Podpalony śmietnik, połamane konary drzew, samochód zakopany na drodze - to główne zdarzenia, jakie miały miejsce w powiecie kościerski w minionych dniach. Bardzo bezpieczny był ostatni weekend - nie wydarzyło się dosłownie nic.
Zimą nie brakuje niebezpiecznych sytuacji na drogach. Nader często kończą się one kolizją lub wypadkiem. W powiecie kościerskim na szczęście od dwóch tygodni nie zdarzyły się żadne groźne sytuacje.
Ponadto, choć sezon grzewczy w pełni, nie dochodziło również do pożarów w kotłowniach. W miniony piątek spłonął wprawdzie domek letniskowy w Gostomiu, ale przyczyny należy upatrywać się prawdopodobnie w czym innym niż w systemie grzewczym.
Od kilkunastu dni strażacy walczą głównie z połamanymi konarami drzew. Był też jeden przypadek podpalonego śmietnika. W środę przed południem osobówka stanęła w poprzek jezdni, blokując ruch w Kościerzynie - Wybudowaniach. Strażakom jednak szybko udało się z tym uporać.
Na szczęście w żadnym z wymienionych przypadków nie było osób rannych. Można tylko pozazdrościć, tym bardziej, że w weekend z 11 na 12 grudnia straż nie otrzymała ani jednego zgłoszenia.
Zastępca komendanta KP PSP Kościerzyna st. kpt. Wiesław Kiedrowicz spokoju na drogach dopatruje się między innymi w ostrożności kierowców.
- Rzeczywiście, jest u nas w miarę spokojnie. Spora w tym zasługa kierowców, którzy są bardzo ostrożni. Mimo że większość z nich z pewnością ma opony zimowe, jeżdżą powoli i bezpiecznie - mówi zastępca.
Dodaje, że istotną sprawą jest też dobry stan dróg w powiecie.
- Drogi w powiecie kościerskim, zarówno główne, wojewódzkie, jak i boczne, są dobrze odśnieżone. Jednak każdy stara się być przezornym i nie szarżować. Tym bardziej, że miejscami jest bardzo ślisko - tłumaczy Kiedrowicz.
Daria Kaszubowska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze