Reklama

Dyrektor odwołał koordynatora. Mieszkańcy wystąpili w jego obronie

- To człowiek, który rozkręcił lokalną społeczność - tak o byłym już koordynatorze Ośrodka Kultury i Rekreacji w Łubianie mówią mieszkańcy. Mężczyzna stracił stanowisko między innymi dlatego, że zamierza startować w zbliżających się wyborach.

Kilkadziesiąt osób przyszło na spotkanie z wójtem gminy Kościerzyna. W budynku po byłym dworcu mieszkańcy Łubiany przekonywali włodarza, że odwołanie koordynatora Ośrodka Kultury i Rekreacji było błędem. Chcą, by mężczyzna nadal współtworzył harmonogram spotkań poszczególnych grup i odpowiadał za porządek w budynku po byłym dworcu.

- Tego konfliktu nie byłoby, gdyby pan Rafał nie został odwołany - mówiła jedna z mieszkanek Łubiany. - Byliśmy bardzo zadowoleni z jego pracy. To człowiek, który naprawdę się starał. Zależało mu na tym, aby w budynku panował porządek, a żadna z grup sobie nie przeszkadzała. Cały czas nie mogę uwierzyć w to, co się stało.

- To jest człowiek, który rozkręcił lokalną społeczność - dodała pani Ewa. - Pan Rafał zaczynał tu od porządków. Nie pytał, skąd brać na to pieniądze. Tak samo myśmy robili (…). Jesteśmy bardzo zawiedzeni, że w taki sposób potraktowano człowieka, który zrobił tyle dobrego dla lokalnej społeczności.

Mieszkańcy, którzy liczyli na to, że wójt sprawi, iż były koordynator Ośrodka Kultury i Rekreacji zostanie przywrócony do pracy, szybko zostali wyprowadzeni z błędu. Włodarz gminy Kościerzyna na samym początku spotkania poinformował zebranych, że owe decyzje leżą w wyłącznej kompetencji dyrektora Zakładu Sportu, Kultury i Turystyki.

- To pan dyrektor Daszkowski jest materialne odpowiedzialny za to, co się tu dzieje - mówił Grzegorz Piechowski. - Jeżeli pan dyrektor Daszkowski stwierdzi, że chce tę odpowiedzialność na kogoś scedować, to jest jego wola. Ten cały majątek został przekazany do Zakładu Sportu, Kultury i Turystyki i on za niego odpowiada.

Spotkanie w budynku po byłym dworcu trwało około dwóch godzin. Choć dyrektor i były koordynator pod koniec rozmów podali sobie ręce, to ich dalsza współpraca nadal stoi pod znakiem zapytania.

- Ja cały czas mam zastrzeżenia, co do pracy pana Rafała - mówił tuż po spotkaniu Grzegorz Daszkowski. - Jedno z nich wynika z braku rozmowy z organem, który prowadzi obiekt. To jest w pewnym sensie takie uprawianie samowoli (…). Z drugiej strony staram się, aby obiekty, które działają dla dobra mieszkańców, stroniły od polityki. Pan Rafał deklaruje, że bierze pod uwagę start w wyborach. To jednoznacznie się wyklucza.

W przyszłym tygodniu ma dojść do spotkania byłego koordynatora popularnego obiektu z dyrektorem Zakładu Sportu, Kultury i Turystyki. Wówczas najprawdopodobniej okaże się, czy pan Rafał nadal będzie nadzorował działalność Ośrodka Kultury i Rekreacji w Łubianie.

DA
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    RobinHut - niezalogowany 2014-05-31 11:54:38

    Zrozumcie ludzie ze w Polsce nie ma żadnej demokracji !!!!!!!!!! W gminach, miastach rządzą sitwy partyjne oparte na układach i nepotyźmie, ile wy macie lat, że ciągle wierzycie np w sprawiedliwość czy w demokrację ?????????????? hihihi

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    terefere - niezalogowany 2014-05-30 21:35:00

    Dziad swoje, a baba swoje. Jażdżewski został zwolniony zanim cokolwiek powiedział o wyborach. Zakapowali go potencjalni kontrkandydaci. Nie uprawiał tam żadnej polityki jak to raczył powiedzieć Jaśniepan Dyrektor. Oczywiście przedstawił to tak jak chciał. Trzeba było szanowna redakcjo spytać Daszkowskiego o przebieg pierwszego spotkania. W tej chwili nie ma to już większego znaczenia czy go wezmą czy nie. Spytajcie Jażdżewskiego czy to on teraz przede wszystkim chce pracować z kimś takim jak Pan Dyrektor. To przecież jest PAN DYREKTOR. Nie zapominajcie o tym. Samo to jak omotał przyszłego koordynatora Krzysztofa Recława, który to jeszcze nie zaczął a już podziękował. Ja na miejscu Rafała kopnął bym mocno w du.ę JAŚNIEPANA DYREKTORA, tylko jak go znam to odda się woli mieszkańców. Oj Panie Dyrektorze Daszkowski. Ja na miejscu Wójta wysadziłbym Cię w powietrze za takie słowa i taką opinię, jaką wystawili Ci zebrani. O tak to pewnie sami źli ludzie przyszli na spotkanie i się czepiali. Panie Daszkowski nie zapominaj, że to nie jest Twoja Własność prywatna a nasza wspólna nabyta i utrzymywana za nasze podatki. a w sumie szkoda słów. Jestem bardzo zdziwiony, że ten portal puścił ten artykuł.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości