Emocje, niespodzianki i historyczny triumf podczas tenisowych zmagań w Lipuszu. Po pięciu edycjach dominacji Tomasza Szyszki, zwyciężył inny zawodnik. Był nim Paweł Kurszewski. Cały turniej przebiegał nie tylko pod znakiem trudnych warunków atmosferycznych, ale również wielkich emocji.
Na kortach ziemnych w Lipuszu odbyły się XXXIV Mistrzostwa Lipusza „Złoty Liść”. Turniej przyciągnął 13 zawodników, którzy rywalizowali o prestiżowy tytuł mistrza. Ta edycja była wyjątkowa nie tylko ze względu na liczbę uczestników, ale także przez nieobecność Tomasza Szyszki – pięciokrotnego triumfatora ostatnich mistrzostw. Jego absencja otworzyła drogę do zwycięstwa nowemu zawodnikowi, ponieważ żaden z półfinalistów nie miał dotąd na swoim koncie wygranej w tym turnieju.
Zmagania w 1/8 finału oraz ćwierćfinałach przebiegały w trudnych warunkach atmosferycznych, gdyż opady deszczu wymusiły rozpoczęcie spotkań od stanu 2:2, a decydujący trzeci set rozgrywano w formie supertiebreaka. Półfinały, finał oraz mecz o trzecie miejsce rozegrano już według pełnych zasad – do dwóch wygranych setów. Organizatorzy i zawodnicy wykazali się dużą elastycznością, dzięki czemu rywalizacja była sprawiedliwa, a emocje nie opadły nawet na chwilę.
Zwycięzcą całego turnieju został Paweł Kurszewski, który po raz trzeci awansował do finału „Złotego Liścia”, lecz dopiero teraz sięgnął po upragnione trofeum. 36-letni Kurszewski zapisał się w historii zawodów jako najstarszy triumfator Mistrzostw Lipusza na kortach ziemnych – turniej w tej formule rozgrywany jest od 1998 roku, wcześniej zawodnicy walczyli na nawierzchni asfaltowej. Wicemistrzem został Łukasz Hering, dla którego był to pierwszy finał „Złotego Liścia” w karierze.
W spotkaniu o brązowy medal Marcin Bekisz pokonał Kacpra Jakusza, choć musiał odrabiać straty – przegrywał już 1:4 w pierwszym secie. Ostatecznie to Bekisz triumfował po zaciętej walce 7:6, 6:1, co potwierdziło jego znakomitą dyspozycję w końcówce turnieju.
Warto odnotować szczególnie wyrównane i emocjonujące mecze w pierwszych rundach. W 1/8 finału Marcin Bekisz pokonał w znakomitym stylu Bogdana Szyszka 7:5, 7:5, mimo świetnej formy rywala. Patryk Ebertowski wyszedł zwycięsko ze starcia z Jakubem Krępą (7:6, 6:4). Z kolei w ćwierćfinale doszło do prawdziwego dreszczowca pomiędzy Łukaszem Heringiem a Łukaszem Woźniakiem – o awansie decydował supertiebreak, w którym lepszy okazał się Hering.
Przed zawodnikami jeszcze jeden ważny turniej – finałowy w tym sezonie, który zaplanowano na 21 września. Będzie to zarazem czwarty turniej Grand Prix Lipusza oraz XXII Mistrzostwa Lipusza w grze podwójnej. Kibice mogą spodziewać się kolejnych tenisowych emocji i niespodzianek na kortach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze