Na Kaszuby przyjechali 12 lat temu. Upadającej ruinie przywrócili świetność. Odrestaurowali dworek, stworzyli miejsce spotkań kulturalnych i nie tylko dla mieszkańców Trójmiasta i Kaszub. To co budowali przez dekadę w ciągu kilkudziesięciu minut strawił ogień. Pozostali bez dachu nad głową. Dlatego potrzebna jest każda pomoc!
Dworek Zielenin to nie tylko setki tysięcy złotych włożone w jego odbudowę, ale też wartość niematerialna, wspomnienia, radosne chwile, kawałek życia. Był oazą dla wielu ludzi. Miejscem spotkań, warsztatów kulinarnych, fotograficznych, siedzibą klubu kajakowego. Przede wszystkim jednak domem mieszkalnym dla pani Ani i pana Michała oraz ich dwojga małych dzieci. To, co budowali przez lata, ich cały dorobek życia, w ciągu kilkudziesięciu minut strawił ogień.
- W tej chwili jesteśmy w trakcie organizowania sobie miejsca, w którym możemy mieszkać. Chcielibyśmy być tu na miejscu, bo mamy tu zwierzęta. Był to nasz też jedyny dochód. Dzieci obecnie śpią u rodziny w Gdańsku - opowiada pan Michał.
Mieszkańcy powiatu kościerskiego, Kaszub nie raz udowadniali, że można liczyć na ich pomocną dłoń. Sprawmy, by i tym razem było podobnie. Swoją pomoc już zadeklarował wójt gminy Kościerzyna.
Najbardziej potrzebne są środki finansowe, ale też ważna jest pomoc prawna, organizacyjna w uprzątnięciu terenu i odbudowie obiektu. Potrzebny będzie więc sprzęt, kontenery, czy materiały budowlane.
Liczy się każda pomoc!
Środki finansowe na rzecz odbudowy obiektu można wpłacać na konto:
75 1050 1764 1000 0022 9541 0779
Beata Gajewska ING Bank
w tytule: Dworek Zielenin
Anna Lehmann
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze