Od soboty trwają poszukiwania młodego mężczyzny, który rankiem wybrał się popływać na jezioro Wdzydzkie i ślad po nim zaginął. Policjanci, strażacy i ratownicy WOPR przeczesali akwen i okolice w poszukiwaniu zaginionego, jednak go nie odnaleźli. Do tej pory nikt nie zgłosił też zaginięcia mężczyzny.
W sobotę służby ratunkowe zostały powiadomione o zaginięciu nad jeziorem Wdzydzkim młodego mężczyzny. Z ustaleń policji wynika, że około godziny 9. z plaży przy hotelu Niedźwiadek we Wdzydzach mężczyzna wypłynął wpław na środek jeziora. Na plaży pozostawił swoje rzeczy.
Policjanci, strażacy i ratownicy WOPR-u do późnych godzin przeczesywali akwen oraz okolice w poszukiwaniu mężczyzny. Nie odnaleźli go. Wstępnie śledczy wykluczyli, że mężczyzna mógł utonąć. Działania w terenie zostały więc zakończone, ale funkcjonariusze nadal prowadzą czynności, by rozwikłać zagadkę.
- Powiadomiliśmy inne jednostki policji, odnośnie sprawdzenia zgłoszeń o zaginięciach na terenie ich jednostek. Podaliśmy wygląd mężczyzny i opisaliśmy rzeczy, które po sobie zostawił. Powiadomiliśmy też recepcje ośrodków wypoczynkowych. Do tej pory nikt nie zgłosił zaginięcia - mówi p.o. rzecznika kościerskiej policji, Dawid Hering.
AL
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze