To inwestycja, która z pewnością przyczyni się do poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego, szczególnie osób pieszych. W Grabowie Kościerskim zakończono właśnie budowę przejścia dla pieszych wraz z chodnikiem. Pojawiło się również nowe oświetlenie.
W powiecie kościerskim w ostatnich latach przybywa przejść dla pieszych, które mają poprawić ich bezpieczeństwo. Tego rodzaju obiekty mają ogromne znaczenie w mniejszych miejscowościach, gdzie piesi, aby przejść przez jezdnię muszą niestety na nią wejść, co stwarza dla nich ogromne niebezpieczeństwo.
Dlatego też wiele samorządów z naszego regionu decyduje się na takie inwestycje, a przykładem jest gmina Nowa Karczma, która w ostatnim czasie realizowała zadanie pod nazwą „Budowa przejścia dla pieszych z odcinkiem chodnika dla pieszych i oświetleniem na drodze gminnej w Grabowie Kościerskim.
- W ramach tego przedsięwzięcia wykonano przejście dla pieszych wraz z elementami spowolnienia ruchu. Ponadto, wybudowano odcinek chodnika oraz oświetlenie. W naszym przekonaniu inwestycja ta w sposób znaczący poprawi bezpieczeństwo uczestników ruchu – informuje Andrzej Pollak, wójt gminy Nowa Karczma.
Inwestycja zrealizowana w Grabowie Kościerskim kosztowała ponad 300 tysięcy złotych, z czego ponad 140 tys. zł stanowiło dofinansowanie, które władzom gminy udało się pozyskać w ramach rządowego Funduszu Rozwoju Dróg.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten artykuł jest kompletnie bez sensu, chodnik który nikomu nie ułatwia przejścia oraz spowalniacze jakby było to osiedle A tym czasem za asfaltem jest ponad kilometr drogi polnej o którą nikt nie dba, ciągle robią się dziury którymi gmina zajmuje się może z cztery razy w roku, nawet nie myślą o przedłużeniu asfaltu.
Ten artykuł jest kompletnie bez sensu, chodnik który nikomu nie ułatwia przejścia oraz spowalniacze jakby było to osiedle A tym czasem za asfaltem jest ponad kilometr drogi polnej o którą nikt nie dba, ciągle robią się dziury którymi gmina zajmuje się może z cztery razy w roku, nawet nie myślą o przedłużeniu asfaltu.