Reklama

Grand Prix Lipusza w tenisie wystartowało z przytupem. Wielkie emocje na kortach

Pierwszy z czterech turniejów cyklu Grand Prix Lipusza w grze podwójnej przeszedł do historii lipuskiego tenisa z przytupem. Lista zgłoszeń zamknęła się już dzień po otwarciu zapisów, a kibice przez większość dnia nie mogli znaleźć wolnego miejsca na trybunach. Uczestnicy pierwszego turnieju dostarczyli obserwującym niesamowitych emocji.

Na kortach w Lipuszu do rywalizacji stanęło 16 par, które rozegrały łącznie 32 mecze w ciągu 11 godzin. Zawodnicy rywalizowali w czterech grupach po cztery pary, a do ćwierćfinałów awansowały po dwie najlepsze z każdej z nich.

- Rozegraliśmy 32 mecze w 11 godzin. Graliśmy w 4 grupach po 4 pary. Awans do ćwierćfinałów uzyskały po 2 najlepsze pary - wyjaśnia Paweł Kurszewski z Lipuskiego Towarzystwa Tenisowego.

„Grupa śmierci" i zwroty akcji

Faza grupowa nie oszczędziła kibicom emocji. Szczególnie wymagająca okazała się trzecia grupa, w której spotkali się późniejsi finaliści. W grupie czwartej para Konrad/Świątek-Brzeziński prowadziła już 5:0, by ostatecznie ulec rywalom z pary Krępa/Topalow 5:7 — to jeden z większych zwrotów akcji całego turnieju. Niespodzianką była też łatwa wygrana pary Adamczyk/Pelowski nad Moczadło/Pruski 6:1.

Reklama

W grupie drugiej o wyjściu z grupy zadecydował bilans gemów, gdyż aż trzy pary zakończyły rywalizację z identycznym bilansem dwóch zwycięstw i jednej porażki.

Bez niespodzianek wyniki osiągnęli ubiegłoroczni triumfatorzy GP - Szcześniak/Wróblewski, którzy wygrali swoją grupę tracąc zaledwie 3 gemy, oraz Jereczek/Szyszka ze stratą 4 gemów.

W trakcie fazy grupowej kontuzji doznał W. Repiński, który tworzył parę z B. Szyszką. Zastąpił go M. Wysocki.

Lipusz rządzi, finał lokalnym hitem

Ćwierćfinały i półfinały nie przyniosły niespodzianek — faworyci spokojnie awansowali dalej. W półfinałach lipuszanie okazali się gospodarzami bezlitosnymi dla przyjezdnych: wyeliminowali zawodników z Ustki i Chojnic, co sprawiło, że w finale znalazło się aż trzech miejscowych tenisistów.

Reklama

- Co ciekawe, w finale zameldowało się 4 zawodników Lipuskiej Ligi Tenisa, w tym 1, 2 i 4 zawodnik klasyfikacji generalnej z 2025 roku - dodaje Paweł Kurszewski.

W meczu finałowym ponownie zmierzyły się pary, które wcześniej walczyły ze sobą w grupie: Jakusz/Woźniak pokonali Ebertowskiego i Kurszewskiego 6:3. Brązowy medal przypadł parze Szcześniak/Wróblewski (UTT Ustka), która wygrała z Jarczyński/Sroka 6:4.

- Dziękujemy również licznym kibicom za doping i wsparcie, bo przez większość turnieju ciężko było znaleźć wolne miejsca na trybunach - podsumowuje Kurszewski.

Reklama

Cykl Grand Prix Lipusza w grze podwójnej to łącznie cztery turnieje. Kolejny, drugi z serii, zaplanowany jest na 12 lipca.

Fot. Archiwum organizatora

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości