Niedziałająca w pełni fontanna, brak dwóch infomatów, nie do końca naprawiona nawierzchnia - tak po niespełna dwóch latach od zakończenia projektu "Pocztówka z Kościerzyny" wygląda zmodernizowane serce miasta. Władze zapewniają jednak, że robią wszystko, aby porozumieć się z wykonawcą robót i naprawić usterki.
Lipiec i sierpień to miesiące, w których do miasta przyjeżdża najwięcej turystów. Piękną wizytówką Kościerzyny miał być gruntownie wyremontowany i zmodernizowany rynek miasta. W kwietniu 2010 roku przystąpiono do realizacji inwestycji, pod nazwą "Pocztówka z Kościerzyny - Rewitalizacja Rynku Miasta", która miała upiększyć serce miasta.
Nie wszystko przebiegło jednak zgodnie z założeniami. Już od początku pojawiały się problemy z terminowym wykonaniem robót. Gdy prace zostały zakończone to prawie od razu pojawiły się pierwsze usterki do naprawienia. Wykonawca już kilkukrotnie naprawiał nierówno ułożone lub popękane płytki, czy powstałe nierówności. Po niespełna pół roku od uruchomienia zniszczeniu uległa także fontanna, która nie wytrzymała naporu przejeżdżającego po niej samochodu. W ubiegłym sezonie doszło do kolejnych awarii. Wtedy też zepsute zostały infomaty, które miały ułatwiać mieszkańcom podróżowanie po mieście.
Po kolejnych naprawach mogłoby się wydawać, że w tym sezonie zrewitalizowany kościerski rynek, zarówno turyści jak i mieszkańcy, będą mogli podziwiać w pełnej krasie. O tym, że tak będzie zapewniano już wiosną. Jednak nic bardziej mylnego. Fontanna po awarii dwóch pomp wciąż nie działa tak jak powinna - główna dysza, która stanowiła główny punkt wodotrysku, tryska ze znacznie zmniejszoną mocą.
- Nie działają dwie pompy, cały czas czekamy na to, aby wykonawca wykonał naprawę do której się zadeklarował. Od środy fontanna powinna działać prawidłowo - informuje Ewa Aleksandrowicz, zastępca burmistrza miasta Kościerzyna.
Na próżno szukać także na rynku nowoczesnych infomatów - w obu bowiem nie działają dotykowe ekrany.
- Mamy bardzo duży kłopot z infomatami. Próbujemy wyegzekwować naprawy u wykonawców - wszystkie elementy projektu "Pocztówka z Kościerzyny" wciąż objęte są gwarancją. Cały czas staramy się dojść do porozumienia. Rozważaliśmy nawet zakup nowego sprzętu i obciążenie kosztami wykonawcy - dodaje Ewa Aleksandrowicz.
Nie wiadomo więc, czy jeszcze w tym sezonie turyści i mieszkańcy będą mieli okazję w pełni wykorzystać odnowiony rynek. Pozostaje jedynie mieć nadzieję, że tym razem wykonawca wywiąże się ze swoich obietnic.
Przypomnijmy jedynie, że projekt "Pocztówka z Kościerzyny - Rewitalizacja Rynku miasta" kosztował ponad 6,5 miliona złotych. I choć część z tych pieniędzy pochodziła z unijnych dotacji, to miasto zainwestowało około 2,8 miliona, a powiat blisko 0,8 miliona złotych.
Justyna Marszk
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze