Żurawina z Kaszub ucierana na surowo trafiła na Listę Produktów Tradycyjnych, którą prowadzi Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. - To jest ogromna renoma i spore wyróżnienie - mówi Halina Rogińska z Kaszubskiego Stowarzyszenia Agroturystycznego "Kościerska Chata".
Żurawina z Kaszub ucierana na surowo jest 137. produktem tradycyjnym z Pomorza na ministerialnej liście. Pod względem liczby uwzględnionych tam potraw Pomorskie znajduje się na drugim miejscu w skali kraju. O wpisanie tradycyjnie ucieranej żurawiny na ministerialną listę zabiegała szefowa Kaszubskiego Stowarzyszenia Agroturystycznego "Kościerska Chata".
- Zrobiłam to dlatego, bo uważam, że żurawina na Kaszubach jest jeszcze niewystarczająco doceniana - wyjaśnia Halina Rogińska. - Nadal niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że mamy swoistego rodzaju rubin kaszubski, który posiada różne właściwości. Żurawina od dawien dawna wykorzystywana była w gastronomii i lecznictwie. To, że znalazła się na ministerialnej liście, jest ogromną renomą i sporym wyróżnieniem.
Aby umieścić produkt na liście Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, trzeba udowodnić, że dana receptura jest wykorzystywana niezmiennie od co najmniej 25 lat. Szefowa Kaszubskiego Stowarzyszenia Agroturystycznego "Kościerska Chata" nie miała z tym większego problemu, bo żurawinę ucierała między innymi jej mama i babcia.
- Taką pierwszą osobą, która odkryła żurawinę, był mój dziadek - zapewnia Halina Rogińska. - Idąc na ryby, zauważył piękny płat czerwonych owoców i przyniósł go do domu. Wówczas babcia zaczęła wykorzystywać żurawinę w kuchni. Pierwszą osobą, którą znam, która sprzedawała owoc żurawiny na bazarze, była moja mama.
Żurawinę w regionie ma rozpropagować Festiwal Żurawiny, który odbędzie się najprawdopodobniej we wrześniu. Organizacja imprezy to inicjatywa Kaszubskiego Stowarzyszenia Agroturystycznego "Kościerska Chata".
Komentarze