W Szkole Podstawowej nr 4 w Kościerzynie odbyła się wyjątkowa uroczystość. Z okazji 60. urodzin kościerskiej „czwórki” przygotowano specjalny program artystyczny, a wiele klas zmieniło się w prawdziwy wehikuł czasu, który przeniósł uczestników tego wydarzenia, w różne lata związane z historią szkoły.
Ponad 60 lat temu rozpoczęła się budowa wielu szkół w Polsce, a przyświecało temu przedsięwzięciu hasło „Tysiąc szkół na 1000-lecie Polski”. Jedną z nich była Szkoła Podstawowa nr 4 w Kościerzynie, która właśnie obchodziła jubileusz 60-lecia.
Święto szkoły odbywało się z kolei pod hasłem „Lubię wracać w strony, które znam…..”. Uroczystości rozpoczęły się mszą świętą odprawioną w kościele pw. Zmartwychwstania Pańskiego. Koncelebrowanej liturgii przewodniczył ks. Ryszard Bała, a towarzyszyli mu księża – absolwenci kościerskiej „czwórki”.
Dalsza część uroczystości miała już miejsce w gmachu szkoły. Tam odbyła się wyjątkowa akademia, którą rozpoczęła dyrektorka placówki – Gabriela Kreft. W swoim wystąpieniu sporo uwagi poświęciła ludziom, do których szkoła miała szczęście w całym okresie 60 lat swojej oświatowej działalności. Dyrektorka podkreśliła znaczenie wspólnoty, którą buduje sztafeta pokoleń.
- Naszym obowiązkiem jest pamiętać wszystkie dokonania tych osób, którzy pracowali na rzecz naszej szkoły, ponieważ w ten sposób możemy spowodować, że czyny poprzedników staną się nieśmiertelne. Dlatego chciałabym podziękować wszystkim tym, którzy poprzez swoją obecność w „czwórce” stworzyli wyjątkowe miejsce na ziemi – podkreśliła dyrektor Gabriela Kreft.
Reklama
Przygotowany przez społeczność szkolną program artystyczny miał charakter koncertu wspomnień. Warto też dodać, że emerytowanym pracownikom wręczono kwiaty jako wyraz podziękowania za pracę oraz wdzięczności.
Urodziny „czwórki” były jednocześnie okazją do zwiedzania szkoły, zapoznania się z kronikami szkolnymi, książkami z autografami, dyplomami i nagrodami, a także podziwiania specjalnych wystaw przygotowanych przez społeczność szkolną. Cześć pomieszczeń lekcyjnych zmieniła się w sale kinowe, który były swoistego rodzaju wehikułem czasu, który przenosił zwiedzających w dawne lata.
Uczestnicy tego wydarzenia jednoznacznie podkreślali, że trudno 60-letnią historię zamknąć w jednym dniu, tym bardziej, gdy chce się pamiętać o wszystkim i o wszystkich.
Fot. Joanna Mejer
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze