Policjanci zatrzymali 46-letniego mieszkańca powiatu kościerskiego, który wszczął awanturę w domu. Jak się okazało, mężczyzna stosował przemoc domową. Grozi mu nawet 5 lat za kratami.
Policja otrzymała zgłoszenie o awanturze domowej w jednym z domów na terenie powiatu kościerskiego. Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Kościerzynie natychmiast skierował na miejsce funkcjonariuszy z Posterunku Policji w Liniewie.
- Po przybyciu na miejsce policjanci zastali pokrzywdzoną kobietę oraz 46-letniego mężczyznę, który był pod silnym wpływem alkoholu – badanie wykazało ponad 2,5 promila. Mężczyzna wykazywał agresję zarówno wobec kobiety, jak i interweniujących funkcjonariuszy – wyjaśnia Piotr Kwidziński, rzecznik prasowy kościerskiej policji.Reklama
Mężczyzna został zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie. Jednocześnie policjanci założyli tzw. "Niebieską Kartę", dokumentującą przypadki przemocy domowej.
- Śledczy ustalili, że zatrzymany od dłuższego czasu znęcał się psychicznie i fizycznie nad swoją byłą żoną. Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mu zarzutu znęcania się nad żoną – dodaje rzecznik.
Prokuratura, na wniosek policji, zastosowała wobec mężczyzny środki zapobiegawcze w postaci dozoru policyjnego oraz zakazu zbliżania się do pokrzywdzonej. Za popełnione przestępstwo znęcania się grozi kara pozbawienia wolności do 5 lat.
Policja podkreśla, że przemoc domowa rzadko jest zdarzeniem jednorazowym. Brak stanowczych i natychmiastowych działań wobec sprawcy najczęściej prowadzi do powtarzania się aktów przemocy. Funkcjonariusze apelują o niebagatelizowanie sygnałów świadczących o krzywdzie osób w otoczeniu.
Policjanci przypominają - Nie bądź obojętny! Jeśli jesteś świadkiem przemocy lub wiesz, że ktoś z twojego otoczenia jej doświadcza, reaguj. Zawiadom Policję, Straż Miejską lub najbliższy Ośrodek Pomocy Społecznej. Pomoc dla ofiar przemocy domowej jest dostępna pod specjalnym numerem telefonu: /0-22/ 668 70 00 – Niebieska Linia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze