Reklama

Kościerzyna. Rodzice na sesji: "Chcemy gimnazjum w Kaliskach"

Kilkudziesięciu rodziców, wraz z transparentami i morzem pytań do władz gminy zjawiło się w czwartek na Sesji Rady Gminy w Kościerzynie. Mieszkańcy domagają się utworzenia zamiejscowej klasy gimnazjalnej w Kaliskach. Radni jednak, już podczas komisji oświatowej, odrzucili ten pomysł. Wójt Grzegorz Piechowski mówi "Nie zgadzam się z decyzją rady".

Problem utworzenia gimnazjum przy szkole podstawowej w Kaliskach pojawia się w gminie już od dawna. Na spornym terenie wsi: Kłobuczyno, Dobrogoszcz, Nowa wieś, Kościerska Huta, Kaliska, zamieszkuje ponad 2000 osób. Mieszkańcy - rodzice dzieci w różnym wieku - deklarują, że już od lat walczą o to, aby ich pociechy mogły chodzić do szkoły w Kaliskach, a nie do oddalonego od niektórych wiosek o nawet 20 kilometrów Wielkiego Klincza.

Po tym jak w trakcie obrad komisji oświaty, radni zagłosowali przeciwko utworzeniu w Kaliskach zamiejscowego oddziału, rodzice dzieci postanowili walczyć o swoje racje na sesji, tłumnie stawiając się na czwartkowych obradach.

- Utworzenie gimnazjum w Kaliskach obiecano nam już 10 lat temu, a do tej pory go nie ma. Nasze dzieci muszą jeździć do szkoły do Wielkiego Klincza, która, jak mówił już poprzedni wójt, miała być dla naszych dzieci jedynie rozwiązaniem tymczasowym. Postępowanie członków komisji jest moim zdaniem niezrozumiałe, wszyscy na tym tracimy. Do szkoły w Kaliskach chodzi obecnie 120 uczniów, a kiedyś było ich zdecydowanie więcej. Szacujemy, że około 45 procent z mieszkańców nie posyła swoich dzieci do naszej szkoły właśnie, przez to, że nie mamy gimnazjum, rodzice wybierają inne placówki, na przykład w Szymbarku czy w Kościerzynie - mówi Anna Wardyn, przewodnicząca rady rodziców.

Rodzice zgodnie twierdzą też, że jeśli przy szkole podstawowej nie zostanie utworzone gimnazjum, to szkoła stanie się coraz mniej atrakcyjna dla uczniów, a w rezultacie nie będzie się rozwijać i zostanie zamknięta.

Nie rozumiem dlaczego rzuca się nam kłody pod nogi. Spełniliśmy wszystkie warunki, których od nas żądają, dlaczego to my musimy walczyć o uczniów a nie władze? Mam nadzieję, że to jest jakieś nieporozumienie - dodaje rozgoryczona Anna Wardyn.

Stanowisko rodziców popiera także wójt gminy, który mimo negatywnej decyzji rajców, wciąż żywi nadzieje, na utworzenie oddziału.

- Chcieliśmy utworzyć oddział zamiejscowy gimnazjum w Wielkim Klinczu w Kaliskach po to, aby dać szansę na utworzenie w przyszłości gimnazjum w tej miejscowości. Negatywna decyzja komisji edukacji sprawiła, że ten projekt nie mógł być oddany pod obrady. Uważam, że w tym rejonie powinno być gimnazjum. Na chwilę obecną rodzice borykają się z wieloma niedogodnościami, chociażby dotyczącymi transportu dzieci do Zespołu Kształcenia w Wielkim Klinczu. Jednak decyzja jest tutaj po stronie rady. Mam nadzieję, że sprawa nie jest przesądzona, że nawet jeśli nie od pierwszego września, to w najbliższych latach gimnazjum w Kaliskach powstanie. Dlatego zachęcam wszystkich rodziców do tego, aby już od pierwszej klasy posyłali swoje dzieci do kaliskiej podstawówki - mówi wójt gminy Kościerzyna Grzegorz Piechowski.

Odmienne zdanie ma natomiast większość członków komisji oświaty, kultury, zdrowia i spraw socjalnych rady gminy Kościerzyna.

- Ta placówka przystosowana jest do prowadzenia szkoły podstawowej. Dzieci z Kalisk już w tym momencie chodzą do gimnazjum w Szymbarku czy Kościerzynie. Nawet jeśli utworzona zostałaby nowa klasa, to w trakcie nauki, ci uczniowie już do niej nie powrócą. Chcemy najpierw przygotować infrastrukturę, do tego, aby dzieci miały dobre warunki. W szkole w Kaliskach konieczne jest przystosowanie klas, konieczna jest budowa sali, bo tego tam nie ma. Wójt zadeklarował, że w przeciągu trzech-czterech lat, znajdą się pieniądze na to, aby z dofinansowaniem, wybudować tam salę gimnastyczną. Dlatego, na lata 2014-2015, zamierzamy wprowadzić tą inwestycję do wieloletniego planu inwestycyjnego. Rodzice zwracają nam uwagę, że są to długotrwałe zaniedbania, ale nie ja za nie odpowiadam, nie ja tą sprawą kierowałem. Wybralismy optymalne, najbardziej racjonalne rozwiązanie. Nie chcemy zabrać tym ludziom gimnazjum. Gdyby klasa powstała, konieczne byłoby jej dostosowanie, co rodzi koszty - po co mamy wydawać pieniądze teraz, skoro w planach mamy budowę dużego budynku. - mówi Arkadiusz Maliszewski, szef komisji.

Rodzice obawiają się, że jeśli gimnazjum w Kaliskach nie powstanie w tym roku, to nie powstanie już nigdy. Oferta edukacyjna placówki nie będzie bowiem atrakcyjna ani dla dzieci, ani dla ich rodziców.

- Wszystko zależy od dzieci i zainteresowania - dodaje radny Arkadiusz Maliszewski.

Wszystko wskazuje więc na to, że szkoła w Kaliskach nie doczeka się w tym roku utworzenia klasy gimnazjalnej. Czy w przyszłości radni zmienią swoją decyzję? Czy w podstawówce powstanie nowoczesna sala gimnastyczna i dzieci będą miały odpowiednie, według radnych, warunki do nauki? Na chwilę obecną nie wiadomo.

Justyna Marszk
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    on355 - niezalogowany 2012-05-24 23:05:32

    Ważne w tej całej sprawie są dwie rzeczy po pierwsze makabryczna odległość dowożenia dzieci do Wielkiego Klincza d od 10-20 km. Nie rozumiem dlaczego się nie szuka alternatyw dla tego rozwiązania. Budowa gimnazjum to jedno, ale przecież można np wozić dzieci do Kościerzyny do jednej wynajętej szkoły. Odległość to ok 10km bliżej . Oszczędności. Wygoda dla dzieci nie chodzą do rożnych szkól rożnych klas itd. Budowa gimnazjum w Kaliskich pewnie tez rozwiązywałaby ta kwestie ale trzeba pamiętać że mieszkańcy Nowej Wsi oraz Kościerskiej Huty maja bliżej do Kościerzyny często tam też pracują i większość i tak nie pośle dziecka do szkoły w Kaliskach. Uczniowie z Kłobuczyna mają Szymbark - z tego co się nie mylę swoją parafię . Bliżej tez jest szkoła w Skorzewie - leśnymi drogami dużo, ale nawet autobusem jest bliżej do Skorzewa z Kościerzyny niż do Wielkiego Klincza. Po drugie ważne jest aby gmina z Kalisk zrobiła centrum na tą część gminy, szkoła (gimnazjum ) mogło by być jednym z jej elementów. Jednak na razie gmina kompletnie nie dba o te tereny. Raczej stawiałbym na rozwój infrastuktury, zasiedlanie tych terenów sprzedaż działek po preferencyjnych cenach czy może nawet budowa kaplicy lub kościoła. Jak to powstanie to wzrośnie liczba mieszkańców i uczniów. Obecnie jest 8 w pierwszej klasie, więc jak na poziomie gimnazjum grać w piłkę nożna gdzie potrzeba 11 osób do jednej drużyny. Utrzymanie.. to już kolejne kwestie. Jako mieszkaniec tych terenów raczej popieram stanowisko komisji oświaty o wstrzymaniu się z utworzeniem gimnazjum w kaliskach.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jatoja - niezalogowany 2012-05-24 19:55:13

    i dobrze, niech walczą o tą szkołę! Urzędnicy to najchętniej wysłaliby dzieci do wielkich molochów, a po co ? po co gimnazjaliści mają w tak młodym wieku być narażani na to wszystko... to jest okres największego buntu i najlepiej im będzie w małej szkole.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości