W sobotnie popołudnie w Dziemianach uroczyście obchodzono 70. rocznicę śmierci kpt. Alojzego Bruskiego - pochodzącego z Piechowic dowódcy największego oddziału Armii Krajowej w Borach Tucholskich, a straconego wyrokiem stalinowskiego sądu w 1946 w więzieniu we Wronkach.
Uroczystości rozpoczęły się mszą świętą, po której liczne delegacja złożyły wiązanki kwiatów pod pod znajującą się w kruchcie dziemiańskiego kościoła tablicy upamiętniającej kpt. Alojzego Bruskiego. Następnie wszyscy uczestnocy obhodów przemaszerowali do tutejszego gimnazjum, gdzie wszystkich zgromadzonych przywitał gospodarz Dziemian.
- Uroczystość jest oddaniem hołdu przez nas wszystkich zarówo tych obecnych, jak i nieobecnych, kpt. Alojzemu Bruskiemu, jednymu z najlepszych synów dziemiańskiej ziemi. Człowiekowi, który złotymi zgłoskami wpisał się w historię nie tylko naszej gminy, ale też historię całego kraju. Jego działalność i śmierć jest czymś co w dużej mierze wypełnia pojęcie słowa wolność - podkreślał wójt gminy Dziemiany, Leszek Pobłocki.
- Pamięć ludzka jest zawodna, ułomna. Wolno nam zapominać o rzeczach drobnych, jednak nie wolno nam zapominać o rzeczach i ludziach wielkich. O ludziach, którzy są bohaterami, którzy są drogowskazami dla nas wszystkich idących dalej. O takich właśnie osobach jak kpt Alozjy Bruski, który jest naszy bohaterem i to bohaterem pisanym przez duże "B" - podsumował.
Po przemówieniach dyrektora IPNu Mirosława Golona oraz Jana Wyrowińskiego, byłego wicemarszałka Senatu, a prywatnie krewnego "Graba" głos oddano dziemiańskiej młodzieży.
Absolwenci gimnazjum przedstawili fakty z życia kpt. Alojzego Bruskiego, natomiast jego tragiczne losy przybliżyła zebranym dr Alicja Paczoska-Pauke z Instytutu Pamięci Narodowej. Uroczystość zakończyła projekcja filmu zawierającego wspomnienia towarzyszy broni "Graba".
AL
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze