Po parafii św. Trójcy w Kościerzynie, plakaty ukazujące zakrwawione ciała nienarodzonych dzieci, dotarły do Skorzewa. Opinie mieszkańców jednak nadal się nie zmieniły. Uważają, że tak drastycznych zdjęć nie powinny oglądać ich dzieci. Proboszcz Eugeniusz Filipski przekonuje z kolei, że fotografie nie są drastyczne, ale zrozumieją to tylko wierzący.
Przed tygodniem podjęliśmy interwencję związaną z wywieszeniem na płocie przy parafii św. Trójcy w Kościerzynie plakatów przedstawiających zakrwawione ciała nienarodzonych dzieci.
W większości opinie mieszkańców o takim sposobie walki z aborcją były jednoznaczne, że zdjęcia są zbyt drastyczne, w szczególności dla najmłodszych przechodniów.
W ubiegły piątek fotografie zniknęły z centrum Kościerzyny. Od czwartku mogą je jednak oglądać między innymi mieszkańcy Skorzewa, gdzie rozpoczęła się ta sama kampania antyaborcyjna. I tym razem do naszej redakcji trafiły sygnały, że choć przekaz jest dobry, sposób prezentacji jest nieodpowiedni. W większości rodzice martwią się o swoje dzieci, które ich zdaniem nie powinny oglądać takich zdjęć.
Inne zdanie na ten temat ma proboszcz skorzewskiej parafii ksiądz Eugeniusz Filipski, który tłumaczy, że akcja jest troską o obronę życia nienarodzonego i jest wyznaniem wiary katolika.
- To nie są drastyczne zdjęcie. Na fotografiach przedstawione są ciała dzieci, które się likwiduje, morduje zabija. To nie jest nic drastycznego dla osób wierzących. Po za tym wierzący człowiek przed kanonizacją Jana Pawła II myśli o nauce naszego papieża i Pana Jezusa, nie zabijaj. Szczególnie papieża, który tyle poświęcił obronie życia nienarodzonych - mówi ksiądz Eugeniusz Filipski.
- Ten kto nie jest obojętny w sprawie wiary, ten po prostu zrozumie, że nie wolno niszczyć życia pod sercem matki i mówić, że to jest coś współczesnego, że jest to akt wolności. To jest po prostu zakłamywanie siebie i innych. Dlatego dobrze, że coś takiego jest. To rozumie jednak tylko wierzący, natomiast powinni rozumieć również ci, którzy uważają się za prawdziwych humanistów, bo humanista stara się zrozumieć godność człowieka - dodaje.
Fotografie będzie można oglądać w Skorzewie jeszcze przez kilkanaście dni.
Anna Lehmann
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze