Znana jest już przyczyna powstania ognia, który w piątkowy wczesny poranek trawił tartak w Lipuszu. Straty w wyniku pożaru sięgnęły około pół miliona złotych, a z ustaleń policjantów wynika, że powstał on na skutek zwarcia akumulatora w sztaplarce.
Jak podaje st. asp. Piotr Kwidziński, rzecznik kościerskiej policji, w toku podjętych przez funkcjonariuszy działań ustalono przyczynę pożaru, do którego doszło w piątek w Lipuszu.
- Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że przyczyną pożaru było zwarcie akumulatora w urządzeniu do załadowywania i rozładowywania drewna, a więc sztaplarce - informuje st. asp. Piotr Kwidziński.
Przypomnijmy, że straty powstałe wskutek pożaru sięgają około pół miliona złotych. Pożar zauważono około 4.40 w piątek. Przybyłe na miejsce pierwsze zastępy straży pożarnej zastały rozwinięty pożar kompleksów budynków zakładu zajmującego się obróbką drewna. W momencie zdarzenia w zakładzie nie była prowadzona produkcja. Działania strażaków polegały na prowadzeniu działań w natarciu oraz obronie sąsiednich obiektów, w tym budynku mieszkalnego.
Całkowitemu zniszczeniu i zawaleniu w skutek pożaru uległa część magazynowo-garażowa o powierzchni około 200 m kw., częściowemu zniszczeniu uległa pozostała część budynku o powierzchni około 400 m kw, w tym również instalacja elektryczna i poszycie dachowe. Ponadto spaleniu uległ też wózek widłowy oraz sześć maszyn do obróbki drewna.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Co to sztaplarka?????
Co to sztaplarka?????