Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ważne w tej całej sprawie są dwie rzeczy po pierwsze makabryczna odległość dowożenia dzieci do Wielkiego Klincza d od 10-20 km. Nie rozumiem dlaczego się nie szuka alternatyw dla tego rozwiązania. Budowa gimnazjum to jedno, ale przecież można np wozić dzieci do Kościerzyny do jednej wynajętej szkoły. Odległość to ok 10km bliżej . Oszczędności. Wygoda dla dzieci nie chodzą do rożnych szkól rożnych klas itd. Budowa gimnazjum w Kaliskich pewnie tez rozwiązywałaby ta kwestie ale trzeba pamiętać że mieszkańcy Nowej Wsi oraz Kościerskiej Huty maja bliżej do Kościerzyny często tam też pracują i większość i tak nie pośle dziecka do szkoły w Kaliskach. Uczniowie z Kłobuczyna mają Szymbark - z tego co się nie mylę swoją parafię . Bliżej tez jest szkoła w Skorzewie - leśnymi drogami dużo, ale nawet autobusem jest bliżej do Skorzewa z Kościerzyny niż do Wielkiego Klincza. Po drugie ważne jest aby gmina z Kalisk zrobiła centrum na tą część gminy, szkoła (gimnazjum ) mogło by być jednym z jej elementów. Jednak na razie gmina kompletnie nie dba o te tereny. Raczej stawiałbym na rozwój infrastuktury, zasiedlanie tych terenów sprzedaż działek po preferencyjnych cenach czy może nawet budowa kaplicy lub kościoła. Jak to powstanie to wzrośnie liczba mieszkańców i uczniów. Obecnie jest 8 w pierwszej klasie, więc jak na poziomie gimnazjum grać w piłkę nożna gdzie potrzeba 11 osób do jednej drużyny. Utrzymanie.. to już kolejne kwestie. Jako mieszkaniec tych terenów raczej popieram stanowisko komisji oświaty o wstrzymaniu się z utworzeniem gimnazjum w kaliskach.
i dobrze, niech walczą o tą szkołę! Urzędnicy to najchętniej wysłaliby dzieci do wielkich molochów, a po co ? po co gimnazjaliści mają w tak młodym wieku być narażani na to wszystko... to jest okres największego buntu i najlepiej im będzie w małej szkole.
Ważne w tej całej sprawie są dwie rzeczy po pierwsze makabryczna odległość dowożenia dzieci do Wielkiego Klincza d od 10-20 km. Nie rozumiem dlaczego się nie szuka alternatyw dla tego rozwiązania. Budowa gimnazjum to jedno, ale przecież można np wozić dzieci do Kościerzyny do jednej wynajętej szkoły. Odległość to ok 10km bliżej . Oszczędności. Wygoda dla dzieci nie chodzą do rożnych szkól rożnych klas itd. Budowa gimnazjum w Kaliskich pewnie tez rozwiązywałaby ta kwestie ale trzeba pamiętać że mieszkańcy Nowej Wsi oraz Kościerskiej Huty maja bliżej do Kościerzyny często tam też pracują i większość i tak nie pośle dziecka do szkoły w Kaliskach. Uczniowie z Kłobuczyna mają Szymbark - z tego co się nie mylę swoją parafię . Bliżej tez jest szkoła w Skorzewie - leśnymi drogami dużo, ale nawet autobusem jest bliżej do Skorzewa z Kościerzyny niż do Wielkiego Klincza. Po drugie ważne jest aby gmina z Kalisk zrobiła centrum na tą część gminy, szkoła (gimnazjum ) mogło by być jednym z jej elementów. Jednak na razie gmina kompletnie nie dba o te tereny. Raczej stawiałbym na rozwój infrastuktury, zasiedlanie tych terenów sprzedaż działek po preferencyjnych cenach czy może nawet budowa kaplicy lub kościoła. Jak to powstanie to wzrośnie liczba mieszkańców i uczniów. Obecnie jest 8 w pierwszej klasie, więc jak na poziomie gimnazjum grać w piłkę nożna gdzie potrzeba 11 osób do jednej drużyny. Utrzymanie.. to już kolejne kwestie. Jako mieszkaniec tych terenów raczej popieram stanowisko komisji oświaty o wstrzymaniu się z utworzeniem gimnazjum w kaliskach.
i dobrze, niech walczą o tą szkołę! Urzędnicy to najchętniej wysłaliby dzieci do wielkich molochów, a po co ? po co gimnazjaliści mają w tak młodym wieku być narażani na to wszystko... to jest okres największego buntu i najlepiej im będzie w małej szkole.