Reklama

Zniszczony symbol wspólnej pracy. Ktoś ukradł wyjątkową ozdobę z projektu KGW Wdzydzanki!

To miał być przykład, jak pasja i lokalna inicjatywa potrafią odmienić przestrzeń publiczną. Członkinie Koła Gospodyń Wiejskich Wdzydzanki stworzyły coś naprawdę wyjątkowego – projekt, który połączył sztukę, historię i miłość do Kaszub. Niestety, radość trwała krótko. Ktoś zniszczył efekt ich ciężkiej pracy, kradnąc ozdobę, która była dumą całej społeczności.

„Podróże z historią” – tak brzmiała nazwa projektu realizowanego przez KGW Wdzydzanki podczas tegorocznych wakacji. W jego ramach odnowiono trzy przystanki – jeden w Gołuniu i dwa we Wdzydzach. Dzięki kreatywności i zaangażowaniu uczestniczek zwykłe przystanki zmieniły się w małe dzieła sztuki, nawiązujące do kaszubskiej tradycji i historii regionu.

Na odnowionych obiektach pojawiły się metalowe kwiaty wykonane według szkoły wdzydzkiej, a także tablice z legendami, zdjęciami i obrazami związanymi z wdzydzkim akwenem oraz jego okolicami. Wszystko po to, by zatrzymujący się tam mieszkańcy i turyści mogli nie tylko czekać na autobus, ale też odkrywać piękno i bogactwo lokalnej kultury.

Reklama

- Liczymy, że ten projekt przybliży historię regionu mieszkańcom i turystom. Dziękujemy przyjaciołom naszego koła, którzy pomagali w pracach. Dzięki wspólnej inicjatywie powstało miejsce, które łączy funkcję praktyczną, edukacyjną oraz artystyczną, a także przyciąga uwagę dorosłych i dzieci – mówiły w czasie uroczystego podsumowania projektu jego uczestniczki.

Dziś jednak ich entuzjazm zastąpiły smutek i rozgoryczenie. Z przystanku w Gołuniu zniknęły charakterystyczne metalowe kwiaty – ręcznie wykonane elementy, które były ozdobą całego projektu. Ktoś je po prostu ukradł.

Reklama

Jeszcze niedawno zachwycały przejezdnych i stanowiły powód do dumy dla mieszkańców. Teraz zostały po nich tylko puste haczyki i poczucie straty. Zniknięcie ozdoby zauważyła jako pierwsza Emilia Cieplińska z KGW Wdzydzanki.

- Koleżanka powiedziała mi, że jeszcze w sobotę wieczorem wszystko było ok. Natomiast w niedzielę, gdy wracałam do domu zauważyłam, że naszej ozdoby nie ma. Naprawdę brakuje słów, by to komentować. Sporo osób poświęciło dużo czasu, energii, żeby to wszystko zrobić. Nie mamy pojęcia dlaczego tak się stało. Czy trafiło to na złom, czy ktoś powiesił sobie te dwa elementy w domu, bo tak mu się podobały? Tego nie wiemy. Jednak musiał poświecić czas i siły, bo te ozdoby do lekkich nie należały – opowiada Emilia Cieplińska.

Reklama

Na profilu Koła pojawił się emocjonalny apel:

- Tyle serca i tyle pracy włożyliśmy w nasze przystanki… To było coś wyjątkowego, coś, co dodawało uroku naszej wsi. Prosimy, oddajcie ozdobę. Nigdzie indziej nie będzie wyglądała tak pięknie jak tutaj - napisały członkinie KGW Wdzydzanki.

Ukradzione metalowe kwiaty były nie tylko dekoracją, lecz symbolem wspólnoty, zaangażowania i lokalnej dumy. Dla mieszkańców Gołunia i Wdzydz to więcej niż strata materialna – to cios w serce projektu, który miał przypominać o tym, jak ważna jest miłość do swojej małej ojczyzny.

Reklama

Każdy, kto widział odnowione przystanki, był zachwycony ich pięknem i pomysłowością. Były dowodem na to, że nawet niewielka wieś potrafi stworzyć coś niezwykłego, jeśli tylko ludzie działają razem.

Teraz pozostaje nadzieja, że sprawca się opamięta, a ozdoba wróci tam, gdzie jej miejsce – do przystanku, który dzięki Wdzydzankom stał się małą galerią kaszubskiego serca.

Fot. Archiwum KGW Wdzydzanki

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 04/11/2025 12:37
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości