiero początek. Kto mi zagwarantuje, że za parę miesięcy efekty jazdy tego ciężkiego sprzętu nie będą widoczne na moim domu, że nie zacznie pękać – stwierdziła mieszkanka ul. Chopina.Reklama
Mieszkańcy zwracają uwagę również na inny aspekt budowy ul. Paderewskiego.
- Od jakiegoś czasu mam nieodparte wrażenie, że wbrew temu, co mówi pan burmistrz o poprawie jakości życia mieszkańców, władze miasta dbają o to, by stworzyć warunki do rozwoju konkretnemu podmiotowi gospodarczemu. Nie będę wymieniać jego nazwy, ale wszyscy wiedzą o co chodzi. Przykładem jest chociażby ubiegłoroczny remont ulic Małcużyńskiego, Piechowskiego, Moniuszki oraz Skłodowskiej-Curie, którego zasadność pozostawia wiele do życzenia – stwierdza – uważa pani Anna, mieszkanka ul. Kopernika.Reklama
Mieszkańcy, z którymi rozmawialiśmy zapowiadają, że nadal będą walczyć o realizację swoich postulatów. O swoich kłopotach poinformowali parlamentarzystów – Stanisława Lamczyka, Barbarę Nowacką oraz Katarztynę Lubnauer, którzy zapowiedzieli interwencję w tej sprawie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze