Reklama

Już wkrótce na ulicach zgasną światła?

Gminy z powiatu kościerskiego szukają rożnych możliwości, by znaleźć oszczędności w obliczu szalejących cen i wzrostów stawek za energię elektryczną i opał. Niektóre z nich już zapowiedziały, że będą wyłączać uliczne oświetlenie. Czy to oznacza, że mieszkańców powiatu kościerskiego w najbliższym czasie czekają egipskie ciemności?

Szalejąca inflacja i wojna w Ukrainie to mieszanka, która zaowocowała wzrostem cen energii elektrycznej, z którymi borykają się nie tylko przedsiębiorcy, mieszkańcy, ale również samorządy. Te ostatnie wydają setki tysięcy złotych na uiszczenie rachunków za energię i nic dziwnego, że ich przedstawiciele sięgają po różne sposoby, by poszukać oszczędności. Niestety, pomysły samorządowców mogą się w najbliższym czasie dać we znaki mieszkańcom, ponieważ jedną z metod jest wyłączanie ulicznego oświetlenia. Na taki krok zdecydowały się chociażby władze gminy wiejskiej Kościerzyna, o czym poinformowały już mieszkańców.

Reklama

Przedstawiciele gminy Kościerzyna podkreślają, że już od dłuższego czasu koszty są tak wysokie, że trzeba podejmować bardzo radykalne działania oszczędnościowe albo zrezygnować z niektórych inwestycji. Część lamp na terenie tego samorządu już przestała świecić.

- Mówimy o lampach należących do nas, czyli tych, które są zawiadywane przez Zakład Komunalny gminy Kościerzyna. Te lampy od godz. 23 do 5 rano wyłączamy. Może nie wszystkie, ale głównie osiedlowe. Oszczędności szukamy również w naszych jednostkach, czyli Urzędzie Gminy, szkołach itp., których pracownicy zostali zobowiązani do oszczędzania energii elektrycznej i cieplnej w pomieszczeniach. Chodzi m.in. o wygaszanie świateł na korytarzach, obniżenie temperatury w biurach oraz wyłączanie urządzeń elektrycznych typu stand-by po zakończonej pracy – informuje Grzegorz Świtała, zastępca wójta gminy Kościerzyna.

Reklama
Grzegorz ŚwitałaGrzegorz Świtała

Przedstawiciele gminy Kościerzyna dodają jednocześnie, że zgodnie z zawartą umową, jeszcze w tym roku wszystkie stare lampy mają być wymienione na LED-owe, co również ma przyczynić się do oszczędności.

O planie oszczędnościowym myślą również władze miasta Kościerzyna. Burmistrz Michał Majewski od kilku miesięcy powtarza, że trzeba przygotować się do trudnych czasów, a co za tym idzie, do podejmowania trudnych decyzji. W pierwszej kolejności włodarze wspólnie ze spółką miejską KOS-EKO skupiły się na tych działaniach, które miały zabezpieczyć mieszkańców w ciepło. Zakończyły się one sukcesem, ponieważ wspomnianej spółce udało się zakupić odpowiednią ilość opału do końca tego roku.

Reklama

Jeśli chodzi o stawki opłat za energię, Michał Majewski zaznacza, że są one satysfakcjonujące, ponieważ umowa z dostawcą obowiązuje do końca przyszłego roku. Zwraca też uwagę na to, że gdyby nie wcześniejsze decyzje, sytuacja mogła być zdecydowanie trudniejsza.

- Te inwestycje, które zrealizowaliśmy na terenie miasta, m.in. założenie około 2 tysięcy oprawa LED-owych na wszystkich punktach oświetleniowych na terenie miasta, założenie fotowoltaiki na Urzędzie Miasta, a także innych budynkach użyteczności publicznej, spowodowały duże oszczędności. Dlatego w tym roku na święta iluminacje będą, przynajmniej na Rynku. Prawdopodobnie przymierzymy się do tego, aby na wiosnę, gdy będą dłuższe dni, a krótsze noce, przyzwyczaić mieszkańców do wyłączenia oświetlenia w porze nocnej. A wszystko po to, by po podwyżce cen energii, nie było zaskoczenia. Prawdopodobnie będziemy też ograniczać temperaturę w budynkach użyteczności publicznej – informuje Michał Majewski.

Reklama
Michał MajewskiMichał Majewski

Do końca tego roku sytuacja pod względem oświetlenia najprawdopodobniej nie zmieni się na terenie gminy Lipusz. Nie oznacza to jednak, że samorządowcy nie szukają oszczędnościowych rozwiązań.

- Jeśli chodzi o oświetlenie to z pewnością do końca roku nie będziemy go wyłączać. Po pierwsze, własnych lamp mamy bardzo mało na terenie naszej gminy, a po drugie, z dostawcą mamy umowę ryczałtową, a to oznacza, że płacimy nie za kilowaty, ale za usługę. Obowiązuje ona do końca roku, a co będzie później, to trudno w tej chwili powiedzieć. Niemniej, szukamy oszczędnościowych rozwiązań. Planujemy m.in. skorzystać z naszej elektrowni na młynie podłączając do niej m.in. Urząd Gminy – powiedział nam Mirosław Ebertowski, wójt gminy Lipusz.

Reklama
Mirosław EbertowskiMirosław Ebertowski

W gminie Dziemiany już wdrożono elementy programu oszczędnościowego. Jak zaznacza wójt Leszek Pobłocki, koszty energii to duże obciążenie dla budżetu samorządu.

- Na terenie naszej gminy mamy dość dużo jednostek organizacyjnych oraz obiektów takich jak np. szkoły, ŚDS, Ośrodek Kultury, Urząd Gminy, ujęcie wody. Dodam, że dużo energii pochłania cały system wodociągowy. Pewne działania już podjęliśmy. Dyrektorzy oraz kierownicy jednostek zostali zobligowani do tego, by ograniczyć o 10 procent zużycie energii. Natomiast jest chodzi o oświetlenie, to wydaje mi się, że jako gmina jesteśmy w dość komfortowej sytuacji, ponieważ kilka lat temu przystąpiliśmy do projektu, dzięki któremu wymieniliśmy wszystkie lampy na LED-owe. Chciałbym podkreślić, że dzięki temu, zużycie energii spadło o 70 proc., więc proszę sobie wyobrazić, jakie ponosilibyśmy koszty obecnie, gdybyśmy się nie zdecydowali na ten krok. Ponadto, podpisaliśmy umowę na dostawę energii, obowiązującą do końca 2023, która gwarantuje nam stałą opłatę w wysokości 314 zł za megawatogodzinę – wyjaśnia Leszek Pobłocki, wójt gminy Dziemiany.

Reklama
Leszek PobłockiLeszek Pobłocki

Do programu oszczędnościowego przygotowują się również władze gminy Karsin. Rom Brunke, wójt gminy podkreśla stanowczo, że pole manewru w tym zakresie jest bardzo ograniczone.

- Już wkrótce będziemy na ten temat rozmawiać z kierownikami poszczególnych jednostek. Jednak w niektórych sytuacjach pole manewru mamy ograniczone, bo np. w przypadku kanalizacji i wodociągów pompy muszą pracować i tutaj zaoszczędzić się nie da. Z naszych szacunków wynika, że tylko z tego względu w przyszłym roku będziemy musieli wydać około 500-700 tys. zł więcej. Jesteśmy też po wstępnych rozmowach z Energą Oświetlenie w sprawie oświetlenia ulicznego. Z przyczyn technicznych nie da się wyłączyć np. co drugiej lampy. Jeżeli byśmy się zdecydowali na takie rozwiązanie, to musimy wyłączyć wszystkie. Jednak taka decyzja musi być skonsultowana z mieszkańcami. Jeśli oni się na to zgodzą, to wówczas rozważymy taką ewentualność – stwierdził Roman Brunke.

Reklama
Roman BrunkeRoman Brunke

Niewykluczone, że samorządy z powiatu kościerskiego będą szukać również oszczędności w czasie zimy, gdy spadnie śnieg. Mogą one dotyczyć zmniejszonej liczby sprzętu, który wyjedzie na drogi, a także używania soli. O szczegółach poinformujemy naszych Czytelników już wkrótce.

 

Czy samorządy powinny w ramach oszczędności wyłączać uliczne oświetlenie?

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości