Ważą się losy Dariusza Janty. Radny może stracić funkcję członka zarządu powiatu kościerskiego. Wszystko dlatego, że zmienił zdanie i zagłosował nie pomyśli starosty Piotra Lizakowskiego.
Najpierw z członkostwa w zarządzie powiatu kościerskiego zrezygnował Alojzy Szoska, teraz podobne stanowisko może stracić Dariusz Janta. Chce tego starosta Piotr Lizakowski, który na ostatniej sesji złożył wniosek o odwołanie radnego z funkcji członka zarządu.
- Pan Dariusz Janta trzy razy głosował za uchwałą w sprawie przyjęcia programu postępowania naprawczego, a w trakcie sesji opowiedział się przeciw owej uchwale i przez to zarząd przegrał bardzo ważne głosowanie - wyjaśnia sprawę starosta kościerski. - Nieprzyjęcie tej uchwały skutkowało ustaleniem budżetu przez Regionalną Izbę Obrachunkową, a co za tym idzie, ogromnymi cięciami wydatków i sporymi zwolnieniami. Wcale nie musiało dojść do takiej sytuacji.
Wniosek o odwołanie Dariusza Janty z funkcji członka zarządu powiatu kościerskiego poddany zostanie pod głosowanie najprawdopodobniej na najbliższej sesji. Sam zainteresowany sprawę komentuje krótko.
- Wniosek pana starosty ma wyłącznie charakter polityczny - mówi Dariusz Janta. - To zemsta za moje niepokorne i krytykujące poczynania pana starosty, którego całkowicie obwiniam o obecny stan samorządu powiatu kościerskiego. Dla pana Piotra Lizakowskiego jestem po prostu niewygodny, bo nie boję się mówić głośno o jego błędach.
No i mamy pełny obraz tzw demokracji - albo jesteś z nami tzn rządzącymi albo zrobimy z tobą porządek jak ci coś się nie podoba, hihihi