Przeniesienie kościerskiego sądu pracy do Kartuz w kwietniu tego roku nie było najprawdopodobniej jedyną zmianą, jaka czeka tutejszy wymiar sprawiedliwości. Jeśli nowy pomysł Ministra Sprawiedliwości Jarosława Gowina wejdzie w życie, w lipcu przyszłego roku cały Sąd Rejonowy w Kościerzynie stanie się filią sądu w Kartuzach.
Kościerzyna nie ma być jedyną placówką dotkniętą reorganizacją. Zgodnie z zamysłem ministra, zniesione mają zostać wszystkie najmniejsze sądy, gdzie liczba zatrudnionych sędziów nie przekracza czternastu. Jeśli brać pod uwagę to kryterium, w całym kraju los taki czeka ponad sto miejscowości. Na Pomorzu, poza Kościerzyną, zniknąć powinny też sądy w Bytowie, Lęborku, Miastku i Sopocie.
"Burzę" związaną z przyszłym kształtem sądownictwa wywołała publikacja "Dziennika Gazety Prawnej", która ujawniła szczegóły projektu ministerialnego rozporządzenia. Przyjęte w nim rozwiązania zdaniem autorów pozwoliłoby wyeliminować powstające w wielu placówkach zatory oraz równomiernie obłożyć pracą wszystkich sędziów. Pozbawione swoich sądów miejscowości stałyby się jednak filiami innych, większych sądów z sąsiednich samorządów, składającymi się wyłącznie z dwóch zamiejscowych wydziałów - karnego i cywilnego. W uzasadnionych przypadkach funkcjonować mogłyby także wydziały rodzinne i ds. nieletnich. Pozostałe sekcje, a więc pracy, gospodarczy i ksiąg wieczystych pozostawałyby już wyłącznie w kompetencji administracji większych sądów.
Właśnie w takiej sytuacji znajdzie się zapewne Kościerzyna, co potwierdza Tomasz Adamski, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gdańsku.
- Jest to na razie projekt, a nie obowiązujące przepisy. Zakłada on zmiany organizacyjne struktury sądów ale bez faktycznego wpływu na dostęp obywateli do wymiaru sprawiedliwości. Te same wydziały będą działały w tym samym
miejscu, z tą samą właściwością - ale podlegać będą służbowo innemu prezesowi - wyjaśnia Tomasz Adamski.
Sąd Rejonowy w Kościerzynie stałby się więc filią większego sądu w Kartuzach, a funkcjonujące tu dotąd wydziały działałyby nadal, tyle że w charakterze zamiejscowych oddziałów podległych prezesowi Sądu Rejonowego w Kartuzach.
Co ciekawe, nie jest to wcale perspektywa odległa. Koncepcja nowego kształtu sieci rodzimych sądów rejonowych już trafiła do ich prezesów, zaś w styczniu minister Gowin chce odwiedzić te samorządy, gdzie zmiany mogą budzić największe kontrowersje. Zawita też zapewne na Kaszubach, jako że zdecydowanymi przeciwnikami proponowanych zmian są zarówno burmistrz Czucha, jak i zarząd powiatu. Jeśli po tych konsultacjach nic się nie zmieni, nowe przepisy wprowadzone zostaną w życie z dniem 1 lipca przyszłego roku.
Komentarze