To było niecodzienne wydarzenie, któremu przyświecał szczytny cel. W kościerskiej Budowlance odbyła się impreza charytatywna połączona ze zbiórką funduszy na terapię genową dla braci Darka i Kacpra z Nowej Karczmy.
Występy muzyczne w wykonaniu lokalnych artystów, pokazy sportowe, licytacje i loteria fantowa – to tylko niektóre z atrakcji towarzyszących imprezie charytatywnej zorganizowanej dla braci Darka i Kacpra z Nowej Karczmy. Jej pomysłodawczynią była Ewa Żurawska, mieszkanka Kościerzyny.
- Słyszałam o chłopakach, którzy zmagają się z chorobą, a impuls wyszedł od mojej koleżanki, która namówiła mnie do tego, by zorganizować tę imprezę. Pomagała mi we wszystkim rodzina, grono znajomych, no i oczywiście mnóstwo darczyńców, którzy przekazali różne rzeczy na licytację i do loterii fantowej. Staraliśmy się przygotować mnóstwo atrakcji, by każdy mógł znaleźć dla siebie coś ciekawego. Dodam, że wsparcie otrzymaliśmy również ze strony starosty Alicji Żurawskiej– powiedziała nam Ewa Żurawska.
Reklama
I tak rzeczywiście było. Wszyscy ci, którzy zjawili się w hali sportowej kościerskiej Budowlanki, nie mogli narzekać na nudę.
Przed kościerską publicznością wystąpiła Patrycja Wierzba z Wielkiego Klincza, a także Paweł Orlikowski. Wylicytować i wygrać w loterii można było np. spodenki z autografem pięściarza z Kościerzyny – Nikodema Jeżewskiego, vouchery do SPA, na masaże, lekcje nurkowania, do kina, a także gadżety z autografem od Anny Wyszkoni. Na wszystkich uczestników zabawy czekały także domowe wypieki, a nawet bigos. Natomiast najmłodsi mogli skorzystać z malowania twarzy. Przez publicznością swoje umiejętności zaprezentował amatorski teatr z Debrzna.
Dodajmy, że pomysł mieszkanki Kościerzyny został wsparty przez samorząd powiatu kościerskiego.
- Myślę, że warto wspierać takie inicjatywy, ponieważ przyświeca im bardzo szczytny cel. Jako samorząd udostępniliśmy salę sportową w kościerskiej Budowlance. Mam nadzieję, że wszyscy ci, którzy wzięli udział w charytatywnej imprezie, w atrakcyjny sposób spędzili niedzielne popołudnie, łącząc w ten sposób przyjemne z pożytecznym - podkreśliła Alicja Żurawska, starosta kościerski.
Dodajmy, że nie było to pierwsze przedsięwzięcie, w czasie którego zbierano fundusze dla braci Darka i Kacpra. Co jakiś czas, w różnych rejonach powiatu kościerskiego organizowane są imprezy, którym przyświeca chęć pomocy tym dwóm młodym mężczyznom.
Przypomnijmy, że Darek i Kacper chorują na wrodzoną chorobę genetyczną. Wadliwy gen Darka i Kacpra można naprawić za pomocą leku – terapii genowej, która jest dostępna w leczeniu chorób oczu od niedawna. Cena za wyleczenie jednego oka to ponad 1,5 mln zł.
Rodzeństwo z Nowej Karczmy można również wesprzeć za pośrednictwem platformy: siepomaga.pl. Ponadto, na grupie facebookowej odbywają się też licytacje na rzecz Darka i Kacpra. Marzeniem pierwszego jest zwiedzanie różnych regionów polski, a drugiego z braci - zrobienie prawa jazdy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze