Emocje wokół budowy ulicy Kopernika w Kościerzynie nie maleją. Mieszkańcy nie rezygnują z walki i kolejny raz prezentują swój pogląd na tę inwestycję. Ich stanowisko jest odpowiedzią na słowa burmistrza Kościerzyny, który stwierdził, że mówienie o budowie ul. Paderewskiego i Kopernika w kontekście obwodnicy jest kłamstwem. Z kolei mieszkańcy mówią wprost – to będzie obwodnica, która będzie miała zdecydowanie negatywny wpływ na ich życie.
Od jesieni minionego roku trwa ostry spór między burmistrzem Kościerzyny Michałem Majewskim a mieszkańcami ul. Kopernika, a także tymi, którzy swoje nieruchomości mają w okolicach ul. Norwida i Chopina, w pobliżu których budowana jest ulica Paderewskiego. Ten ostatni odcinek ma duże znaczenie w kontekście używania sformułowania obwodnica.
Lista zarzutów jest długa
Ciężki sprzęt na ul. Paderewskiego wjechał w połowie minionego roku. Jej budowa jest możliwa dzięki temu, że władze miasta pozyskały na ten cel, prawie 5 mln zł w ramach Polskiego Ładu. Z kolei całe przedsięwzięcie ma kosztować około 6,5 mln zł. Jesienią swoje stanowisko w tej sprawie zaprezentowali mieszkańcy ul. Kopernika, Norwida oraz Chopina.
Lista zarzutów kierowanych pod adresem burmistrza Michała Majewskiego była długa. Chodziło m.in. o to, że inwestycja nie została poprzedzona żadnymi konsultacjami, będzie miała negatywny wpływ na życie mieszkańców, którzy mają nieruchomości w tym rejonie, i co najważniejsze – w połączeniu z planowaną budową ul. Kopernika będzie stanowić w przyszłości obwodnicę. Burmistrz argumentował, że tego rodzaju przedsięwzięcia są odpowiedzią na postulaty mieszkańców.
- To na prośbę mieszkańców realizowane są takie projekty. Ulica Paderewskiego będzie drogą osiedlową, podobnie jak ul. Kopernika oraz Maczka. Drogi osiedlowe mają poprawić jakość życia mieszkańców, stąd też tym inwestycjom towarzyszą chodniki i ścieżki rowerowe – mówił jesienią Michał Majewski.Reklama
Justyna Stiepanow, mieszkanka ul. Norwida nie kryła swojego oburzenia zachowaniem burmistrza m.in. w kontekście braku konsultacji.
- Jesteśmy zbulwersowani takim sposobem postepowania. Jeśli chodzi o dobre praktyki, to pan jest z nimi na bakier – mówiła na sesji Rady Miasta odbywającej się w październiku mieszkanka Kościerzyny.
Przełomowe spotkanie?
Delegacja mieszkańców jeszcze kilka razy pojawiała się na sali obrad kościerskich rajców. W czasie swoich wystąpień domagali się przede wszystkim spotkania z burmistrzem, projektantami oraz urzędnikami odpowiedzialnymi za inwestycje drogowe. Mimo oporów ze strony władz miasta, doszło do niego dopiero w grudniu minionego roku. W czasie jego trwania mieszkańcy przedstawili swoje postulaty. Nie kryli też zadowolenia, że do spotkania wreszcie doszło.
- Jesteśmy zadowoleni, że spotkanie się odbyło i że zostaliśmy wysłuchani. Szkoda tylko, że tak późno. Część naszych postulatów została spełniona w nowym planie i to budzi nasze zadowolenie. Jednak wiemy, że ostatnie słowo należy do pana Michała Majewskiego. Dlatego będziemy chcieli, że aby propozycje władz miasta znalazły się na piśmie, a te postulaty mieszkańców, które nie zostaną uwzględnione, również były poparte uzasadnieniem. Teraz czekamy na rozwój sytuacji – stwierdziła w rozmowie z nami Justyna Stiepanow.
W spotkaniu z mieszkańcami nie wziął udziału Michał Majewski, ale jego zastępca Tomasz Nadolny. On również nie krył satysfakcji z jego przebiegu.
- Rozmowy przebiegały w dobrej atmosferze. To była merytoryczna dyskusja. Część postulatów została już uwzględniona, chodzi m.in. o wyniesienie skrzyżowań oraz spowalniacze. Kolejne propozycje będziemy analizować i zobaczymy, czy wszystkie są możliwe do zaakceptowania. Jednak stanowczo chcemy rozwiać obawy na temat tzw. obwodnicy. My nie budujemy w tej części miasta żadnej obwodnicy lecz tylko ul. Kopernika, która ma usprawnić ruch oraz poprawić komfort mieszkańców, którzy przy niej mieszkają – powiedział nam zastępca burmistrza.
Zapowiedź sprawy sądowej i zarzut kłamstwa
Kilka miesięcy później okazało się, że cała historia nie będzie miała happy endu, przynajmniej z punktu widzenia mieszkańców, którzy domagali się m.in. stworzenia miejsc parkingowych na ul. Kopernika. Na kolejnej sesji, Głos ponownie zabrała Justyna Stiepanow, która nawiązała do tzw. małej obwodnicy. Podkreśliła, że dokumentacja przygotowana przez miejskich urzędników ewidentnie świadczy o tym, że mamy do czynienia z takim charakterem drogi. Jednocześnie dodała, że jej wystąpienie nie ma charakteru pytań i nie oczekuje odpowiedzi. Zapowiedziała, że kieruje sprawę do sądu i tam będzie rozmawiać z władzami miasta.
W czasie sesji nikt z władz miejskich nie ustosunkował się do wystąpienia mieszkanki. Poprosiliśmy jednak burmistrza o komentarz do całej sprawy.
- Jeśli chodzi o zapowiedź skierowania sprawy do sądu przez panią Stiepanow, to oczywiście ma do tego pełne prawo. Żyjemy w demokratycznym państwie i niezawisły sąd rozstrzygnie tę sprawę. My mamy wszelkie pozwolenia wymagane przepisami prawa i mam nadzieję, że nasze działania zostaną dobrze ocenione przez sąd. Jednocześnie chcę zdecydowanie podkreślić, że to są inwestycje realizowane z myślą o mieszkańcach, a mówienie, że to będzie mała obwodnica jest po prostu kłamstwem powielanym przez część mieszkańców – stwierdził Michał Majewski.Reklama
To będzie obwodnica
Jak się okazuje, słowa burmistrza mocno oburzyły mieszkańców opisywanych ulic. Ich przedstawiciel - kolejny raz zabrał głos na sesji Rady Miasta, która odbyła się pod koniec marca. Na władzach miasta nie zostawił suchej nitki. Pytał dlaczego nie jest możliwe stworzenie miejsc parkingowych na ul. Kopernika podając jednocześnie propozycje, by zniwelować szerokość ulicy z 6 do 5,5 m lub zrezygnować z chodnika skoro po drugiej stronie będzie ciąg pieszo-rowerowy. Kolejne pytanie Dariusza Maciaka dotyczyło tego, dlaczego władze miasta chcą budować odnogę od Kopernika w kierunku ul. Strzeleckiej, co w jego przekonaniu tylko zwiększa koszty tego przedsięwzięcia, tym bardziej, że będzie ona przebiegać przez grunt Lasów Państwowych, które będą musiały otrzymać odszkodowanie od władz miasta. W kontekście braku miejsc parkingowych, wyraził w imieniu mieszkańców obawę, że na razie na ul. Kopernika władze miasta nie mają planów wprowadzenia zakazu zatrzymywania się i postoju, ale taka możliwość istnieje. Na koniec zostawił kwestię naszego artykułu, w którym Michał Majewski stwierdził, że inwestycje realizowane z myślą o mieszkańcach, a mówienie, że to będzie mała obwodnica jest po prostu kłamstwem.
- Odniosę się do artykułu, w którym burmistrz zarzucił nam kłamstwo. Na początek podam definicję obwodnicy. Jest to droga prowadząca wokół miasta, dzielnicy lub centrum, umożliwiająca pojazdom ominięcie pewnego obszaru miejskiego i odciążenie jego ulic z ruchu międzymiastowego, międzydzielnicowego lub międzyosiedlowego. Obwodnice dzielą się na – śródmiejskie, miejskie i pozamiejskie. Obwodnica więc nie definiuje tylko tego, gdzie odbywa się duży ruch tranzytowy. My w przypadku tych budów mamy do czynienia z powolnym postepowaniem obwodnicy miejskiej. To, że zastępca burmistrza mówił, że coś takiego nie jest planowane, nie współgra z tym, co 28 września na sesji mówił burmistrz Michał Majewski o wizji rozwoju miasta – mówił Dariusz Maciak.
Jednocześnie przytoczył jeszcze niezwykle ważny element dotyczący tego, czy wspomniane inwestycje, będą miały charakter obwodnicy, czy też nie. Informacje przedstawione przez Dariusza Maciaka pochodziły z Centrum Informacji Rządu, a dotyczyły wniosku złożonego przez władze miasta w ramach Polskiego Ładu na dofinansowanie budowy Paderewskiego i Kopernika.
- W tym wniosku urząd napisał, że realizacja niniejszej inwestycji rozładuje napięcia komunikacyjne głównych ciągów komunikacyjnych Kościerzyny. Natomiast zmniejszenie natężenia ruchu na drodze krajowej nr 20 i wojewódzkiej 214 przyczyni się do zwiększenia atrakcyjności osiedleńczej, turystycznej i inwestycyjnej miasta i regionu, a w efekcie do poprawy lokalnej sytuacji społeczno-gospodarczej. We wniosku miasta na dofinansowanie jest wprost napisane coś, co wyczerpuje definicję obwodnicy miejskiej. Stanowisko mieszkańców jest takie, że nie chcą łączenia drogi krajowej nr 20 z drogą wojewódzką 214, co wyrazili w petycji, pod którą podpisało się ponad 200 osób i powtarzali wielokrotnie na spotkaniach. Dementuję więc słowa, że mieszkańcy kłamią, mówiąc o małej obwodnicy. Mieszkańcy mówią, że będzie to mała obwodnica wyłącznie na podstawie przedstawionych tutaj faktów. Połączenie drogi nr 20 z wojewódzką 214 spełnia kryteria słowa – obwodnica. I mamy prawo takiego słowa używać. Istotna jest funkcja nowej drogi, a nie parametry techniczne, o których się mówi najwięcej. Do tej pory ta droga zabezpieczała nasze interesy bytowe, i chcemy aby tak zostało. Zwracam się też do mieszkańców, którzy oglądają sesje. Powielane są nieprawdziwe informacje, bo nie jest prawdą, że mieszkańcy Kopernika nie chcą remontu. Chcą tego remontu z zachowaniem dotychczasowego przebiegu tej drogi, bez tej odnogi. I z zachowaniem dotychczasowej funkcji drogi – argumentował Dariusz Maciak.
Trzeba też wspomnieć, że mieszkańcy szczegółowe informacje na temat całej procedury związanej z opisywanymi inwestycjami zamieścili na kanale youtube.
Dodajmy na koniec, że w kwietniu władze miasta podpisały umowę z wykonawcą budowy ul. Kopernika. Inwestycja ma się zakończyć jesienią tego roku. Do tematu z pewnością będziemy wracać.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze