Budowa ulicy Paderewskiego w Kościerzynie wzbudza wiele emocji. Ostro skrytykował ją były burmistrz Zdzisław Czucha, który swoje stanowisko w tej sprawie zaprezentował w czasie sesji Rady Miasta Kościerzyna. Przedstawiciele władz miasta odpierają te zarzuty, twierdząc, że inwestycja jest realizowana zgodnie z potrzebami mieszkańców.
Budowa ulicy Paderewskiego w Kościerzynie rozpoczęła się w czasie tegorocznych wakacji, a władze miasta wielokrotnie podkreślały, że jest to jedna z najważniejszych inwestycji realizowanych w tym roku. Dodajmy, że budowa jest możliwa dzięki pozyskaniu przez kościerskich samorządowców środków finansowych w ramach Polskiego Ładu. Przypomnijmy, że była to kwota prawie 5 mln zł, a całe przedsięwzięcie ma pochłonąć około 6,5 mln zł.
Burmistrz Michał Majewski wielokrotnie zwracał uwagę, że ta inwestycja ma usprawnić ruch kołowy na terenie miasta.
- Ta droga będzie stanowić alternatywny dojazd dla tej części miasta z uwzględnieniem mieszkańców ulic przyległych do ul. Kopernika, czy też Strzeleckiej – tłumaczył Michał Majewski.
Budowę ul. Paderewskiego ostro skrytykował były burmistrz Kościerzyny Zdzisław Czucha, który swoją opinie na ten temat zaprezentował podczas ostatniej sesji Rady Miasta.
- Długo się zastanawiałem nad tym, czy przyjść na sesję, ale przygotowując się na spotkanie z panem burmistrzem, przeanalizowałem układ drogowy, który jest obecnie realizowany. Z wielkim zdumieniem stwierdzam, że kluczowy projekt dotyczący budowy drogi północ, na który jest również projekt techniczny, leży w Urzędzie Miasta, ale nie jest realizowany. Jeśli chodzi o ulicę Paderewskiego, to jestem zdruzgotany tym projektem. Chodnik i ścieżka tylko po jednej stronie, na jednej trzeciej tej drogi nie ma ścieżki ani chodnika, ale jest parking prostopadły do osi drogi. Pytam, po co ten parking w tym miejscu. Nie ma ani jednej ławki, ani przystanku autobusowego. Budujemy drogę za publiczne pieniądze bez odpowiedniej infrastruktury takiej jak kanalizacja sanitarna. Tak się dzisiaj nie projektuje. Nie ma tutaj miejsca na zieleń. Spójrzmy na ul. M. Skłodowskiej, tam urbaniści dawno temu przewidzieli miejsce na zieleń, a na Paderewskiego nie będzie tej możliwości. To ma być droga w dużym osiedlu mieszkaniowym. Wpuszczamy ruch z ulicy Paderewskiego w ul. Norwida, która jest całkowicie do tego nieprzygotowana. My mówimy o ograniczeniu ilości skrzyżowań, emisji spalin, hałasu, a to rozwiązanie jest najgorsze z możliwych. Marnujemy szansę budowy trzeciej drogi równoległej o Wojska Polskiego i Skłodowskiej. Nie wiem również, czy przez ten projekt uda się ochronić aleję zabytkową prowadzącą do Strzelnicy – mówił Zdzisław Czucha.Reklama
Były burmistrz zapowiedział również, że zaprezentuje radnym opracowanie dotyczące drogi Kościerzyna-północ.
Studium uwarunkowań zagospodarowania przestrzennego jest punktem wyjścia do planowania przestrzennego, a tutaj, co innego jest w studium, a co innego jest w realizacji - stwierdził były włodarz Kościerzyny. Jak zaznaczył, ustawą typu ZRiD można obalić każdy plan, ale czy o to chodzi? W jego przekonaniu, planowanie i projektowanie nie trzyma kanonów nowoczesnego miasta. Podstawowy zarzut Zdzisława Czuchy, to to, że w pasie drogowym zamiast ścieżki rowerowej, chodnika są miejsca postojowe, co oznacza, że pierwszeństwo przed matką z dzieckiem, pieszego, czy rowerzysty, będą miały samochody.
Obecne władze Kościerzyny w zdecydowany sposób odpierają zarzuty Zdzisława Czuchy. Zdaniem Tomasza Nadolnego, zastępcy burmistrza Michała Majewskiego, realizowany projekt budowy ul. Paderewskiego zakłada infrastrukturę dla wszystkich użytkowników tej drogi.
- To, co powiedział pan Zdzisław Czucha jest nieprawdą, ponieważ w ramach tej inwestycji po jednej stronie zostanie wybudowany chodnik dla pieszych oraz trasa rowerowa, natomiast po drugiej powstaną miejsca postojowe. Na drodze o szerokości sześciu metrów, znajdą się także bezpieczne przejścia dla pieszych oraz nowe oświetlenie. Chciałbym także wspomnieć, że o budowę miejsc postojowych w tym rejonie miasta wnioskowali sami mieszkańcy - stwierdził Tomasz Nadolny.Reklama
Z kolei wśród części radnych, którzy chcą zachować anonimowość, głosy na temat wystąpienia Zdzisława Czuchy są podzielone.
- Były burmistrz powiedział to, o czym mówią mieszkańcy. W Kościerzynie nie brakuje dróg, które ze względu na fatalny stan, wymagają remontu natychmiast. Ta inwestycja pochłonie ponad 6 mln zł i jest realizowana w szczerym polu, co również wzbudza dużo emocji wśród mieszkańców naszego miasta, bo już słychać głosy, że to przedsięwzięcie jest robione pod konkretnego developera – uważa jeden z radnych.
Inny natomiast krytykuje wystąpienie byłego włodarza Kościerzyny.
- Nie od dzisiaj wiadomo, że były burmistrz na budowaniu zna się najlepiej. Najlepszym przykładem jest ulica Strzelecka w Kościerzynie, która prowadzi do Strzelnicy. Ci, którzy codziennie pokonują ten odcinek, wiedzą o czym mówię, bo z pewnością są częstymi klientami warsztatów samochodowych – stwierdza nie kryjąc ironii miejski rajca.
Dodajmy na koniec, że budowa ulicy Paderewskiego ma się zakończyć w połowie przyszłego roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
O proszę...kto to się uaktywnił... Po olaniu swoich wyborców i rezygnacji z mandatu radnego na rzecz ciepłej posadki, ten Pan powinien mieć choć tyle przyzwoitości, żeby się nie wypowiadać publicznie... Ale skoro to robi, to pewnie niedługo znowu wystartuje, bo stwierdzi, że ludzie płakali "Zdzichu wróć"...
O proszę...kto to się uaktywnił... Po olaniu swoich wyborców i rezygnacji z mandatu radnego na rzecz ciepłej posadki, ten Pan powinien mieć choć tyle przyzwoitości, żeby się nie wypowiadać publicznie... Ale skoro to robi, to pewnie niedługo znowu wystartuje, bo stwierdzi, że ludzie płakali "Zdzichu wróć"...