System nawęglania kotłowni K-1 w Kościerzynie, potocznie nazywany taśmociągiem, działa od początku lat 70. W tym roku te urządzenia dostarczające opał do kotłów ciepłowni wreszcie doczekają się wymiany. Dzięki temu dostawy ciepła z KOS-EKO dla mieszkańców nie będą zagrożone. Koszt inwestycji szacowany jest na 1,2 mln zł.
System nawęglania w kościerskiej kotłowni jest strategicznym elementem produkcji ciepła i ma już prawie 50 lat. W szczycie sezonu grzewczego ma za zadanie dostarczyć na szczyt budynku kotłowni nawet 100 ton węgla w ciągu doby. Niestety jego stan techniczny budzi coraz więcej wątpliwości. W styczniu b.r. urządzenie uległo poważnej awarii. Spółka musiała wówczas zatrzymać dostawę ciepła. Na szczęście, dzięki pracownikom KOS-EKO, udało się go naprawić na tyle sprawnie, że nie odczuli tego mieszkańcy. Spółka zleciła konieczne ekspertyzy techniczne. Niestety warunkowo dopuściły one pracę taśmociągu tylko do końca października 2017 roku.
- Stąd też plany, żeby w tym roku wymienić go na nowy. Mamy już w tej chwili decyzję Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej o przyznaniu nam preferencyjnej pożyczki w wysokości 700 tys. zł. Całość inwestycji szacujemy na 1,2 mln zł - mówi Dyrektor Spółki KOS-EKO Robert Fennig
Zmienione zostaną nie tylko taśmociągi zewnętrzne i wewnętrzne transportujące węgiel i biomasę do poszczególnych kotłów naszej ciepłowni. Wymienione zostaną również wszystkie napędy, automatyka i urządzenia pomocnicze, w tym system wagowy opału. Co najważniejsze - nowy taśmociąg będzie całkowicie zadaszony, co poprawi jego pracę, zmniejszy awaryjność urządzeń i podatność na korozję.
Prace ruszą w okresie letnim. Wówczas jest bowiem najmniejsze zapotrzebowanie produkcyjne na ciepło dla miasta.
- Będzie to duże wyzwanie technologiczne, bo jest to jedyny system transportowy opału do kotłowni. Musimy się więc liczyć z faktem okresowego zmniejszenia lub wręcz przerwania dostaw ciepła dla naszych odbiorców. Postaramy się inwestycję przeprowadzić na tyle sprawnie, by uciążliwości maksymalnie ograniczyć. Niewątpliwie jednak z jakimiś utrudnieniami trzeba będzie się liczyć - dodaje Robert Fennig
AK
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze