To było ciężkie poniedziałkowe popołudnie dla strażaków z naszego regionu. Zmagali się oni z dwoma pożarami, do których doszło w Wielkim Klinczu oraz Nowej Kiszewie. W pierwszym przypadku starty oszacowano na około 120 tys. zł, a w drugim na - 250 tys. zł.
Straż pożarna na terenie powiatu kościerskiego prowadziła działania przy dwóch pożarach, które powstały w podobnym czasie. Pierwszy z nich miał miejsce w Wielkim Klinczu.
- Według osoby zgłaszającej doszło do pożaru w budynku gospodarczym, skąd wydobywał się gęsty dym. Dyżurny stanowiska kierowania na miejsce zdarzenia zadysponował łącznie osiem zastępów straży pożarnej z JRG Kościerzyna oraz terenu gminy Kościerzyna. Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, podaniu prądów wody w natarciu na pożar, schładzaniu butli z acetylenem i tlenem, które znajdowały się w środku. Po ugaszeniu dokładnie sprawdzono kamerą termowizyjną wnętrze spalonych garaży i poddasze budynku – informuje kpt. Mateusz Szamglik, oficer prasowy PSP w Kościerzynie.
Reklama
Wstępne straty oszacowano na około 120 tys. zł, a przyczynę powstania pożaru ustalają funkcjonariusze policji.
Drugi pożar miał miejsce w Nowej Kiszewie. Tam palił się budynek mieszkalny, a z żywiołem walczyło pięć zastępów strażackich z JRG Kościerzyna oraz OSP Wąglikowice i Nowe Polaszki. Jak informuje kpt. Szmaglik, w środku budynku znajdował się samochód objęty pożarem oraz butla z gazem propan-butan. W pożarze ucierpiał właściciel budynku. Obrażeń doznał jeszcze przed przybyciem strażaków. W tym przypadku straty sięgają około 250 tys. zł. Okoliczności tego zdarzenia bada również policja.
Fot. OSP Nowe Polaszki
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze