Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zgłoszenie o pożarze przed godz, 18:00 - totalna bzdura. Ja zgłaszałam o godz17 : 30 na nr 112 i powiedziano mi że takie zgłoszenie przyjęto iże już jadą odpowiednie służby. Starogardzie a powinnam dzwonić do Kościerzyny. TO CHYBA NIE NORMALNE. Skoro wcześniej dzwoniłam na 112. Gdy kończyłam rozmowę słyszałam w oddali jadące straże. Zanim dotarły na zegarku była 17 : 45 . Tak więc zgłoszenie o pożarze było po godzinie 17 : 00. Działania straży polegały na gaszeniu, a właściwie dogaszaniu pożaru. Ewakuację zwierząt i sprzętu przeprowadzali właściciele wraz z okolicznymi sąsiadami a nie strażacy panie mł. kpt. Radosławie Zwara. Na zdjęciu 15 widzimy strażaków przy orkanie zaczepowym. Chciałam nadmienić że maszyna ta od 4 lat jest nie sprawna i stoi w tym samym miejscu . Zastanawiam się co ci strażacy robią przy tj maszynie bo ze zdjęcia wynika że ją pilnie ewakuują. Dlaczego piszecie nie prawdę i wprowadzacie ludzi w błąd . Nie uratowaliście żadnych zwierząt ani nie wyprowadziliście z palących się budynków żadnych maszyn. To wszystko zrobili zwykli ludzie - sąsiedzi i właściciele. Był to już 4 pożar w górze. Zastanawiam się dlaczego w Polsce , a może tylko na naszym terenie jest rejonizacja. Straż pożarna ze starej Kiszewy ma do nas ok. 12 km. Bliżej mamy straż w Zblewie - 6km, osp Pogódki - 6 km. Dlaczego? Przecież w takim zdarzeniu liczy się czas. Dlaczego ja zgłaszając pożar muszę znać nr straży do Kościerzyny , a nie wystarczy 998 czy 112? Przecież to numery alarmowe i służby powinny się informować. Mamy jeszcze dużo do zrobienia panie mł. kpt. Radosławie Zwara.
Zgłoszenie o pożarze przed godz, 18:00 - totalna bzdura. Ja zgłaszałam o godz17 : 30 na nr 112 i powiedziano mi że takie zgłoszenie przyjęto iże już jadą odpowiednie służby. Starogardzie a powinnam dzwonić do Kościerzyny. TO CHYBA NIE NORMALNE. Skoro wcześniej dzwoniłam na 112. Gdy kończyłam rozmowę słyszałam w oddali jadące straże. Zanim dotarły na zegarku była 17 : 45 . Tak więc zgłoszenie o pożarze było po godzinie 17 : 00. Działania straży polegały na gaszeniu, a właściwie dogaszaniu pożaru. Ewakuację zwierząt i sprzętu przeprowadzali właściciele wraz z okolicznymi sąsiadami a nie strażacy panie mł. kpt. Radosławie Zwara. Na zdjęciu 15 widzimy strażaków przy orkanie zaczepowym. Chciałam nadmienić że maszyna ta od 4 lat jest nie sprawna i stoi w tym samym miejscu . Zastanawiam się co ci strażacy robią przy tj maszynie bo ze zdjęcia wynika że ją pilnie ewakuują. Dlaczego piszecie nie prawdę i wprowadzacie ludzi w błąd . Nie uratowaliście żadnych zwierząt ani nie wyprowadziliście z palących się budynków żadnych maszyn. To wszystko zrobili zwykli ludzie - sąsiedzi i właściciele. Był to już 4 pożar w górze. Zastanawiam się dlaczego w Polsce , a może tylko na naszym terenie jest rejonizacja. Straż pożarna ze starej Kiszewy ma do nas ok. 12 km. Bliżej mamy straż w Zblewie - 6km, osp Pogódki - 6 km. Dlaczego? Przecież w takim zdarzeniu liczy się czas. Dlaczego ja zgłaszając pożar muszę znać nr straży do Kościerzyny , a nie wystarczy 998 czy 112? Przecież to numery alarmowe i służby powinny się informować. Mamy jeszcze dużo do zrobienia panie mł. kpt. Radosławie Zwara.