O minionych dwunastu miesiącach, sukcesach i porażkach rozmawialiśmy z mł. insp. Andrzejem Czają Komendantem Komendy Powiatowej Policji w Kościerzynie, asp. szt. Jarosławem Wichertem naczelnikiem Wydziału Kryminalnego oraz podkom. Rafałem Heweltem naczelnikiem Ruchu Drogowego.
Jaki był rok 2013 dla kościerskiej Policji? mł. insp. Andrzej Czaja: Uważam, że rok 2013 był dla policji efektywny, a dla mieszkańców i osób przebywających na terenie powiatu bezpieczny. Wnioskuję to po tym, że udało nam się zahamować dynamikę przestępczości ogólnej. Nastąpił nieznaczny spadek w poszczególnych kategoriach, szczególnie w tych najbardziej uciążliwych dla społeczeństwa tzn. włamania, kradzieże, rozboje, przy jednoczesnym zwiększeniu wykrywalności przestępczości. Jesteśmy zadowoleni. Są to może nieznaczne liczby, jednak niemniej każdy spadek przestępczości nas cieszy.
Miniony rok to też kilka tragedii na drodze. Jak przedstawiają się statystyki pod względem wypadków śmiertelnych?
A.C.: Pod względem ofiar śmiertelnych w wypadkach drogowych, to w minionym roku odnotowaliśmy jedną osobę mniej zabitą niż w roku 2012. Wypadków ze skutkiem śmiertelnym było jednak o dwa więcej. Każda tragedia na drodze jest dla nas zmartwieniem. Wszystkie działania kierujemy, by zapobiegać zdarzeniom, szczególnie tym tragicznym. Niemniej nie zawsze się udaje. Przyczyny są bardzo różne. Każde postępowanie jest wnikliwie prowadzone, nadzorowane przez prokuraturę. W przypadkach, w których zawinił człowiek, na pewno sprawca poniósł konsekwencje.
W odniesieniu do ostatnich wydarzeń, nie sposób też nie zapytać o nietrzeźwych kierujących...
A.C.: W 2013 ujawniliśmy mniej nietrzeźwych kierujących niż w 2012. Zatrzymaliśmy 205 takich kierowców. W tej statystyce figurą też nietrzeźwi rowerzyści, którzy po zmianie przepisów, odpowiadają już tylko za wykroczenie. Uważamy jednak, że te 205 osób były potencjalnymi zabójcami, którzy zostali przez wyeliminowani. W tym miejscu chciałbym podziękować mieszkańcom, którzy informują nas, jak zauważają kierujących w stanie nietrzeźwym, czy po spożyciu alkoholu. W takich przypadkach niezwłocznie podejmujemy działania, bo wiemy, że taki uczestnik ruchu drogowego to potencjalny sprawca wypadku, nie raz z tragicznym skutkiem.
No właśnie. Powiedzmy o zatrzymaniu obywatelskim. Mieszkańcy nie powinni się go obawiać, a wręcz przeciwnie...
A.C.: Są przypadki zatrzymania obywatelskiego. Nie powiem, że zdarzają się często, ale mają miejsce. Opowiem jeden z ostatnich przypadków. Obywatele sami podjęli pościg za uczestnikiem ruchu, który kierował pojazdem osobowym, podejrzewając, że jest w stanie nietrzeźwości. Jednocześnie poinformowali policję i podjęte razem działania doprowadziły do ujęcia tego mężczyzny, którym okazał się 44-letni mieszkaniec gminy Kościerzyna. Po drodze skasował ogrodzenie jednej posesji, doprowadził do kolizji, dalej uciekając uderzył w przydrożne drzewo i tam został zatrzymany i przekazany policji. Został osadzony w naszym areszcie. Prokurator zastosował wobec niego poręcznie majątkowe i dozór policji. Apeluję do wszystkich, którzy zauważają podobne sytuacje, aby zawiadamiać nas o nich. Zapewniam, że w każdym przypadku podjęte zostaną niezwłoczne czynności, aby uniknąć tragedii na drodze.
Rok 2013 chyba dla każdego będzie kojarzony z katastrofą lotniczą w Wygoninie. W akcji ratowniczej brali też udział funkcjonariusze kościerskiej komendy. Jak Pan ocenia pracę policjantów na miejscu tragedii?
A.C.: Takie katastrofy nie zdarzają się codziennie. W mojej karierze była to pierwsza tak poważna katastrofa. Zabezpieczaliśmy miejsce zdarzenia, wykonywaliśmy czynności razem z prokuratorami i Państwową Komisją ds. Badania Wypadków Lotniczych. Było bardzo wiele pracy. Trwało to nieprzerwanie przez 2-3 doby. Obecnie czynności są prowadzone przez członków komisji i prokuraturę oraz niejednokrotnie przez nas, gdzie uczestniczymy w tzw. pomocach prawnych. Jeśli chodzi o zabezpieczenie terenu, to myślę, że zostały one wykonane profesjonalnie. Otrzymywaliśmy też podziękowania za realizację zadań, zabezpieczenie terenu, za przeprowadzone oględziny. Była to wielka tragedia, w której zginęły trzy osoby, jednak zrobiliśmy wszystko, by dobrze zabezpieczyć miejsce zdarzenia i materiał do dalszych prac dla prokuratury i komisji.
Pana zdaniem, jaki był największy sukces kościerskiej Policji?
A.C.: Jako komendant cieszę się, że zrobiliśmy wszystko, aby zapewnić mieszkańcom i przebywającym osobom na terenie powiatu należyty porządek, bezpieczeństwo. Myślę, że ludzie czuli się bezpiecznie przebywając na terenie powiatu kościerskiego. Spektakularnych sukcesów było kilka. Chociażby zatrzymanie sprawców kradzieży samochodów, którym udowodniliśmy kradzież blisko 30 samochodów. Zostali aresztowani i do dziś odbywają karę pozbawienia wolności. Był to niesamowity sukces, gdyż ich działalność przestępcza trwała kilka lat. Były też zatrzymania sprawców włamań, kradzieży. Było trochę sukcesów. Widać to po statystykach wykrywalności w kategoriach podstawowych tzn. kradzieży, uszkodzenia mienia, rozbojów. Z nich cieszymy się chyba najbardziej, bo są to kategorie, które są najbardziej dokuczliwe dla mieszkańców.
Aby nie było tak miło, to powiedzmy sobie też o porażkach. Czy były jakieś niepowodzenia, które utkwiły Panu w pamięci?
A.C.: Dla nas porażką jest każde zdarzenie, w którym nie wykryjemy sprawcy. Każde jednak postępowanie jest analizowane kilkukrotnie, by w ostateczności ująć sprawcę i odzyskać mienie, bo to jest najważniejsze dla pokrzywdzonego.
Do dziś nie odnaleziono też sprawcy śmiertelnego potrącenia mężczyzny, do którego doszło w styczniu 2013 roku w Nowym Klinczu.
A.C.: Zgadza się. Nie oznacza to jednak, że zakończyliśmy postępowanie. Nadal wykonujemy czynności zmierzające do ujęcia sprawcy tego śmiertelnego wypadku.
Z jakim największym problemem obecnie boryka się kościerska Policja?
A.C.: Problemów jako takich nie ma. Są może małe "problemiki". Przy pomocy samorządów i komendy wojewódzkiej, zadania realizujemy. Nie ma takiej opcji, aby policjant nie dojechał na miejsce interwencji, czy brakowałoby paliwa, sprzętu. Tego mamy pod dostatkiem. Świadczy o tym chociażby to, że w końcówce roku przekazaliśmy dla posterunku w Liniewie nowy radiowóz. Kolejny pojazd na początku już tego roku został przekazany komendzie w Kościerzynie.
Jest jednak za to problem lokalowy.
A.C.: O tym problemie mówię cały czas. Są pomieszczenia, w których musi pracować trzech policjantów. Niemniej dbamy o to, aby budynek utrzymać w należytym stanie. Wykonujemy prace bieżące. Temat budowy nowej komendy jest cały czas w naszym zainteresowaniu. Prowadzę rozmowy z komendą wojewódzką. Mam nadzieję, że uda się rozpocząć prace przy budowie nowej komendy.
A sytuacja kadrowa?
A.C.: Na dzień dzisiejszy, aby dopełnić w 100 proc. zatrudnienie, brakuje nam trzech - czterech policjantów. Nie jest to jakiś uciążliwy problem, ale mam nadzieję, że w najbliższym czasie uda się uzupełnić te wakaty i będziemy mogli pracować w pełnej obsadzie.
Niektóre jednostki narzekają na nagminne korzystanie ze zwolnień lekarskich przez funkcjonariuszy. Jak wygląda to w Kościerzynie?
A.C.: Bywają zwolnienia, ale nie jest to nagminne. W ubiegłym roku byli policjanci, którzy przebywali przez dłuższy okres na zwolnieniu lekarskim, ale te osoby nosiły się z zamiarem odejścia na emeryturę. Na początku tego roku dwie osoby odeszły na emeryturę, pod koniec stycznia odchodzą dwie kolejne. Problemu ze zwolnieniami lekarskimi nie ma. Na pewno nie stanowią one większego problemu. Funkcjonariusze idą na zwolnienie wówczas, gdy naprawdę zachorują.
Czego więc życzyć kościerskim policjantom na 2014 rok?
A.C.: Tego, żebyśmy znów dali radę utrzymać, a może i polepszyć stan bezpieczeństwa w powiecie. Będę też prosił i apelował do samorządów, aby nas wsparły w kwestii zakupu radiowozów, bo to jest nam potrzebne do mobilności, do polepszenia stanu naszego transportu. Mam już zapewnienie ze strony gminy Karsin na współfinansowanie zakupu samochodu dla Karsina. Muszę zaznaczyć, że współpraca z samorządami układa nam się bardzo dobrze. Dziękuję za rozmowę.
Naczelnik Wydziału Kryminalnego asp. szt. Jarosław Wichert
zastępca naczelnika - podinsp. Rafał Traczykowski
W 2013 roku wspólnie z funkcjonariuszami z Kartuz udało nam się zatrzymać grupę przestępczą trudniącą się kradzieżami samochodów, głównie VW T4. Zatrzymaliśmy ojca z synem, którym udowodniliśmy kradzież 28 samochodów. Rozpracowanie tej grupy przestępczej trwało dwa lata. To był chyba nasz największy sukces. Miniony rok był dla nas dobry. Zwiększyliśmy poziom wykrywalności. Jako jedyna jednostka w województwie pomorskim, przekroczyliśmy wyznaczony próg w tej kategorii. Pozyskaliśmy też dobrego funkcjonariusza z Gdańska odnośnie poszukiwań osób poszukiwanych listem gończym.
Najbardziej utkwiła nam w pamięci data 13 września 2013 roku - katastrofa lotnicza w Wygoninie. Pracowaliśmy na miejscu zdarzenia. Nasi funkcjonariusze stanęli na wysokości zadania. Teren został dobrze zabezpieczony, czynności wykonane bez zarzutów.
Do każdego postępowania podchodzimy indywidualnie. W naszej pracy jednak ważna jest praca zespołowa. Cały nasz wydział spisał się bardzo dobrze.
Naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego - podkom. Rafał Hewelt
Nie odnotowaliśmy żadnych większych problemów w 2013 roku, jeśli chodzi o funkcjonowanie Wydziału Ruchu Drogowego. W minionym roku otrzymaliśmy nowy wideorejestrator. Transport na obecną chwilę jest w ilości wystarczającej. Żaden z funkcjonariuszy nie odniósł żadnych obrażeń, które wymagałyby dłuższego zwolnienia, z czego bardzo się cieszymy, gdyż jest to praca niebezpieczna, niejednokrotnie połączona z pościgami.
W 2013 roku przebadaliśmy pod kątem nietrzeźwości ponad 20 tysięcy kierujących. Mimo większej ilości przebadanych, ilość nietrzeźwych jest mniejsza niż w roku 2012. Z kolei ilość zdarzeń drogowych, zarówno jeśli mówimy o kolizjach, wypadkach, czy wypadkach ze skutkiem śmiertelnym kształtuje się na podobnym poziomie.
Rok 2013 był dla nas dobrym czasem. Mamy nadzieję, że w tym roku będzie podobnie.
Anna Lehmann
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze