Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Kościerzynie podjęli interwencję wobec 66-letniej kobiety, która wyprowadzała dwa psy bez kagańców. Ponadto były na długich smyczach. Zwierzęta miały też zaatakować przechodzącego młodego mężczyznę. Na szczęście nie odniósł on obrażeń.
Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Kościerzynie otrzymał zgłoszenie dotyczące dwóch agresywnych psów prowadzonych na smyczach bez kagańców. Na miejsce natychmiast skierowano dzielnicowego będącego w obchodzie rejonu służbowego.
- Policjant ustalił, że 66-letnia kobieta wyprowadzała dwa psy na zbyt długich smyczach. W pewnym momencie obok niej przechodził młody mężczyzna, na którego skoczyły zwierzęta. Dzielnicowy sprawdził, że psy posiadały aktualne szczepienia, a młody mężczyzna nie odniósł żadnych obrażeń. W związku z niezachowaniem środków ostrożności przy trzymaniu zwierząt, 66-latka została ukarana mandatem karnym - mówi Piotr Kwidziński, rzecznik prasowy KPP w Kościerzynie.
Reklama
Policjanci przypominają, że właściciele zwierząt są zobowiązani do zachowania szczególnej ostrożności podczas wyprowadzania psów. Zwierzęta powinny być prowadzone na smyczy, a w przypadku ras uznawanych za agresywne lub psów mogących stanowić zagrożenie — również w kagańcu.
Odpowiednie zabezpieczenie czworonogów pozwala uniknąć niebezpiecznych sytuacji i zapewnia bezpieczeństwo zarówno przechodniom, jak i samym zwierzętom
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zbyt długie smycze to częsty problem. Zwłaszcza jak się wyprowadza psa na drodze dla rowerów. Tylko czekać aż się stanie jakaś tragedia. Poza tym właściciele czworonogow pozwalają podchodzić do przechodniów a nie każdy jest fanem psów i często sobie nie życza kontaktu z cudzym psem.
Chodzą jeszcze z tymi bardziej kotami niz psami wszędzie zostawiają swoje odchody , nikt nie sprząta.
Zbyt długie smycze to częsty problem. Zwłaszcza jak się wyprowadza psa na drodze dla rowerów. Tylko czekać aż się stanie jakaś tragedia. Poza tym właściciele czworonogow pozwalają podchodzić do przechodniów a nie każdy jest fanem psów i często sobie nie życza kontaktu z cudzym psem.
Chodzą jeszcze z tymi bardziej kotami niz psami wszędzie zostawiają swoje odchody , nikt nie sprząta.