Reklama

Kierowcy wściekli na światła. Zielone tylko na chwilę. Remont drogi 221 doprowadza kierowców do szału!

Remont drogi wojewódzkiej nr 221 między Kościerzyną a Nową Karczmą znów doprowadza kierowców do furii. Mimo że inwestycja ma poprawić komfort podróży i bezpieczeństwo, dziś na trasie panuje chaos – sygnalizacja świetlna zmienia się zbyt szybko, tworząc gigantyczne korki i wywołując frustrację wśród kierowców.

Remont drogi wojewódzkiej nr 221 na trasie Kościerzyna-Nowa Karczma daje się ponownie we znaki kierowcom. Dokładniej rzecz ujmując, podróżujący są wściekli na częstotliwość zmiany świateł.

Kierowcy podróżujący trasą wojewódzką nr 221 Kościerzyna-Nowa Karczma od wielu miesięcy muszą się zmagać z rożnymi trudnościami. Zaliczyć do nich należy przede wszystkim ruch wahadłowy, a także tkwienie w korkach. Teraz pojawił się dodatkowy kłopot, na co zwraca uwagę wielu kierowców. Są nimi światła, a dokładnie częstotliwość ich zmian. Jak podkreślają nasi rozmówcy, problem dotyczy kierowców jadących od strony Nowej Karczmy.

Reklama

- Światła na wysokości Nowego Klincza, to jakaś porażka. Sam wielokrotnie czekałem w gigantycznym korku, ale zanim przejechałem, minęło sporo czasu. Powód? Od strony Nowej Karczmy zielone światło pojawia się na kilka sekund. Przejedzie zaledwie kilka samochodów i już zmienia się na czerwone. Taka sytuacja nie dotyczy jazdy z kierunku Kościerzyny – mówi Marek, mieszkaniec Wielkiego Klincza.

- Myślałem, że problem z częstotliwością zmiany świateł dotyczył początkowego etapu pracy, gdy inwestycja się zaczynała. Jak widać byłem w błędzie. Remont trwa kilka miesięcy i teraz pojawia się kolejny raz ten sam problem. Czy osoby odpowiedzialne za ustawianie świateł w ogóle myślą? Tym bardziej, że sytuacja dotyczy głównie godzin wieczornych i nocnych oraz weekendu, gdy natężenie ruchu jest zdecydowanie mniejsze. Wielokrotnie doświadczyłem sytuacji, gdy od strony Nowej Karczmy światło zielone pojawiało się na kilka sekund – dodaje Stanisław, mieszkaniec Kościerzyny.

Reklama

O komentarz do sytuacji opisanej przez naszych rozmówców poprosiliśmy Zarząd Dróg Wojewódzkich w Gdańsku. Odpowiedzi jeszcze nie otrzymaliśmy.

Kierowcy zwracają również uwagę na stan nawierzchni. Tej, która jeszcze nie została zerwana.

- Na wysokości Nowego Klincza są odcinki z takimi ubytkami asfaltu, gdzie ledwo mieści się samochód osobowy. Po jednej stronie wyrwy, a po drugiej, gdzie toczą się prace i nawierzchnia została zerwana, dół na pół metra. Po zmroku naprawdę jest niebezpiecznie – mówi Sławomir z Grabowa Kościerskiego.

Reklama

Przypomnijmy, że modernizacja trasy ma wpłynąć na rozwój mobilności regionalnej, wzmocnić korytarz transportowy w środkowej części województwa oraz poprawi jakość życia mieszkańców terenów przyległych. Przebudowa pozwoli na zmniejszenie hałasu i emisji spalin, lepsze warunki dla transportu zbiorowego oraz szybszy dostęp do obiektów użyteczności publicznej.

Długofalowym efektem inwestycji będzie stworzenie nowoczesnej sieci drogowej województwa, ułatwiającej dostęp do atrakcyjnych turystycznie miejscowości.

Reklama

Koszt inwestycji wynosi około 116,5 mln zł.

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Władzia - niezalogowany 2025-10-21 16:11:34

    A do tego kierowcy, którzy muszą się zastanowić co znaczy zielone...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Artur - niezalogowany 2025-10-22 20:54:56


    Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości