Przez niemal sześć godzin dziewięć zastępów straży walczyło z pożarem hali zakładu produkcji drewna w Borsku. Spaleniu uległo około 300 metrów kwadratowych obiektu. Na szczęście przed żywiołem udało się uratować otaczający budynek las.
Zgłoszenie o pożarze dyżurny Powiatowego Stanowiska Kierowania w Kościerzynie otrzymał około godziny pierwszej w nocy. Jak informuje rzecznik kościerskiej komendy PSP, Wiesław Kiedrowicz, przejeżdżający tamtędy mężczyzna zauważył łunę ognia unoszącą się ponad linią lasu. Po przyjeździe na miejsce okazało się, że ogień objął całą halę zakładu produkcji drewna znajdujący się w dawnych budynkach po lotnisku wojskowym w Borsku.
Jak mówi Wiesław Kiedrowicz, nie było już szans na uratowanie budynku. Działania strażaków polegały więc na ugaszeniu pożaru i zabezpieczeniu przed spaleniem znajdujących się wokół obiektu składowanych hałd drewna i pobliskiego lasu.
Z żywiołem walczyło dziewięć zastępów straży pożarnej. Akcja zakończyła się o około 6.30. Na miejscu zdarzenia nadal pozostaje zastęp OSP Wdzydze Tucholskie.
Na szczęście w pożarze nikt nie ucierpiał.
W sumie spaleniu uległo około 300 metrów kwadratowych hali. Obecnie trwa jeszcze szacowanie strat, ale już wiadomo, że sięgną one kilkaset tysięcy złotych.
Anna Lehmann
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze