Sezon wakacyjny zachęca do wypoczynku nad wodą. A to oznacza też, że ratownicy WOPR mają coraz więcej pracy. Po raz kolejny przekonali się o tym kościerscy ratownicy WOPR, którzy pracują w obrębie jezior Wdzydzkich. W środę porywisty wiatr wywrócił jacht wraz z trzyosobową załogą.
Silne wiatry przechodzące w ostatnim tygodniu przez Kaszuby nie oszczędzają żeglarzy na jeziorze wdzydzkim. Służby ratunkowe Kościerskiego WOPR kolejny raz wyruszyły do akcji w środę, 29 lipca.
- Zgłoszenie o wywróconym jachcie na wodach między wyspą Sorka a Borskiem otrzymaliśmy z jednej z wdzydzkich przystani. Ok. godziny 12:40 dwie załogi ratownicze wyruszyły na ratunek. W ciągu kilku chwil okazało się, że trzyosobowa załoga jachtu czekała na pomoc trzymając się wystających części jednostki. Byli to turyści z Warszawy i Kwirynowa. Kobieta w wieku 24 lata i dwóch mężczyzn w wieku 50 i 52 lat - relacjonuje Ryszard Brzoskowski, prezes kościerskiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.
- Poszkodowani zostali podjęci na łódź ratowniczą, gdzie zapewniono im komfort psychiczny i termiczny. Jednostki ratownicze pomogły także w postawieniu wywróconej jednostki. Poszkodowana załoga nie posiadała założonych kamizelek ratunkowych. Pamiętajmy, że woda to żywioł. Apelujemy o zakładanie kamizelek ratunkowych wyruszając na wodę - apeluje prezes kościerskiego WOPR.
Ratownicy przypominają także, że każdy bosman powinien posiadać kontakt telefoniczny do osób wypożyczających sprzęt. Również osoby korzystające ze sprzętów wodnych powinny informować o zmianach planów czy zmianach godziny przewidywanego powrotu. Centrum Koordynacji Ratownictwa Wodnego we Wdzydzach jest w gotowości całą dobę w okresie wakacyjnym.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze